REKLAMA

Wisła wreszcie zwycięska!

REKLAMA

PowiązaneTematy

Spotkanie Wisły Płock z Rozwojem Katowice otwierało 29. kolejkę spotkań pierwszoligowych zmagań. Dwa ostatnie mecze podopiecznych Marcina Kaczmarka zakończyły się remisami i myślący o awansie do ekstraklasy Nafciarze musieli wreszcie zdobyć trzy punkty. 

Pierwsza połowa dość niespodziewanie zaczęła się do ataków gości. Już w 4. minucie z 16 metra groźnie uderzał Tomasz Wróbel, ale piłka odbiła się od jednego z obrońców i skończyło się na rzucie rożnym. Piłkarze Mirosława Smyły próbowali zaskoczyć wiceliderów tabeli i stworzyli kilka klarownych sytuacji. W 18. minucie po dośrodkowaniu z prawej strony piętą uderzał Czerkas. Dwie minuty później, po ogromnym zamieszaniu w polu karnym Wisły, jeden ze strzałów wylądował na prawym słupku bramki Kiełpina.

Było to ostrzeżenie, po którym Nafciarze wreszcie się ocknęli i śmielej zaatakowali bramkę Wojciecha Pawłowskiego, który kilka razy musiał bronić strzały płocczan. Szczególnie aktywny był zwłaszcza Arkadiusz Reca. Skrzydłowy Wisły miał kilka dogodnych sytuacji, ale albo jego strzały były niecelne albo na posterunku był bramkarz Rozwoju. Tak było chociażby w 21. minucie, kiedy były piłkarz Floty Świnoujście minął 3 rywali, ale uderzył niecelnie. Chwilę później po rzucie rożnym do piłki najwyżej wyskoczył Mikołaj Lebedyński, ale golkiper Rozwoju znów był na posterunku. W 30 minucie szczęścia próbował Iliev, ale jego potężny strzał obił tylko słupek.

Najlepszą sytuację w pierwszej połowie mieli jednak goście. W 26 minucie po krótko rozegranym rzucie rożnym piłkę na 15. metrze dostał Tomasz Szatan. Pomocnik przyjezdnych miał dużo miejsca, ale mimo to uderzył obok bramki.

Po przerwie Wisła zaatakowała, ale to goście powinni objąć prowadzenie. Długą piłkę na wolne pole dostał Adam Czerkas. Wydawało się, że napastnik beniaminka był na spalonym, ale gwizdek arbitra milczał. Czerkas podciągnął jeszcze kilka metrów i stanął sam na sam z Kiełpinem. Na szczęście Nafciarzy jego strzał minął lewy słupek.

Nafciarze Sielewski po rożnym, ale prosto w Pawłowskiego. W 59. minucie  wicekapitan Wisły dostał żółtą kartkę, a to oznacza że nie zagra w najbliższym meczu z Bytovią Bytów. Cztery minuty później udało się objąć prowadzenie. W polu karnym faulowany był Mikołaj Lebedyński, a sędzia Pskit bez wahania podyktował jedenastkę, którą na bramkę zamienił Damian Piotrowski.

W 71. minucie świetną akcją popisał się Fabian Hiszpański, który chwilę wcześniej zameldował się na murawie. Na skraju pola karnego świetnym zwodem na obieg minął Łukasza Winiarskiego i płasko dograł w pole karne. Żaden z Nafciarzy nie zamykał jednak tej akcji.

Z biegiem czasu mecz robił się coraz bardziej otwarty, na co z pewnością nie mogli narzekać kibice. Trener Smyła zaryzykował i wpuścił na boisko kolejnego napastnika w osobie Adama Żaka. Rozwój zaatakował, a Wisła przeprowadziła kilka kontr, choć żadnej z nich nie udało się zamienić na bramkę.

Wisła zasłużenie wygrała i tym samym zrewanżowała się za porażkę w Katowicach. Martwić może jednak liczba zawieszonych piłkarzy. Przez nadmiar żółtych kartek w Bytowie nie zagrają Mikołaj Lebedyński, Bartłomiej Sielewski i Maksymilian Rogalski.

Wisła Płock 1:0 Rozwój Katowice

Wisła Płock: 87. Seweryn Kiełpin – 20.Cezary Stefańczyk, 5. Bartłomiej Sielewski, 25. Przemysław Szymiński, 95.Patryk Stępiński – 7. Damian Piotrowski (70. 16. Fabian Hiszpański), 18. Piotr Wlazło (75. 89. Wojciech Łuczak), 21. Maksymilian Rogalski, 9. Arkadiusz Reca – 41. Dimitar Iliev, 11. Mikołaj Lebedyński (84. 19. Emil Drozdowicz).

Rozwój Katowice: 22. Wojciech Pawłowski – 24. Raul Gonzalez, 4. Bartosz Jaroszek (80. 23. Adam Żak), 5. Łukasz Kopczyk, 18. Łukasz Winiarczyk – 2. Robert Menzel, 19. Tomasz Szatan (59. 8 Kamil Cholerzyński), 9.Tomasz Wróbel, 25. Filip Kozłowski – 26. Konrad Nowak, 7. Adam Czerkas (87. Robert Tkocz).