REKLAMA
REKLAMA

Dofinansowanie imprez – czy miastu to się opłaca?

REKLAMA

Jednym z tematów sesyjnych była zmiany w Budżecie Miasta Płocka na 2016 rok. Wypowiadających się w trakcie sesji mieszkańców oburzyły zwłaszcza wysokie kwoty przeznaczone na organizację letnich festiwali.

Radna Wioletta Kulpa dopytywała o kwotę przeznaczoną na festiwal Disco nad Wisłą. – Impreza wyceniona została na 500 tys. zł, z czego POKiS dofinansowuje w wysokości 250 tys. zł. Będzie biletowana, podobnie jak pozostałe festiwale, z tym że w znacznie mniejszej kwocie – wyjaśniał zastępca dyrektora Płockiego Ośrodka Kultury i Sztuki, Radosław Malinowski.

PowiązaneTematy

– Jak państwo to ekonomicznie rozpatrujecie? Dokładamy połowę kwoty do imprezy, która, jak można się spodziewać, będzie miała znaczną frekwencję, to czemu POKiS nie zarabia na tej imprezie? Czy powinniśmy dofinansować imprezę komercyjną? – pytała radna Kulpa.

– Jest wiele imprez dofinansowanych przez miasto – ripostował wiceprezydent Roman Siemiątkowski. – Dotychczas w ofercie miasta nie było podobnej oferty, a ta muzyka jest coraz bardziej popularna. Nie jest to więc nic nowego że dofinansowujemy płatną imprezę – podsumował wiceprezydent.

[button link=”http://petronews.pl/xviii-sesja-rady-miasta-plocka-na-zywo/” target=”new” color=”#0f9207″]XVIII Sesja Rady Miasta Płocka na żywo[/button]

O głos poprosił płocczanin Jerzy Skarżyński.

– Chciałbym powiedzieć, że na rewitalizację przeznaczono niecałe 600 tys. zł na 11 obiektów zabytkowych. To jest śmiech na sali. Starówka się rozsypuje, a na imprezy przeznaczanych jest tyle pieniędzy. Wy sobie żarty stroicie? – oburzał się mieszkaniec.

Radni pozwolili również ponownie wypowiedzieć się Pawłowi Stefańskiemu. – Majteczki w kropeczki to jest kultura? – głośno zaczął mieszkaniec Płocka. – Przy cięciach budżetu o 58 mln zł na debilną rozrywkę się nie żałuje. Dlaczego nie dofinansujecie lunaparków? To taka sama rozrywka! Nie dajecie, bo biedne miasto i zadłużone nie stać na to. 250 tys. zł na dyskotekę to jest chore! – grzmiał Paweł Stefański. – W czasie imprez panuje hasło „Popić, pogruchać, muzyczki posłuchać”. Potem przychodzi nawalona hołota i w fontannie się kąpie. I ktoś tu bredzi o kulturze? – zakończył płocczanin.

– Tyle było szkoleń o zrównoważonym rozwoju miasta, a nie wyciągnęliśmy z tego wniosków – stwierdził radny Grzegorz Lewicki. – 600 tys. zł na rewitalizację? Zauważcie jak goście mogą przyjechać do ratusza. Mają widok żałosny, przejeżdżając obok zrujnowanych kamienic – podsumował radny.