REKLAMA

Za co je doceniamy? Wspomnienia o mamach cz.1

REKLAMA

Na co dzień zapominamy o tym, jak wiele mama znaczy w naszym życiu i… jak wiele nam daje. Mamy też zapominają o sobie, stawiając wyżej potrzeby swojej rodziny. Dlatego z okazji Dnia Matki rozmawiamy z naszymi gośćmi o tym, ile znaczą lub znaczyły mamy w ich życiu. Być może dzięki temu i nasi czytelnicy przypomną sobie, kim jest i jak ważna jest dla nich mama.

O tym, jak bardzo mamy potrzebują być docenione, jak potrzebują chwili relaksu, niech świadczy chociażby fakt, że w naszej ankiecie przeprowadzonej w grupie „Pogaduchy płockich mam” panie zdecydowanie stwierdziły, iż w tym dniu najczęściej są… jak zwykle w domu – tak zagłosowało 78 na 100 kobiet, biorących udział w ankiecie. Niektóre będą wówczas w pracy. Choć są również panie, które idą z dziećmi do zoo i na lody, a dla siebie planują zakupy i zabiegi kosmetyczne. Dwie mamy idą do kina, teatru lub restauracji, a jedna wyjeżdża z rodziną nad jezioro. W jednym przypadku rodzina szykuje na ten dzień niespodziankę.

PowiązaneTematy

Być może zmieni tę tendencję impreza dedykowana tylko mamom, która dzięki PKN ORLEN organizowana jest 26 maja w płockim Amfiteatrze. Wszystkie wejściówki – w niebagatelnej ilości 3,5 tysiąca sztuk – rozeszły się w ciągu dwóch dni! Przypomnijmy, że w Dzień Matki od godziny 17 na mamy czekać będą m.in. strefa zdrowia i urody, występ kabaretu, konkursy z atrakcyjnymi nagrodami oraz koncert energetycznej grupy Pectus.

My natomiast specjalnie dla mam, a może bardziej dla ich dzieci, przygotowaliśmy wywiady, których tematem są właśnie rodzicielki – jak wspominają je nasi goście?

Mariusz Pielaciński, kpt. Żeglugi Płockiej

Mariusz Pielaciński, Fot. PetroNews

Za co kapitan Żeglugi Płockiej docenia swoją mamę? – Swoją mamę wspominam, szanuję i kocham za to, że od dzieciństwa uczyła mnie być dobrym człowiekiem, tłumaczyła co jest dobre, a co złe, nauczyła szacunku do innych osób. To ona pokazała mi zasady życiowe, którymi się kieruję, tłumacząc na przykładach z życia, jak żyć, by być szczęśliwym mężczyzną. Mama nauczyła mnie jak sobie radzić w trudnych sytuacjach życiowych. Jestem wdzięczny za to, że zawsze dbała o moje zdrowie. Pomagała mi w czasie szkolnym w nauce, pilnowała i dbała o to, bym był wykształconym człowiekiem. Tłumaczyła też czemu nauka jest tak ważna i czym zaprocentuje, a jak wiadomo, w młodym wieku nie rozumie się do końca jak ważną rzeczą jest wykształcenie – mówi Mariusz Pielaciński.

Jakie wspomnienie z dzieciństwa nierozerwalnie wiąże się panu Mariuszowi z mamą? – Ogólnie wspomnienia z dzieciństwa związane z mamą mam bardzo miłe. Była przy mnie zawsze, kiedy tylko jej potrzebowałem – przyznaje.

Jak się okazuje, to nie tylko tata, kapitan Żeglugi Wyszogrodzkiej, wprowadzał małego Mariusza w świat żeglugi śródlądowej. – Najpiękniejsze zapamiętane chwile, które utkwiły do dziś w mojej głowie, to te związane z moją pasją, czyli statkami – zdradza Mariusz Pielaciński.

– Od najmłodszych lat mama pokazywała mi je od najpiękniejszej strony, a ja w zachwycie słuchałem wszystkiego co z nimi związane. Jeździłem z mamą i tata nad wodę, pływaliśmy łódkami i kajakami. Mama opowiadała mi jak tata pływa po Wiśle jako kapitan żeglugi i łączy przyjemne z pożytecznym. Od najmłodszych lat wiedziałem co będę w życiu chciał robić, czyli dowodzić jednostkami pływającymi i to właśnie – czyli to co robię obecnie – kocham – śmieje się kapitan.

Za co chciałby podziękować mamie? – Dziękuję jej dziś po prostu za to, kim jestem obecnie i za to, że potrafię przekazywać dalej swoją wiedzę, potrafię słuchać ludzi i rozwiązywać sprawy bezkonfliktowo… i z uśmiechem zawsze patrzę na kolejne jutro – podsumowuje Mariusz Pielaciński.

Zbigniew Michalski, dyrektor NovegoKina Przedwiośnie

Zbigniew Michalski podczas wręczania nagród w konkursie „Płock jest fajny”

Jaką rolę odgrywa mama w życiu dyrektora płockiego kina? – Moja mama była i jest dla mnie wzorem, utożsamiającym wszelkie kluczowe dla człowieka wartości, takie jak matczyna miłość, cierpliwość, uczciwość, a w chwilach życia tego wymagających: odwagę i rozsądek – mówi Zbigniew Michalski. – Ponieważ jestem najmłodszym z rodzeństwa, moja więź z mamą była zawsze bardzo bliska. Oczywiście, zdarzały się chwile z różnicą zdań lub poglądów, ale zawsze fundamentem był wzajemny dialog i wpojony przez mamę szacunek – przyznaje dyrektor NK Przedwiośnie.

Czy jest jakieś wspomnienie z dzieciństwa, które wiąże się ściśle z mamą? – To trudne pytanie, ponieważ tych wspomnień ciepłych, do których często wracam myślami, jest bardzo wiele. Zaczynając od tych najprostszych, acz kto wie czy nie najpiękniejszych, jak wspólnie przygotowywanych posiłków, zapachu pysznych ciast jakie piekła mama, rozmów, czasami podróży, wspólnej pracy – bo wychowywałem się na wsi – wspomina pan Zbigniew.

– Na pewno w mej pamięci pozostanie również ogromne poświęcenie, jakim mama obdarzyła mnie i moje rodzeństwo po stracie swojego męża, naszego taty, który po przegranej walce z chorobą zmarł, kiedy byłem jeszcze nastolatkiem – mówi Zbigniew Michalski.

Za co dzisiaj chciałby podziękować mamie? – Dziś Mamo, dziękuję ci za to, że byłaś zawsze i niezmiennie kapłanką domowego ogniska, że pomogłaś mi poznać świat, takim jaki jest. Dziękuję za Twoją wiarę w nas, za mądre słowa, za Twą miłość i pracę. Dziękuję, że jesteś każdego dnia – niezwykle wzruszająco przekazuje życzenia nasz rozmówca.