Płocczanie czują się bezpiecznie?

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

W Auli Urzędu Miasta Płocka odbyła się debata społeczna, zorganizowana przez Policję, w której uczestniczyli przedstawiciele władz samorządowych oraz mieszkańców miasta i powiatu płockiego. W debacie brali również udział przedstawiciele innych służb mundurowych i płocka młodzież. Rozmawiali o tym, czy w Płocku jest bezpiecznie.

27 października w Auli Urzędu Miasta Płocka odbyła się debata społeczna zorganizowana przez Policję, z udziałem m.in. Prezydenta Płocka Andrzeja Nowakowskiego, Komendanta Miejskiego Policji w Płocku nadkom. Sławomira Żelechowskiego oraz jego zastępców – nadkom. Marka Kozaneckiego i insp. Stanisława Szcześniaka, Prokuratora Rejonowego w Płocku Norberta Pęcherzewskiego, Michała Twardego, reprezentującego starostę płockiego. Obecni byli również przedstawiciele innych służb mundurowych, dyrektorzy placówek oświatowo-wychowawczych z Płocka i powiatu płockiego, przedstawiciele seniorów, mieszkańcy Płocka i powiatu płockiego oraz płocka młodzież z klas o profilu mundurowym.

fot. materiały prasowe

Debata była poświęcona bezpieczeństwu na terenie Płocka i powiatu płockiego. Podczas spotkania Zastępca Komendanta Miejskiego Policji w Płocku, insp. Stanisław Szcześniak przedstawił stan bezpieczeństwa w regionie, omówił zgłoszenia, jakie dotychczas zostały odnotowane w Krajowej Mapie Zagrożeń Bezpieczeństwa oraz przedstawił zagadnienia dotyczące specyfiki służby dzielnicowego. Komendant Szcześniak zaprezentował również stan realizacji wniosków, które zostały zgłoszone podczas debaty w dniu 17 listopada 2016 roku.

– Kolejnym punktem było przedstawienie uczestnikom spotkania sposobu zgłaszania na policję informacji za pomocą Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa. Uczestniczący w spotkaniu mogli śledzić na ekranie kolejne kroki, jakie należy wykonać, aby skutecznie zgłosić Policji problem wykorzystując do tego celu to nowoczesne narzędzie komunikacji – tłumaczy rzecznik płockiej policji Krzysztof Piasek.

fot. materiały prasowe

Po zaprezentowaniu powyższych zagadnień, moderator zaprosił uczestników spotkania do dyskusji. Głównym tematem był problem nieprawidłowego parkowania na terenie miasta. Do uwag zgłaszanych w tym zakresie ustosunkowywał się Komendant Miejski Policji w Płocku. Jedna z mieszkanek poruszyła również zagadnienie dotyczące ewentualnej rozbudowy miejskiego monitoringu.

Komendant Miejski Policji w Płocku podsumowując spotkanie, podziękował wszystkim, którzy przybyli na debatę. Przedstawił również wyniki badania statystycznego przeprowadzonego w marcu 2017 r. z których wynika, że polskie społeczeństwo w zdecydowanej większości czuje się bezpiecznie zarówno w swoim miejscu zamieszkania, jak i ogólnie w naszym kraju.

Komendant zwrócił jednak uwagę na to, że bezpieczeństwo – tak potrzebne nam wszystkim, jest bardzo poważnym zagadnieniem, które nie może być pozostawione tylko samej policji. Podkreślił dużą rolę w tym zakresie Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa, która jest narzędziem umożliwiającym policji i mieszkańcom wspólne kształtowanie tego bezpieczeństwa.

Podziel się:

3 komentarze

  1. jak można tak spłycać problem bezpieczeństwa w mieście sprowadzając je do problemu zaparkowanych samochodów- to jakaś paranoja!
    nie wiem po tym panelu nic na temat tego jak Płock wypada na mapie Polski pod względem
    napadów i bójek
    kradzieży
    włamań
    wypadków komunikacyjnych w tym z udziałem pijanych kierowców
    przestępstw wśród nieletnich
    szkoda było czasu i energii – mieszkańcy chyba przeczuwali ,że będzie o niczym i nie było tłumów

  2. kiedy zniknie mafia Arminów handlująca papierosami i alkoholem na Bielskiej i Rembielińskiego. Ile wpływa podatków z akcyzy i pozwoleń na handel alkoholem i papierosami?

    • AnonimowyJegomość na

      Szanowny Panie Piotrze, tzw. “szara strefa” nie zniknie, dopóki nie będzie ludzkich cen za paczkę fajek czy za alko. Jeśli podniosą ponownie akcyzę, to tym samym wzrośnie liczba osób trudniącym się handlem “paczkami ruskich” albo “przetwórstwem spirytusowym”. Niby dla Policji spoko, bo będzie kogo ścigać, ale z drugiej strony – kto lubi zostawiać tyle kasy za używki? Ja sam dobrze pamiętam, jak parę lat temu (byłem “palaczem”, tempo 2-3 papierosy/TYDZIEŃ i fajrant) złościłem się, gdy nie starczało na paczkę Cameli i musiałem zadowalać się czerwonymi Nevadami. Także.. Nic nie pozostaje bez przyczyny.

Zostaw Komentarz

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji