REKLAMA

Nie żyje płocczanka. „Niestety, dziś się nie udało…”

REKLAMA

W nocy z środy na czwartek na osiedlu Podolszyce Północ zmarła młoda płocczanka. Jak wynika z naszych informacji, popełniła samobójstwo.

Do tragicznego zdarzenia doszło w nocy z 17 na 18 kwietnia. W Płocku, przy al. Armii Krajowej, młoda kobieta powiesiła się na stelażu, podtrzymującym drzewa.

– Wczoraj około północy otrzymaliśmy informację, że na Osiedlu Podolszyce, w rejonie przystanku autobusowego, dwóch mężczyzn podjęło reanimację wobec młodej kobiety – potwierdziła informację sierż. sztab. Marta Lewandowska z Komendy Miejskiej Policji w Płocku. – Na miejscu jeden z policjantów kontynuował czynności reanimacyjne, kolejno pomocy udzielali ratownicy karetki pogotowia. Niestety, po trwającej blisko 40-minutowej reanimacji, kobieta zmarła – wyjaśniła rzecznik płockiej policji.

Zmarła to 30-letnia płocczanka. Na miejscu tragedii czynności wykonywane były pod nadzorem prokuratora. Policja prowadzi dochodzenie, w celu ustalenia okoliczności śmierci młodej kobiety.



PowiązaneTematy

– Są chwile, gdy liczy się każda sekunda. Chwile, gdy trzeba ratować ludzkie życie. Chwile, takie jak ta. Niestety dziś się nie udało :( Dziwne uczucie, gdy odcinasz wisielca i próbujesz ratować czyjś, pewnie cały świat… Czyjąś dziewczynę, żonę, córkę czy mamę… Kiedyś miałem podobne chwile, dziś wiem, ile mogłem stracić. Pamiętajcie, by w trudnych chwilach rozmawiać z bliskimi, z osobami, które kochacie i które kochają Was. Szanujcie siebie i swoje życia. Takie przemyślenie, by Wasza noc nie skończyła się jak ta dziś – pisze wstrząśnięty tym zdarzeniem mężczyzna, który jako pierwszy podjął reanimację kobiety.

Dołączamy się do apelu płocczanina – czasem wystarczy zwykła rozmowa, żeby odwieść człowieka od myśli samobójczych…