W studiu PetroNews gościł dr Piotr Gryszpanowicz – inżynier, wykładowca akademicki i autor 40 książek o Płocku, który zdecydował się wystartować ponownie do Rady Miasta Płocka. Dlaczego?
– Wiele osób zadaje mi takie pytanie, chociaż bardziej w kontekście nie „po co ci to?”, tylko „już dawno powinieneś”, bo w ostatniej kampanii nie brałem udziału. Wtedy dla mnie najważniejsze było dokończenie sprawy doktoratu – mówi Piotr Gryszpanowicz. – Po co mi to? Na przykład po to, że chciałbym mieć wpływ na to, co nas otacza. Na to, co nas boli na co dzień. I takich przykładów mógłbym mnożyć bardzo dużo – podkreśla nasz rozmówca.
Jak tłumaczy, od 11 lat wozi dzieci do szkoły podstawowej numer 23 w Płocku. Starsze córki są już w liceum, ale najmłodsza zaczęła właśnie edukację w tej szkole.
– I nie było roku, żebym nie jeździł ulicą Walecznych. Ile lat walczymy wspólnie z rodzicami, z dyrekcją szkoły, żeby coś na tej ulicy zmienić. Ile wykonałem już koncepcji nieodpłatnie dla szkoły, w ramach działalności, bo od kilku lat jestem również przewodniczącym Rady Rodziców w tej szkole. Ile odbyliśmy rozmów w Urzędzie Miasta? Jeździliśmy, pokazywaliśmy pomysły, jednak bez takiej siły przebicia. Z głosem radnego władze miasta muszą się liczyć, a przynajmniej powinny nieco bardziej się liczyć, niż z takim szeregowym mieszkańcem – argumentuje Piotr Gryszpanowicz.
Zaznacza, że na uliczkach osiedlowych nie da się już funkcjonować, a dla okolicznych mieszkańców rodzice są intruzami.
– To są drogi, które pamiętają lata osiemdziesiąte, kiedy samochód był towarem deficytowym. Dzisiaj tych pojazdów jest bardzo dużo. I to nawet nie chodzi o to, że ktoś nie mieszka na tym samym osiedlu, ale musi dojechać autem, bo za chwilę jedzie do pracy, a nie będzie odprowadzał dziecka i wracał pieszo do samochodu. Ale mówimy też o takich sprawach, o których powinniśmy pomyśleć, jak przejazd straży pożarnej, czy karetki. Tamte uliczki są tak zastawione, że naprawdę trudno się przecisnąć. Chcę po prostu jako inżynier i projektant wdrożyć koncepcje, które kiedyś przedstawialiśmy, a które nie zyskały akceptacji – mówi Piotr Gryszpanowicz.
Przyznaje, że zaangażował się w działalność na rzecz dzieci, a wspólnie z nauczycielami i rodzicami stworzyli bardzo fajną grupę, dzięki której realizowane są różnego rodzaju inicjatywy, np. wręczenie każdemu dziecku apteczki podręcznej, którą noszą w plecakach. Ale stawiają zwłaszcza na te, angażujące dzieci ruchowo, które wyciągają ich z wirtualnego świata.
– Dzisiaj prawie nikt nie biega w szkole na przerwach. Dzisiaj wszyscy siedzą pod ścianami albo na schodach i wszyscy w telefonach. My nie dostrzegamy tego problemu w ogóle i mam wrażenie, że zbyt mało mówimy o problemach psychicznych dzieci – podkreśla.
Praca społeczna Piotra Gryszpanowicza to nie tylko dzieci. Około 10 lat temu, podczas swojej ówczesnej kampanii wyborczej zaproponował realizację w Płocku toru wyścigowego. Pomysł ten spotkał się z ogromnym aplauzem mieszkańców, a warto podkreślić, że wówczas w Polsce nie było jeszcze tylu torów, co obecnie. Jednak wtedy do rady miasta się nie dostał, a pomysł ten został zapomniany.
– Faktem jest, że ten tor nie powstał. Obiektywnie jak patrzymy na liczbę mieszkańców, to ona z roku na rok maleje. I to nie tylko dotyczy Płocka. Dlatego musimy robić coś niestandardowego, coś innego, niż robią inni, aby ściągać tych ludzi. Bardzo dużo się dzieje na polu naukowym. To co robią władze Akademii Mazowieckiej, czy Politechniki Warszawskiej, która też dotrzymuje kroku, to naprawdę jest praca u podstaw i robimy wszystko, żeby jak najwięcej młodzieży chciało w Płocku studiować – tłumaczy Piotr Gryszpanowicz.
Opowiada, że w ostatnich latach był na kilku wyjazdach zagranicznych, podczas których spotykał się z ludźmi z Polski, z innych miast, i część z nich była w Płocku. Najczęściej mówili o Audioriver i katedrze.
– Musimy szukać nowych atrakcji. Tor wyścigowy pojawił się w moim życiu ponownie przez przypadek. Jako wykładowca mam możliwość być opiekunem dyplomantów. Robimy dyplomy inżyniera, magistra i zaproponowałem właśnie tor wyścigowy w Płocku. Myślałem, że nikt nie zgłosi, a jednak ówczesny student, a dzisiaj już obroniony pan magister inżynier napisał do mnie, że on musi robić ten projekt – wspomina nasz rozmówca.
Zaznacza, że jeśli chodzi o ten temat, mamy w Płocku fantastycznych ludzi, zarówno takich, którzy na co dzień się ścigają i wiedzą na ten temat na pewno bardzo dużo, jak i np. redaktora Bogdana Wolnego, chodzącą encyklopedię.
– Zadzwoniłem, powiedziałem, czy pamięta ten pomysł? Powiedział: „Słuchaj, daj mi pół godziny, dam ci najlepszych ludzi w Polsce”. I tak było. Dał kontakty do ludzi z Polskiego Związku Motorowego, do najróżniejszych sędziów. Przekazałem je studentowi. I on wykonał tytaniczną pracę. Bo zależało nam bardzo na tym, żeby przeanalizować, jaka powierzchnia jest potrzebna na budowę takiego toru z prawdziwego zdarzenia. Było to też bardzo ważne z innego powodu, bo od początku przyświecała nam myśl, aby tak fajny projekt był zgłoszony do konkursu, który ogłaszany jest już od lat przez prezydenta miasta, Dyplom dla Płocka. Musiał więc to być projekt realny, możliwy do realizacji w rzeczywistości. I ten projekt konkurs wygrał – mówi z dumą Piotr Gryszpanowicz.
Przekonuje, że taki projekt naprawdę mocno ożywił miasto.
– Tutaj zaczęłyby przyjeżdżać setki, tysiące osób, które musiałyby mieć gdzie się przespać, które musiałyby mieć gdzie zjeść. Naprawdę to nie jest obiekt, który sobie żyje raz na miesiąc, tylko jest miejscem różnego rodzaju sportów. Mamy taki potencjał, mamy płocką firmę zaangażowaną, mamy Orlen, który kojarzy się jak żadna firma z tego rodzaju sportem. Jeśli zostanę radnym, to będę za tym lobbował, będę przekonywał technicznie jako człowiek, który się na tym zna. Myślę, że jest jakaś forma zielonego światła również gdzieś w urzędzie, wśród tych komórek, które oceniały ten projekt – zaznacza kandydat na radnego.
Jak podsumowuje, chciałby mieć szansę poprawić też układ komunikacyjny w Płocku, bo jako specjalista w tej dziedzinie po prostu wie, jak to zrobić.
– Mówi się dużo o przebudowie skrzyżowania Wojska Polskiego i budowie wiaduktu nad tym skrzyżowaniem w ciągu obwodnicy. Mam wrażenie, że to nie tak. Uważam, że powinniśmy tutaj bardziej postawić na rozwiązania typu tzw. estakady kierunkowe. Każdy, kto mieszka na Podolszycach doskonale wie, że są takie okresy, kiedy chcąc jechać w kierunku Mostu Solidarności skręt w lewo jest praktycznie niemożliwy. Nie powinniśmy iść takim najprostszym rozwiązaniem, bo nam się tak wydaje. Musimy podejmować decyzje na podstawie badań – kończy Piotr Gryszpanowicz.
Słuchaj nas na Spotify!
Materiał KKW Trzecia Droga PSL - PL2050 Szymona Hołowni











![Zaginęła nastolatka z powiatu płockiego [AKTUALIZACJA]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2025/08/policja-1-360x180.jpg)











![Studniówka „Bergerowej” pełna elegancji [FILM, FOTO]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/01/studniowka_bergerowa_2026-57-360x180.jpg)




![Fakty na tapecie – Młodzież w mediach! [FILM, FOTO]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2025/12/FaktyNaTapecie-68-360x180.jpg)











![Prezentacja Wisły Płock [FILM, ZDJĘCIA]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/01/Prezentacja-Wisly-Plock-Mazovia-styczen-2026-6-360x180.jpg)



![Zawodniczki Jutrzenki o marzeniach i brakach sportu kobiecego [PODCAST]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/01/jutrzenka_podcast-360x180.jpeg)
![Noworoczny turniej karate w Płocku [FILM, ZDJĘCIA]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/01/Noworoczny-Turniej-Karate-Tradycyjnego-2026-8-360x180.jpg)


![Jak mija zima na drogach i czy grozi nam powódź? [PODCAST]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/02/starosta-360x180.jpeg)






