Drifterzy będą się ścigać na stadionie. Dwa razy

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

To już pewne. Zawody z cyklu Drift Masters GP dwukrotnie zagoszczą w naszym mieście – w pierwszy weekend czerwca i na zakończenie sezonu w październiku. Podobnie jak przed rokiem, drifterzy będą się ścigać na stadionie im. Kazimierza Górskiego. 

Fot. Michał Wiśniewski

Fot. Michał Wiśniewski

Na wtorkowym spotkaniu z dziennikarzami Piotr Więcek zaprezentował swój samochód – żółtego Nissana 200SX S14, który pod maską ma, bagatela, 780 koni mechanicznych.

Prezentacja odbyła się w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym nr 2. Płocki mistrz driftu opowiedział młodzieży o swoim aucie. – Najważniejszą częścią samochodu jest oczywiście silnik. Ten tutaj ma ok. 800 koni mechanicznych. Tutaj są pasy bezpieczeństwa, charakterystyczna klatka, a ten drąg tutaj to hamulec ręczny, niezbędny przy drifcie – opowiadał, pokazując kolejne elementy swojego nissana, a nawet “gazując” żółtego potwora.

Zawody w Płocku będą wyjątkowe. Stadiony piłkarskie nie są zazwyczaj arenami takich zmagań. W naszym mieście wyścigi odbędą się również nocą, przy sztucznym oświetleniu. Weźmie w nich udział najlepsza 16-tka, wszystkich zawodników powinno być około 40.

– Organizator bierze na siebie odpowiedzialność zaproszenia najlepszych zawodników, prezentujących określony poziom – zapewniał Piotr Więcek.

Wszystko wskazuje na to, że do Płocka zawita James Deane. Irlandczyk jest uznawany za jednego z najlepszych drifterów w Europie. – Prawdopodobnie przyjedzie ze swoim samochodem – mówił Więcek. Zdradził też cele swojego zespołu na najbliższe lata.

– W Europie chcemy pojawić się na najbardziej prestiżowych rundach. Skupiamy się na jak najlepszych treningach. Nie ukrywam, że przygotowujemy się do startów w rundach w Ameryce w 2017 roku. Bylibyśmy pierwszym teamem z Polski, który startuje za oceanem. To zawody o największym wydźwięku medialnym – ujawnił.

Prace na stadionie przy Łukasiewicza już trwają. Wylany w maju asfalt zostanie tam przynajmniej do października, czyli do kolejnej rundy.

– Kibicujemy naszym piłkarzom w awansie do ekstraklasy. Oni są u siebie, mają absolutnie pierwszeństwo. Współpraca z klubem jest dla nas bardzo ważna. Kiedy znany będzie kalendarz rundy jesiennej, będziemy mogli się dostosować i podać termin październikowej imprezy – zapewnia Agnieszka Korolczuk, Kierownik ds. Marketingu Sportowego Budmatu.

Fot. Michał Wiśniewski

Fot. Michał Wiśniewski

Wyraziła też nadzieję, że tor zostanie na stadionie na dłużej, ponieważ będzie on inny, niż przed rokiem. Wówczas po dwóch dniach został po prostu rozebrany. – Kształt toru będzie podobny, ale technologia jego wykonania musi być inna. Musi być głębiej wkopany, nie może wystawać ponad murawę. Będzie miał odpowiednie systemy odwodnień. Nie będzie to szkodzić ani torowi, ani boisku – tłumaczyła. Jak dodała, między imprezami tor zostanie przykryty sztuczną murawą.

Płock powoli staje się stolicą Polski w drifcie. W zeszłym roku impreza zgromadziła ponad 10 tysięcy widzów. – Takiej frekwencji nie uzyskujemy nigdzie – powiedziała Agnieszka Korolczuk.

Bilety są już w sprzedaży w serwisie ebilet.pl. Kupując je dziś, za jednodniowy, normalny bilet zapłacimy 25 zł, za karnet dwudniowy 35 zł. W dniu imprezy będą, oczywiście, droższe. Za darmo wejdą dzieci do lat 12 oraz osoby niepełnosprawne wraz z opiekunem. Wejściówki będzie można też kupić w POKiSie oraz w biurze zawodów, które powstanie na dworcu PKS/PKP. Oprócz driftingu, będą też pokazy FMX FreeStyle Family oraz PsychoDolls – dziewczyny “plujące ogniem”.

Weekend 4-5 czerwca będzie bardzo bogaty w wydarzenia. Oprócz wielkiego ścigania, odbędzie się też Jarmark Tumski, wyścigi skuterów organizowane przez WOPR czy Płock Orlen Polish Open. A podobno w Płocku nic się nie dzieje?

Podziel się:

Zostaw Komentarz

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji