REKLAMA

Płock bez dyspozytorni. Wojewoda: Z punktu widzenia pacjentów nic się nie zmieni

REKLAMA

W nocy z poniedziałku na wtorek zakończyła swoją działalność dyspozytornia karetek pogotowia w Płocku. Instytucji do marca ma nadal być 5 jednak będą zlokalizowane w Warszawie, Radomiu i Siedlcach.

Marszałek: To niezrozumiała decyzja

Zgodnie z przepisami ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym, od nowego roku dyspozytornie medyczne staną się komórkami organizacyjnymi urzędów wojewódzkich. Każdy wojewoda ma stworzyć i prowadzić jedną dyspozytornię medyczną w województwie, wyjątkiem są tutaj województwo śląskie i mazowieckie.

Likwidacji dyspozytorni w Płocku i Ostrołęce sprzeciwili się radni województwa mazowieckiego i władze pogotowia. Jeszcze 17 listopada br. stacje pogotowia otrzymały informację, że NFZ zamierza jednak aneksować dotychczasowe umowy z pogotowiem, dotyczące pracy dyspozytorni na dotychczasowych zasadach. Jednak trzy dni później, 20 listopada, mazowiecki oddział NFZ ogłosił konkurs na działalność ratownictwa, ale okres obowiązywania umów miał wynosić tylko od 1 stycznia do 31 marca 2021 r.

Projekt planu działania ratownictwa medycznego zakłada co prawda utrzymanie 5 dyspozytorni, ale ma to obowiązywać do końca marca 2021 r. i jedynie w trzech lokalizacjach – dwie dyspozytornie w Radomiu, dwie w Siedlcach, jedna w Warszawie.

Czy jednak okres pandemii jest najlepszą chwilą na realizację tego procesu? Wątpliwości ma kierownictwo pogotowia, a także radni województwa.

Jak poinformował marszałek Adam Struzik, 29 grudnia w nocy wyłączona z działalności została dyspozytornia pogotowia w Płocku, w niedzielę w Ostrołęce. Od 1 stycznia tworzenie i prowadzenie dyspozytorni na Mazowszu przejmie całkowicie wojewoda.

Zadania dyspozytorni w Ostrołęce i Płocku przejmą jednostki w Siedlcach i Radomiu. Przeciwko takim zmianom w czasie pandemii protestował sejmik województwa mazowieckiego.

Zdaniem marszałka Adama Struzika, decyzja wojewody w czasie epidemii jest niezrozumiała.

– Nie ma racjonalnych powodów, aby w tej chwili narażać na niebezpieczeństwo mieszkańców naszego regionu. Ze wstępnych analiz i rozmów z przedstawicielami innych województw wynika, że na tę chwilę wojewoda mazowiecki jako jeden z nielicznych zdecydował się na tak drastyczne kroki. W większości regionów, albo zmiany nie będą miały miejsca, albo, mimo przejęcia dyspozytorni, umowy zostały podpisane z dotychczasowymi dysponentami – tłumaczy Adam Struzik.

Jak zauważa marszałek, może mieć to związek z planami podziału województwa. – Trudno inaczej wyjaśnić pozbawienie północnego Mazowsza dyspozytorni karetek i przeniesienie tych zadań m.in. do Radomia. Jestem pełen obaw o jakość tej pracy – podkreśla.

Dyrektor warszawskiej stacji pogotowia Karol Bielski zaznacza, że mimo długiego, bo praktycznie dwuletniego okresu, wojewoda nie przygotował ani miejsca, ani systemu łączności.

– W praktyce oznaczać to będzie korzystanie z zasobów zorganizowanych przez samorząd województwa. Z pisma, które wczoraj otrzymaliśmy, wynika, że to my mamy zorganizować łączność i całą infrastrukturę, mimo że formalnie od 1 stycznia za tworzenie i prowadzenie dyspozytorni odpowiada wojewoda mazowiecki.
Chaos i dezorientacja w czasie pandemii – mówi dyrektor warszawskiej stacji pogotowia.

Zdaniem Elżbiety Lanc z zarządu województwa mazowieckiego, wprowadzane zmiany doprowadzą do chaosu.

– To najgorszy moment na tego typu decyzje, jaki można sobie wyobrazić. Na Mazowszu mamy mnóstwo zakażeń, a wygląda na to, że w innych regionach odstąpiono od tej rewolucji, a u nas nie. Do tego coraz częściej słyszymy w mediach, że nic nie jest gotowe. Dyspozytornie ma obsługiwać niedoświadczony personel, a nawet żołnierze. Mimo, iż decyzja wojewody jest dla nas trudna do zrozumienia, w pełni współpracujemy ze służbami wojewody w celu zapewnienia maksimum bezpieczeństwa mieszkańcom i przekazania kompetencji w tak trudnej sytuacji – twierdzi Elżbieta Lanc.

Dyrektorzy dyspozytorni obawiają się, że przyszli dyspozytorzy nie będą znali wystarczająco dobrze swojego obszaru operacyjnego.

Wojewoda: Dla Płocka nic się nie zmieni

Jak wyjaśnia z kolei wojewoda mazowiecki, prace nad przejęciem dyspozytorni trwały od kilku miesięcy. Wojewoda podpisał umowy ze stacjami „RM Meditrans” w Warszawie, Radomiu i Siedlcach oraz z PSP w Radomiu i Siedlcach w zakresie wynajmu pomieszczeń i infrastruktury łączności.

– Kadra do dyspozytorni w Radomiu i Siedlcach jest już zapewniona, natomiast w Warszawie zapewniona jest większość obsady dyspozytorów i sukcesywnie podpisywane są umowy. Ustalone są już grafiki pracy na styczeń 2021 roku. Dyspozytorzy mają odpowiednie kwalifikacje medyczne, umożliwiające realizację zadań na tym stanowisku zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami prawa. Należy podkreślić, że wniosek o wykorzystanie personelu wojskowego w warszawskiej dyspozytorni jest tylko wariantem rezerwowym – uzupełnienia w przypadku wystąpienia braków kadrowych – informuje rzeczniczka wojewody, Ewa Filipowicz.



Według ostatnich informacji (z 29 grudnia), braki w obsadzie dyżurowej występują obecnie w bieżącej pracy dyspozytorni Meditrans w Warszawie (podczas zmiany obecnych np. 5 osób na 14 wymaganych).

– Wojewoda chciałby tę sytuację unormować, stąd wniosek o wsparcie personelu wojskowego. Dzięki prowadzonym działaniom, mimo utrudnień ze strony dyrekcji warszawskiego Meditransu, gotowość pracy w warszawskiej dyspozytorni zadeklarowało 56 osób. W związku z tym, ostateczny wniosek do Ministra Obrony Narodowej obejmuje 13 ratowników medycznych (a nie 50), którzy mają wspierać pracę zespołu dyspozytorów – tylko w razie konieczności. Wniosek dotyczy personelu o odpowiednich kwalifikacjach ustawowych do wykonywania zadań dyspozytora. Nie jest natomiast rozważane wnioskowanie o personel medyczny do dyspozytorni w Radomiu i Płocku – tłumaczy Ewa Filipowicz.

Zaznacza też, że przygotowania w tym zakresie trwały od wielu miesięcy, a wojewoda mazowiecki wielokrotnie podejmował rozmowy z marszałkiem województwa mazowieckiego oraz przedstawicielami wojewódzkich stacji RM Meditrans w celu sprawnego przeprowadzenia zmian organizacyjnych.

– Po 1 stycznia nic nie zmieni się w obsłudze zgłoszeń z punktu widzenia pacjentów. Bezpieczeństwo mieszkańców nie jest zagrożone – twierdzi Wojewoda Mazowiecki Konstanty Radziwiłł. – Od wielu miesięcy podkreślam, że najważniejszy jest czas dojazdu karetki, a nie lokalizacja osoby, która kieruje zespół ratownictwa medycznego na miejsce zdarzenia. Jest to możliwe, dzięki jednolitemu dla całej Polski systemowi informatycznemu. Apeluję do Pana Marszałka, aby nie wzbudzać paniki wśród mieszkańców – podkreśla wojewoda mazowiecki.

Jak tłumaczy, System Wspomagania Dowodzenia Państwowe Ratownictwo Medyczne jest stosowany od kilku lat i nie raz zdarzały się sytuacje, że karetkę do pacjenta w Warszawie wysłała np. osoba z innego województwa.

– Dyspozytorzy mają do dyspozycji zaawansowane technologie, które pomagają np. precyzyjnie ustalić lokalizację osoby i wezwać najbliżej znajdujący się dostępny zespół ratownictwa medycznego. System Wspomagania Dowodzenia jest cały czas doskonalony, żeby czas dojazdu skracać. Zaprojektowano go także z myślą o zdarzeniach z udziałem znacznej liczby poszkodowanych, np. wypadkach drogowych, kiedy trzeba dysponować więcej zespołów oraz koordynować zdarzenie z innymi służbami, w tym przy udziale Wojewódzkiego Koordynatora Ratownictwa Medycznego, który również w swojej pracy korzysta z tego systemu. Pozwala to na sprawniejsze udzielenie pomocy poszkodowanym – wyjaśnia wojewoda.

Rzeczniczka dodaje, że nie są prawdą rozpowszechniane informacje, iż prace nad przejęciem dyspozytorni rozpoczęły się w grudniu.

– Umowy z dotychczasowymi dysponentami na wynajem powierzchni biurowej i infrastruktury łączności zostały podpisane zgodnie ze wspólnymi ustaleniami Wojewody Mazowieckiego i Marszałka Województwa Mazowieckiego, które były czynione na przełomie sierpnia i września 2020 r. (należy zaznaczyć że prace w tym zakresie trwały od marca) – informuje Ewa Filipowicz.

Wyjaśnia także, iż 20 października br. wojewoda mazowiecki wystąpił do marszałka Struzika z prośbą o podjęcie ostatecznej decyzji, co do wynajmu pomieszczeń przy ul. Poznańskiej 22 w Warszawie, a 30 października br. wpłynęło pismo od marszałka, informujące, że 27 października została podjęta uchwała w sprawie wyrażenia zgody WSPRiTS „Meditrans” SPZOZ w Warszawie na zawarcie umowy najmu pomieszczeń w budynku przy ul. Poznańskiej 22.

Ponadto, 24 września dysponenci otrzymali ujednolicony przez Ministerstwo Zdrowia wzór zawiadomienia dla dyspozytorów medycznych o zmianach w zakresie zatrudnienia. Uruchomiono specjalną stronę internetową dla celów rekrutacji, gdzie znajdują się informacje o wymaganiach stawianych kandydatom i formularz aplikacyjny.

– Należy zaznaczyć, że jeśli chodzi o pracowników obecnie zatrudnionych w dyspozytorniach medycznych na podstawie umowy o pracę, to zostaną oni zatrudnieni w Urzędach Wojewódzkich zgodnie z art. 231 Kodeksu Pracy: „W razie przejścia zakładu pracy lub jego części na innego pracodawcę staje się on z mocy prawa stroną w dotychczasowych stosunkach pracy”. Warunkiem do tego było zaakceptowanie nowych warunków zatrudnienia przekazanych dysponentom wraz ze wzorem deklaracji 24 września br. – tłumaczy rzecznik wojewody.

Przypomina też, że nowe rozwiązania informatyczne są stosowane od 2017 r. – dyspozytornie, które funkcjonują w ramach systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego, obsługują zgłoszenia za pomocą jednolitego dla całej Polski systemu informatycznego. Udostępnia on informacje m.in. o lokalizacji osoby wzywającej, lokalizacji na mapie wprowadzonego adresu czy wolnym zespole ratownictwa medycznego, również spoza danego województwa.

– Połączenia z terenu Mazowsza były wielokrotnie obsługiwane przez dyspozytorów medycznych spoza województwa. Obsługa przebiegała sprawnie, bez zagrożenia dla bezpieczeństwa zdrowotnego. Nie odnotowano również, żeby obecna sytuacja epidemiologiczna wpłynęła na obsługę zgłoszeń przez dyspozytorów medycznych – podkreśla Ewa Filipowicz.

Proces zmniejszenia liczby dyspozytorni w województwie mazowieckim rozpoczął się w 2011 roku, kiedy z 43 rejonów pozostało – 29, w 2012 r. pozostało – 6, a w 2017 r. zmniejszono liczbę dyspozytorni do 5. W ciągu ostatnich lat w województwie mazowieckim liczba Zespołów Ratownictwa Medycznego wzrosła natomiast ze 187 do 200.

– Mimo obaw Marszałka oraz jego podmiotów leczniczych, realizujących zadania w zakresie ratownictwa medycznego, dziś w nocy wojewoda mazowiecki dokonał zmiany lokalizacji dwóch dyspozytorni medycznych (płockiej i ostrołęckiej). Cały proces odbył się bez komplikacji, wezwania są przyjmowane, a zespoły ratownictwa medycznego dysponowane do zdarzeń. Wojewoda mazowiecki zapewnił pełną obsadę w dyspozytorniach zmieniających lokalizację (w związku z niezabezpieczeniem stanowisk dyspozytorów przez dysponenta z Płocka i Ostrołęki) – przekazała rzecznik wojewody mazowieckiego.

Obecnie dyspozytornie znajdują się w trzech lokalizacjach województwa mazowieckiego: Radomiu, Warszawie, Siedlcach.

Zostań Patronem PetroNews.pl - Wspieraj swoje lokalne media KLIKNIJ!

REKLAMA

PowiązaneArtykuły

Komentarze 7

  1. Tv. says:

    Nie napiszę tego co czuję do tego ” Człowieka „.
    Mialem z nim kontakt.
    Nie mam absolutnie,szacunku do niego,jako b .Ministra Zdrowia,nie mam szacunku ,do obecnej funkcji.
    Jako lekarz,to …..i coś więcej.
    Nazwisko,kojarzy się z Radziwiłłami,chyba wiadomo,o co chodzi?!
    Ale można postawić pytanie:
    Kto doprowadził do tego, że ten ” czerwony” Radom będzie stolicą Mazowsza.
    Może, niejaki Ozdoba, odpowie na postawione pytanie…?
    Śmiało…..k…..u.

  2. curvido1ek says:

    jest szansa dostawić po telefonie dyspozytorom na orlenie, przecież awarie są sporadyczne więc orlen mógłby otworzyć nową działalność

  3. Res22 says:

    I tak powoli dokonuje sie wyrok za przynaleznosc partyjna Plocka. Nastepna bedzie stolica w Radomiu. A co do sedna sprawy. Wystarczy ze ktos poda zly kod i jest problem bo ulice zwlaszcza z Brwilna maja nazwy takie jak w Plocku. Na zdrowy rozsadek, to tak jakby ktos z Plocka wysylal karetke na adres. do Katowic. Oj bedzie sie dzialo.

  4. jasnowidz says:

    Przecież mówił wam kiedyś Kononowicz – kandydat na prezydenta RP, że nic nie bedzie.

  5. z tymi pisowcami says:

    to już lepiej nie będzie, jeszcze te uchwały, ja nie lubie chodzić w masce to nie musze i tak ludzie umierają, żaden przepis uchwalony przez pis w związku z cowid nie był legalny, sądy wszystko podważają, bo rząd boi się, że na pincet nie starczy jak będzie musiał rekompensaty płacić jakby stan klęski czy inny wprowadzili, bydło mateuszki kłamczuszki i inne ścierwa

  6. Pierdu pierdu says:

    Wojewoda z partyzanta o północy odłączył nr 112 w dyspozytorni w Płocku i wszystkie zgłoszenia przekierował do Radomia. Dziś niektórzy na ul. Narodowych Sił Zbrojnych obudzili się z ręką w nocniku i nie mieli po co przychodzić do pracy. Tak się wykańcza po kawałeczku ratownictwo medyczne

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zgadzam się na warunki i ustalenia PolitykI Prywatności.

Reklama

Najchętniej dzisiaj czytane

Reklama


REKLAMA
  • Przejdź do REKLAMA W PŁOCKU