Walka to za mało, Orlen Wisła przegrała na Węgrzech

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

Podopieczni Manolo Cadenasa jechali do Węgier, mając w kieszeni awans do dalszej fazy rozgrywek. Jednocześnie nie mieli szans na zajęcie 5. miejsca. Podjęli jednak walkę z mistrzem Węgier. Ostatecznie ulegli MVM Veszprem 25:27 (13:16). 

Początek spotkania dość niespodziewanie należał do “Nafciarzy”, którzy w pierwszych minutach potrafili wyjść na dwubramkowe prowadzenie. Przewaga utrzymywała się jednak przez kilka minut, bowiem już w ósmej minucie spotkania zrobiło się 5:5. Wyrównana gra toczyła się przez kilka najbliższych minut i po kwadransie gry na tablicy w dalszym ciągu widniał remis. Potem przewagę uzyskali zawodnicy Veszprem, którzy wyszli nawet na pięciobramkowe prowadzenie. Dzięki rzutom m.in. dobrze grającego Michała Daszka udało się nieco zmniejszyć dystans. Pierwsza część zakończyła się wynikiem 16:13.

Początek drugiej połowy to znowu niezła gra płocczan, którym udało się zmniejszyć przewagę rywali do dwóch bramek. Dobrze grał zwłaszcza Rodrigo Corrales. Przez większą część spotkania “Nafciarze” dorównywali faworyzowanym gospodarzom, jednak koniec końców to najlepsza drużyna Węgier okazała się lepsza. Emocje na hali były do końca – jeszcze na chwilę przed syreną szczypiorniści Orlenu Wisły mieli kontakt z rywalem, jednak dobry rzut Momira Ilicia rozwiał wszelkie wątpliwości.

MVM Veszprem – Orlen Wisła Płock 27:25 (16:13)

Podziel się:

Zostaw Komentarz

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji