REKLAMA

Łodzie płockiego WOPR zniszczone przez trąbę powietrzną… Trwa zbiórka na odbudowę sprzętu ratowników

REKLAMA

25 czerwca nad osiedlem Radziwie przeszła trąba powietrzna. Na jej drodze stanęła m.in. baza Rejonowego Płockiego WOPR. Ratownicy stracili cały sprzęt pływający… Nowy sprzęt dla nich to kwestia bezpieczeństwa podczas tegorocznych wakacji.

Poniedziałkowe popołudnie było katastrofalne w skutkach dla jednostek pływających zacumowanych na osiedlu Radziwie. Około godziny 15 nad Płockiem przeszła trąba powietrzna, na drodze której stanęły porty, w tym również baza Rejonowego Płockiego WOPR.

– Żywioł uszkodził wszystkie nasze statki, będące w porcie – informują załamani woprowcy. – Zalane silniki, porwane tuby od pontonów, pęknięte kadłuby, powyginane relingi, itd. Można wymieniać wiele uszkodzeń, rozmiar zniszczeń ukazują zdjęcia. W tej chwili nie jesteśmy w stanie prowadzić naszych działań ratowniczych. Nasza „siła rażenia” w postaci łodzi ratunkowych została całkowicie zneutralizowana – martwią się ratownicy.

Trąba powietrzna zepchnęła kontener i kemping do Wisły. W środku były osoby

Przypomnijmy, że niedawno płocki WOPR obchodził jubileusz 40 lat organizacji. To organizacja, której członkowie pracują społecznie, aby ratować innych. Ratownicy prowadzą wiele akcji profilaktycznych dla dzieci i młodzieży czy szkolenie samoratownictwa na lodzie dla ratowników, służb mundurowych i mieszkańców. Zabezpieczają również nieodpłatnie medycznie imprezy organizowane przez różne stowarzyszenia, prowadzą działania ratownicze na terenie trzech powiatów (płocki, gostyniński i sierpecki).

Bez działającego sprzętu pływającego woprowcy nie mogą już pomagać…

– Zwracamy się do Was o pomoc i wsparcie. Wierzymy, że z Waszą pomocą uda nam się odbudować siłę sprzętową płockiego WOPR-u i będziemy mogli przepracować dla Was kolejny sezon. Chcemy po prostu godnie Wam dalej służyć! Wszystkie Państwa wpłaty zostaną przeznaczone na remont jednostek. Na kwotę, którą wstępnie oszacowaliśmy, składają się remonty dwóch kadłubów oraz zakup co najmniej jednego silnika – tłumaczą w płockim WOPR.

Na portalu Zrzutka.pl założono zbiórkę na kwotę 60 tys. zł, która nie pokryje wszystkich strat, ale umożliwi powrót do działalności ratowniczej – do tego niezbędny jest remont co najmniej dwóch jednostek.



Można również wpłacać bezpośrednio na konto WOPR: Bank PeKaO S.A 96 1240 3174 1111 0000 2890 2247.

Na szczęście jest szansa, że już wkrótce ratownicy będą mieli przynajmniej jedną łódź.

– Już w najbliższy piątek będzie wodowana łódź „Dar Mazowsza”, którą dla WOPR wypożyczył samorząd województwa mazowieckiego od Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego i Transportu Sanitarnego w Płocku – powiedział nam Tomasz Kominek, dyrektor płockiej delegatury urzędu marszałkowskiego. – Łódź zostanie przygotowana dla woprowców tak, żeby mogli od razu z niej korzystać – zapewnił.

Tomasz Kominek, który jest mieszkańcem osiedla Radziwie, złożył też interpelację w sprawie pomocy poszkodowanym po przejściu trąby powietrznej. Zwrócił się z prośbą do prezydenta Płocka oraz do marszałka województwa mazowieckiego o rozważenie możliwości zabezpieczenia środków finansowych dla podmiotów, które zostały poszkodowane podczas tego żywiołu. Warto bowiem wspomnieć, że ogromne straty poniósł płocki WOPR, który został bez żadnej jednostki pływającej, ale i Centromost czy właściciele prywatnych łodzi, stacjonujących na przystani w Radziwiu.

Utrudnienia na moście po burzy. Sporo ulic zalanych, zerwany dach Biedronki

Zostań Patronem PetroNews.pl - Wspieraj swoje lokalne media KLIKNIJ!

REKLAMA

PowiązaneArtykuły

Komentarze 7

  1. Niezależny ratownik... says:

    A ja zapytam tak: Czy takie służby jak WOPR nie są ostrzegane przed zagrożeniami meteorologicznymi przed?
    Kto za to beknie???

  2. Janusz says:

    Czyżby ktoś chciał zrobić biznes na „tragedii” inaczej odkupić za grosze od WOPR-u sprzęt i sprzedać za normalne pieniądze ?. Ja widziałem jak wyciągaliście te łodzie i wiem że robiliście to w sposób niedbały ,bezmyślny. Żółta nowa łódź z silnikiem oprócz pogiętego stelażu na światła jest w stanie idealnym nawet nie porysowana a silnik to kwestia osuszenia i uruchomienia (serwis może 1500 zł).Proszę nie dramatyzować i wziąć się do roboty i mniej pić alk… anie ciągnąc kasę od ludzi .W tamtym roku jak zatopiła się łódź przy pomoście wędkarzy to ludzie z WOPR-u wydostali ją z wody i wzięli 2500 zł a potem słyszałem że to nie WOPR tylko jeden z członków stowarzyszenia prywatnie to zrobił ,ale faktem jest że wszyscy którzy przy tym byli to ludzie z WOPR-u. Mam bardzo złe zdanie na temat waszej działalności przykładów mogę podać więcej ,ale na razie się wstrzymam. Dwa razy wpis przepraszam ale pierwszy z pomyłką

  3. Janusz says:

    Czyżby ktoś chciał zrobić biznes na „tragedii” inaczej odkupić za grosze od WOPR-u sprzęt za normalne pieniądze ?. Ja widziałem jak wyciągaliście te łodzie i wiem że robiliście to w sposób niedbały ,bezmyślny. Żółta nowa łódź z silnikiem oprócz pogiętego stelażu na światła jest w stanie idealnym nawet nie porysowana a silnik to kwestia osuszenia i uruchomienia (serwis może 1500 zł).Proszę nie dramatyzować i wziąć się do roboty i mniej pić alk… anie ciągnąc kasę od ludzi .W tamtym roku jak zatopiła się łódź przy pomoście wędkarzy to ludzie z WOPR-u wydostali ją z wody i wzięli 2500 zł a potem słyszałem że to nie WOPR tylko jeden z członków stowarzyszenia prywatnie to zrobił ,ale faktem jest że wszyscy którzy przy tym byli to ludzie z WOPR-u. Mam bardzo złe zdanie na temat waszej działalności przykładów mogę podać więcej ,ale na razie się wstrzymam.

  4. Zaciekwiona says:

    Nie mam absolutnie nic do tej służby i uważam, że jest jak najbardziej potrzebna, ale osobiście uważam, że opisywanie na ich facebooku tej sytuacji jako „tragedia” jest nie na miejscu. Tym bardziej nie na miejscu uważam zbieranie na te łodzie pieniędzy. Rodzi się w mojej głowie pytanie: nie były ubezpieczone?!

    • Mateusz says:

      nie da się ubezpieczyć łodzi ratowniczej.

      • Kierowca 321 says:

        Z tego co się orientuje łodzie posiadały OC, a dlaczego nie AC?? Bo ubezpieczyciel bał się, że zostaną uszkodzone podczas akcji?! Co za bzdury… Idąc tym tropem to na auta też nie powinni wystawiać AC ze strachu przed uszkodzeniem w trakcie jazdy…

      • Karol says:

        Nie da się ubezpieczyć AC np. samochodu wyścigowego czy karetki. Albo inaczej – da się ale stawka będzie o wartości np. połowy, czy więcej auta rocznie. Podobnie jest z takimi łodziami. Nie rozumiem dlaczego tego nie sprawdzisz a się gorączkujesz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Zgadzam się na warunki i ustalenia PolitykI Prywatności.

Reklama

Najchętniej dzisiaj czytane

Reklama


REKLAMA
  • Przejdź do REKLAMA W PŁOCKU