REKLAMA

Wisła dwukrotnie przegrała w Kielcach

REKLAMA

Ten weekend od samego początku zapowiadał się przeciętnie i mało kto z nas wierzył w sukces. Obejrzałem obydwa spotkania finałowe i stwierdzam, że Vive było lepszą drużyną, ale nie na tyle, by wygrywać różnicą 6 i 9 bramek. Wisła grała 8 zawodnikami i potrafiła zrobić coś podobnego do czasów gry w Blaszak Arenie. Widzieliśmy charakter i walkę, której często odmawialiśmy nowej jakości Wisły.

PowiązaneTematy

Pierwszy mecz wyglądał całkiem nieźle do blisko 45-50 minuty meczu. Podopieczni Manolo Cadenasa trzymali równy poziom, który owocował takim rezultatem, przy którym nadal droga zwycięstwa była sprawą otwartą. Niestety, w pierwszym i drugim meczu wydarzyła się podobna sytuacja. Pomiędzy 25. a 30. minutą pojawiło się kilka dziwnych decyzji, głównie w stronę Wisły, która w prostych sytuacjach do odgwizdania musiała oddać piłkę rywalom. Może ktoś uzna, że jest to mało ważne, ale nic bardziej mylnego. Wisła prowadziła dwoma bramkami i nagle przegrywa jedną lub dwoma trafieniami. To wszystko decyduje w momencie gry na styku.

Natychmiast po przerwie, zawodnicy z naszego miasta otrzymali karę, by uspokoić zapędy Wisły i mecz powoli układał się pod dyktando rywali. Choć płocczanie walczyli dzielnie, to po prostu nie mogli przeskoczyć pewnego punktu, który pozwoliłby się rozpędzić. Owszem, można mieć nieco pretensji lub zadać odważne pytanie, co się dzieje z naszymi liderami – Tioumencev, Ghionea i Zelenović grali bardzo słabo w obu meczach, a w sytuacjach, w których można było dojść na remis, to właśnie oni się mylili. Wisła próbowała wszystkich ustawień w ataku i obronie, by ugryźć gospodarzy, ale zbrakło szczęścia i sił, by przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Ostatecznie „wielki zespół” pokonał Wisłę 31:26.

Druga odsłona finału miała być swego rodzaju gwoździem do trumny dla płocczan i po części tak też było. Vive rozpoczęło od prowadzenia 7:2 i w tej chwili każdy obawiał się blamażu. Jednak podopieczni Manolo Cadenasa podjęli wyzwanie rzucone przez rywali i mozolnie odrabiali straty. Jeszcze przed przerwą udało się doprowadzić do remisu, ale, niestety, ponownie ostatnie pięć minut panów w czarnych strojach było bardzo słabe i ewidentnie niepoparte zasadami gry w piłkę ręczną. A jednak, mimo tego, gwiazdozbiór z Kielc, grając w przewadze trzech zawodników, nie potrafił zdobyć bramki. Fantastycznie dysponowany Marcin Wichary w bramce Wisły wręcz zawstydził drużynę rywali.

Zaraz po przerwie zaczęła się walka, ale nie ta sportowa, a jedynie wręcz… Oba zespoły grały brutalnie i to widział każdy, choć, niestety, nie każdy zawodnik za swoje przewinienia był karany tak, jak powinien. To jednak jest temat, do którego nie warto wracać. Sportowo Wisła po prostu przestała wierzyć w sukces i znów dało się we znaki zmęczenie plus nerwy, a były zawodnik Wisły, a obecnie Vive — Marin Sego odbijał niemal wszystko, co leciało w kierunku bramki. Można wiele mówić o tych spotkaniach, ale brak zmienników w drużynie Manolo Cadenasa to główny problem porażki i bardzo szkoda, że ponownie to nie względy sportowe zadecydowały o porażce, a brak doświadczenia i wiele innych faktów.

Ten weekend to popis gry w obronie obu drużyn i rewelacyjna postawa wszystkich bramkarzy. Zawodnicy w ataku nie mieli szans się rozpędzić nawet na sekundę i to zwiastuje ogromne emocje w Płocku. Tylko szkoda, że nie koniecznie sportowe… W Płocku pojawiają się głosy o kolejnych kontuzjach – Nemnja Zelenović prawdopodobnie ma złamany nos, a Angel Montoro problemy z udem. Jak zatem będzie wyglądać mecz numer trzy w finale play-off? Moim zdaniem, na pewno będzie gorąco.



Vive Kielce – Wisła Płock 31:26 (13:11)

Wisła: Corrales, Wichary, Morawski – Daszek 4, Wiśniewski 1, Ghionea 4, Syprzak 7, Kwiatkowski, Racotea 1, Tioumencev 4, Montoro 5.

Vive Kielce – Wisła Płock 25:16 (11:10)

Wisła: Wichary, Morawski – Daszek 3, Wiśniewski, Ghionea, Syprzak 1, Kwiatkowski, Racotea 9, Montoro 1, Zelenović 1, Tioumencev 1.

Zostań Patronem PetroNews.pl - Wspieraj swoje lokalne media KLIKNIJ!

REKLAMA

PowiązaneArtykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zgadzam się na warunki i ustalenia PolitykI Prywatności.

Reklama

Najchętniej komentowane 7 dni

Reklama


REKLAMA

  • Przejdź do REKLAMA W PŁOCKU