Katastrofa+ według Nowoczesnej

0

Brak sposobu uregulowania pracy nauczyciela, brak harmonogramu wprowadzania zmian i analizy kosztów, a także brak sposobu uregulowania pracy nauczyciela poza pensum i kształcenia dorosłych, to jedne z wielu zarzutów .Nowoczesnej odnośnie planowanej reformy szkolnictwa. Na spotkaniu przedstawicieli partii z mediami prezentował je Dominik Linowski, zajmujący się prawem oświatowym, sekretarz Nowoczesnej ds. edukacji.

Dominik Linowski, fot. Magda Grodecka

Dominik Linowski, fot. Magda Grodecka

Dominik Linowski reformę nazwał też nieuzasadnioną, olbrzymią rewolucją w oświacie i eksperymentem na dzieciach. Przyznał, że Nowoczesna obawia się likwidacji etatów nauczycieli, dyrektorów i administracji. Niepokoi się również o wysokie koszty reformy. – Ostatnio nawet minister finansów pytał panią minister edukacji, ile będzie kosztowała reforma – oburzał się Linowski.

Jego zdaniem, planowane zmiany nie powinny dotyczyć uczniów objętych już obowiązkiem szkolnym, a dopiero roczników kolejnych. W pierwszej kolejności powinny natomiast dotyczyć programów, a dopiero potem struktury organizacyjnej.

Przedstawiciel .Nowoczesnej zwrócił uwagę, że takie zamiary należy przedyskutować wcześniej z samorządami. – Przed poprzednią reformą w roku 1999 odbywały się rzeczywiste konsultacje z dyrektorami szkół. Sama brałam w nich udział – potwierdzała słowa Linowskiego dr Małgorzata Kamińska, pełnomocnik ds. edukacji w regionie mazowieckim.

Małgorzata Kamińska, fot. Magda Grodecka

Małgorzata Kamińska, fot. Magda Grodecka

Jak jest? Jak powinno być? Jak zmieniać? Według Kamińskiej, od odpowiedzi na te pytania powinno zaczynać się reformę w oświacie. – Wydaje nam się, że celem planowanej reformy są zmiany polityczne. Zmienią się dyrektorzy placówek. Szkoły będą zarządzane według PiS-owskiej mentalności – mówiła Kamińska w trakcie konferencji prasowej Nowoczesnej. Przekonywała, że programy nauczania mają być przygotowane z naciskiem na historię i na treści patriotyczne. – A powinno się myśleć o przyszłości – komentowała pełnomocnik.

Płocka Nowoczesna wskazuje jeszcze na inne niedostatki reformy. Na przykład niepokoi się obecnym brakiem informacji o dostępie do wychowania przedszkolnego dla dzieci od 3. roku życia. Kamińska poinformowała, że badania przeprowadzone w USA dowiodły, iż osoby, które chodziły do przedszkola lepiej sobie radzą w życiu dorosłym. Są lepiej przystosowane. Wobec powyższego, partia wysuwa postulat zapewnienia każdemu możliwości korzystania z przedszkola od 3. roku życia. Według niej, w tych placówkach powinna być także prowadzona edukacja w kierunku nauki języków obcych. To, zdaniem Kamińskiej, ważny element. Postulowała zmiany w szkolnictwie, polegające na możliwości nagradzania nauczycieli kreatywnych i zwalniania z pracy tych słabych. Wyraziła żal, że wielu nauczycieli nie wykazuje zbytniego zaangażowania w walkę z rządowymi planami zmian w oświacie.

– Chciałabym, aby nauczyciele podnieśli głowy i okazali siłę. To grupa ludzi mądrych i wykształconych, ale niechętnie wychodzących zza biurka – mówiła do dziennikarzy. Wspomniała, że nawet na protestach w Warszawie spodziewała się spotkać większą grupę zainteresowanych.

Magda Grodecka

Podziel się.

Patronat i artykuły sponsorowane w PetroNews.pl


Warto Przeczytać


Ostatnie Informacje