“Żyję bo biorę” – prowokacja w słusznej sprawie?

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

– Przechadzając się ulicą Tumską natrafiłem na ciekawy plakat z hasłem “Żyję bo biorę”. Czego dotyczy ta akcja? – pyta nasz czytelnik. – Czy umieszczanie takich haseł na stojakach należących do miasta nie jest przesadzone? – dopytuje. Zapytaliśmy o to organizatorów akcji, która okazała się kampanią informacyjną dotyczącą cukrzyków.

Naszego czytelnika zaniepokoiło dwuznacznie brzmiące hasło akcji, które, choć przyciąga oko i skłania do pytań, nie przystoi do stojaków ratusza. Czy nie budzi ono zbyt wielu negatywnych komentarzy, jak na akcję społeczną? Jakub Karło, koordynator akcji tłumaczy, że to zabieg zamierzony, a pomysł na takie hasło był prosty: musiało być ono chwytliwe i musiało przyciągać wzrok. – Hasło wzięło się od tego, że diabetycy chorujący na cukrzycę typu pierwszego nie mogą żyć bez podawania insuliny z zewnątrz, a więc, jak się potocznie mawia, biorą insulinę – tłumaczył Karło w rozmowie z nami. – Jesteśmy świadomi, że hasło budzi także złe skojarzenia, ale wydaje nam się, że nawet jeśli ono się pojawia, to dzięki niemu ktoś zajrzy na stronę i może dowie się czegoś więcej o cukrzycy – dodał.

Organizatorzy zdają sobie sprawę, że tak sformowane hasło nie kojarzy się z diabetykami, lecz taki był cel całej akcji. – W polskim społeczeństwie “branie” kojarzy się najczęściej z narkotykami, szczególnie wśród młodzieży. Zagraliśmy na tym skojarzeniu – zdradził Jakub Karło. – Chcieliśmy dzięki temu zwrócić uwagę na poważny problem, jakim bez wątpienia jest cukrzyca. Chcemy dzięki niej zachęcić ludzi do wejścia na stronę internetową. Według nas hasło jest dobre, bo mimo, że jest odważne i mocne, to jest też jak najbardziej prawdziwe i nie ma na celu okłamywania społeczeństwa w jakikolwiek sposób. Tak samo jest z hasłami na każdym z plakatów. Każde odnosi się do cukrzycy, mimo tego, że kojarzy się różnie – dodaje.

Czym dokładnie jest akcja “Żyję bo biorę”? To ogólnopolska kampania informacyjna, która ma zwrócić uwagę ludzi na problem cukrzycy. Jak podają organizatorzy, jej głównym celem jest przekazanie podstawowych informacji na temat cukrzycy, ze szczególnym zwróceniem uwagi na typ pierwszy. – Chcemy złamać stereotypy dotyczące choroby, pokazać, że z nią można normalnie żyć – bez jakichkolwiek ograniczeń – tłumaczy koordynator akcji.

Kampania prowadzona jest w osiemnastu polskich miastach, m.in. w Łodzi, Warszawie, Kaliszu, Krakowie, Gdańsku czy Radomiu. – Kampania była intensywnie prowadzona w listopadzie, teraz jest ciszej i spokojniej, gdyż w miastach wykupiono już powierzchnię reklamową na miesiąc – podaje Karło. – Plakaty będą jednak nadal rozwieszane – zapewnia.

Informacje, dotyczące akcji oraz problem cały problem został przedstawiony na oficjalnej stronie internetowej kampanii zyjebobiore.pl.

Podziel się:

Zostaw Komentarz

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji