Skrzyżowanie ulicy Żyznej i drogi wojewódzkiej 567 – trudno nam wyliczyć ile razy to miejsce pojawiało się w naszych artykułach, w związku z wypadkami lub kolizjami, które miały tam miejsce. Do kolejnej kolizji doszło w niedzielne przedpołudnie.
18 lutego około godz. 11.30 otrzymaliśmy informację o zderzeniu dwóch aut i uszkodzeniu znaku drogowego, znajdującego się na skrzyżowaniu ulicy Żyznej i drogi wojewódzkiej nr 567.
Nasza czytelniczka przejeżdżała przez to miejsce, kiedy zniszczone auto było już zabierane przez lawetę. Nadal jednak pozostałości drugiego samochodu znajdowały się na poboczu jezdni.
– W kolizji na ulicy Żyznej brały udział trzy auta, moje było to trzecie, renault megane – napisał do nas pan Sebastian. – Stałem na czerwonym świetle. Kierowca czerwonego nissana almery wjechał na czerwonym z dużą prędkością. Uderzył BMW, obróciło go i zatrzymał się na mnie. Dużo szczęścia, że nic nikomu się nie stało. W BMW jechała rodzina z 2-letnia dziewczynką – wyjaśnia nasz czytelnik.
Jak już pisaliśmy, to miejsce dość często gości w kronice policyjnej. I to pomimo działającej na tym skrzyżowaniu sygnalizacji świetlnej. Chociaż brakuje tu bezpiecznego lewoskrętu dla jadących Żyzną i skręcających w DW567 oraz dla jadących 5203W i skręcających w DW567, to podkreślamy – główną przyczyną tak częstych zdarzeń drogowych jest przede wszystkim brak ostrożności kierowców.












































