W Płocku trwają intensywne poszukiwania mężczyzny, który 27 czerwca zaatakował 15-letniego chłopca w autobusie komunikacji miejskiej. Do incydentu miało dojść po tym, jak nastolatek rozmawiał ze swoją koleżanką w języku ukraińskim. O sprawie poinformował Kurier Mazowiecki TVP3.
Awantura o język rozmowy
Jak relacjonuje poszkodowany, siedzący w pobliżu mężczyzna zwrócił mu uwagę, że skoro przebywa w Polsce, powinien mówić po polsku. Chłopak odpowiedział odmownie, co – jak twierdzi – sprowokowało agresora do żądania, by on i jego koleżanka natychmiast opuścili pojazd, a nawet kraj.
– Ja odpowiedziałem krótko, że nie, a on kazał nam po prostu wysiadać z autobusu i wyjeżdżać z kraju – opisuje zdarzenie nastolatek.
Gdy 15-latek po raz kolejny odmówił, sytuacja przybrała gwałtowny obrót. Mężczyzna podniósł się z miejsca i uderzył chłopca otwartą dłonią w twarz. Następnie siłą wypchnął z autobusu zarówno jego, jak i towarzyszącą mu 14-letnią koleżankę.
Śledztwo prowadzone dwutorowo
Sprawę zaatakowanego nastolatka z Ukrainy zgłoszono odpowiednim służbom. Prokuratura wszczęła śledztwo – na razie trwa ustalenie tożsamości napastnika, który po zdarzeniu oddalił się z miejsca.
Wyjaśniane są nie tylko okoliczności samej kłótni i rękoczynów. Sprawa jest analizowana także pod kątem możliwego motywu narodowościowego, co może mieć istotny wpływ na dalszą kwalifikację prawną czynu.
Kluczowym elementem prowadzonego postępowania ma być zapis z kamer monitoringu zainstalowanych w pojazdach płockiej komunikacji miejskiej. To właśnie nagrania z autobusu mogą pomóc w jednoznacznym zidentyfikowaniu sprawcy oraz odtworzeniu dokładnego przebiegu zajścia.



































![Najlepsi żeglarze rywalizowali w Płocku na Mistrzostwach Polski klasy Micro – ORLEN Cup [ZDJĘCIA]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2025/09/Regaty-ORLEN-Cup-Mistrzostwa-Polski-Micro-2025-15-360x180.jpg)









