Platforma Obywatelska: Podział województwa mazowieckiego? Nierealny i szkodliwy

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

Przedstawiciele Platformy Obywatelskiej zaprosili dziennikarzy w sobotę na śniadanie prasowe, aby porozmawiać na temat propozycja Prawa i Sprawiedliwości, dotyczącej podziału województwa mazowieckiego. – To populizm, opierający się na sentymentalnym powrocie do województwa płockiego – podsumował Marcin Kierwiński.

Prawo i Sprawiedliwość w kampanii do Sejmu i Senatu zaproponowała, aby z województwa mazowieckiego wydzielić Warszawę, a z pozostałej części utworzyć województwo, którego stolica miałaby być w Płocku. – To nie pierwsza taka propozycja PiS – podkreślał Marcin Kierwiński, lider listy PO w naszym okręgu wyborczym i szef gabinetu politycznego premier Ewy Kopacz w trakcie konferencji prasowej 10 października. – Tak dziwnie się składa, że podobne propozycje padają zawsze w trakcie kampanii wyborczych, a potem już nigdy nie są powtarzane. Mają grać na resentymentach, gdyż Płock był kiedyś stolicą województwa. Są to jednak propozycje populistyczne, czysto polityczne i niezweryfikowane pod kątem finansowym – zaznaczał poseł PO.

Marcin Kierwiński wymieniał kolejne argumenty przeciwko takiemu rozwiązaniu. Po pierwsze, środki z Unii Europejskiej naliczane były m.in. na podstawie liczby ludności, zamieszkującej dane województwo. Województwo z mniejszą liczbą ludności dostaje więc mniej środków. Nie wiadomo co prawda, jaki algorytm będzie stosowany po 2020 roku, jednak jeśli zostanie utrzymany obecny algorytm, na pewno w przypadku podziału województwa otrzymamy mniej środków.

Po drugie, jesteśmy w środku programowania funduszy z Unii Europejskiej, w związku z czym po ewentualnym podziale województwa, aktualnie przyznane środki musiałyby być renegocjowane. Czy byłoby to możliwe, w jaki sposób i na jakich zasadach – trudno obecnie powiedzieć. – Jak wielki bałagan by to wywołało i jak wielkie opóźnienia w wypłacaniu środków, można sobie tylko wyobrazić – argumentował Marcin Kierwiński. – Pomysł PiS to więc jednocześnie opóźnienia w przyznaniu środków z Unii Europejskiej w bieżącej perspektywie – dodał.

Trzeci argument przeciwko takiemu rozwiązaniu, to konieczność zwiększenia administracji – dwa województwa generowałyby na pewno większą ilość urzędników niż jedno. Kolejna sprawa, to zróżnicowanie Mazowsza pod kątem ilości przedsiębiorstw. – Warszawa jest miejscem, w którym są największe wpływy z podatku CIT – zauważył polityk. – Pozbawienie naszego województwa tych środków, osłabi pozostałe miasta. To pokazuje, jak bardzo szkodliwy jest ten pomysł – dodał.

– Ten pomysł PiS słyszałem przy różnych okazjach i w różnych okolicznościach. Cztery lata temu słyszałem, że stolicą nowego województwa miałby być Radom. Teraz od płockich polityków PiS słyszę, że miałby być to Płock. Ale politycy PiS w Radomiu mówią, że jeśli dojdzie do realizacji tego projektu, to jednak byłby Radom. Tak to już jest, że stolica województwa może być jedna – nieco ironicznie stwierdził poseł.

Marcin Kierwiński przytoczył też przykład województwa zachodniopomorskiego, w którym obecnie również PiS proponuje podział, chociaż jeszcze kilka lat temu negatywnie ocenił podobną inicjatywę obywatelską. – Nie dajmy się nabierać na tanie, populistyczne chwyty – apelował polityk.

– Wypowiedzi posłów PiS, w zależności od tego, z jakiego regionu pochodzą, są różne. Widać więc, że działania są czysto polityczne, które spowodują jedynie pogorszenie naszej sytuacji – stwierdziła Elżbieta Gapińska, posłanka na Sejm.

– Płocczanie są dumni ze swojego miasta i jakiekolwiek sztuczne podziały nie mają większego sensu. Poza tym, jakiekolwiek zamieszania w momencie formułowania Regionalnego Instrumentu Terytorialnego nie są wskazane – mówił z kolei prezydent Płocka, Andrzej Nowakowski.

Politycy stwierdzili, że w obecnej sytuacji nie ma żadnych korzyści, płynących z podziału województwa. – Jakiekolwiek zamieszanie w tej perspektywie unijnej, która prawdopodobnie będzie ostatnią tak dużą, powoduje wyłącznie bałagan i opóźnienie w wypłacaniu środków unijnych – wyjaśniał Marcin Kierwiński.

Dopytywany, nie potwierdził jednak, że nigdy taka propozycja nie wyjdzie ze strony Platformy Obywatelskiej. – Na pewno ze strony PO nigdy nie wyjdzie propozycja, która będzie szkodliwa dla Płocka. Obecnie jakikolwiek podział województwa mazowieckiego to osłabienie tych dwóch nowych województw – podkreślił Marcin Kierwiński.

– Z naszej perspektywy, dużo ważniejsze od jakiejkolwiek sztucznej debaty na temat podziału województwa, jest połączenie komunikacyjne, tak, żeby Płock miał połączenie z Warszawą, ale także z resztą kraju. Mówimy o linii kolejowej do Modlina, do Warszawy, o trasie S10. O tym chcemy rozmawiać z samorządem województwa, bo dzięki temu Płock zyska szanse na rozwój. Dzisiaj bezrobocie w Płocku jest na poziomie 10%, dobre połączenie komunikacyjne sprawi, że to bezrobocie może być niższe. Tym chcemy się zająć – podkreślał prezydent Płocka.

– Koncentrujmy się na realnych problemach, a nie wymyślonych – wtórował Marcin Kierwiński. – Tak jak prezydent podkreślił, przybliżenie trasy S10 do Płocka jest realne, o czym myślę, że w najbliższych dniach będziemy mogli Państwa powiadomić – podsumował poseł.

Poprosiliśmy w sobotę o komentarz do tego stanowiska Platformy Obywatelskiej senatora Marka Martynowskiego, niestety, pomimo odczytania naszej wiadomości, nadal czekamy na odpowiedź.

Podziel się:

Zostaw Komentarz

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji