Szkielety na komendzie. Będą badali wszystkie budynki

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

Budynek przy ulicy 1 Maja 3/5 jeszcze kilka miesięcy temu był jedną z siedzib płockiej policji. Zanim funkcjonariusze wprowadzili się do tego zabytkowego miejsca, znajdowała się tam katownia gestapo, NKWD i UB.

Instytut Pamięci Narodowej realizuje program, którego celem jest poszukiwanie i odkrywanie miejsc, związanych z represyjną działalnością sowieckich służb specjalnych. Do tej pory zrealizowane prace opublikowano w książce pt. „Śladami zbrodni”. Płock będzie celem dalszych działań instytucji. W piątek, 27 marca, prezydent Płocka podpisał porozumienie z naczelnikiem Biura Edukacji Publicznej IPN-u, Tomaszem Łabuszewskim.

Dzięki zawartemu porozumieniu, historycy instytutu będą mogli bardzo dokładnie zbadać były gmach gestapo i Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Płocku, który był zlokalizowany przy ul. Dominikańskiej (obecnie 1 Maja) w latach 40. i 50. dwudziestego wieku. Według wstępnych badań, płocki budynek kryje niezwykle tragiczną historię.

Budynek przy 1 Maja 3/5 powstał w 1905 roku i początkowo służył celom mieszkalnym. W czasie II wojny światowej, w 1941 roku, hitlerowcy zaanektowali nieruchomość na więzienie śledcze, które przejęło z kolei NKWD, później Urząd Bezpieczeństwa, po nim SB, milicja i w końcu policja. Hitlerowcy w piwnicach umieścili salę tortur. Znajdowały się tam m.in. haki wmurowane w ściany i sufit czy ława, na której bito leżących więźniów. W tym miejscu mordowano nie tylko w czasie wojny. Również system komunistyczny zostawił na ścianach budynku krew Polaków, żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych. Ze znanych IPN nazwisk, zginął tam m.in. dowódca oddziału ruchu oporu Armii Krajowej, Jan Bolesław Jaroszewski, ps. “Zawieja”. To właśnie tutaj byli przetrzymywani żołnierze antykomunistycznego podziemia z okolic Płocka i Torunia, których przewożono potem do obozów przejściowych, a następnie do łagrów w ZSRR.

Według wstępnych badań naukowców z IPN, na podwórzu dokonywano egzekucji na Polakach więzionych przez okupantów, do dzisiaj są ślady po kulach. Z tyłu kamienicy natomiast znajdowano fragmenty czaszek i kości – być może było to miejsce pochówku osób mordowanych w areszcie.

Prace IPN z profesjonalnym sprzętem, m.in. georadarem, rozpoczną się już w kwietniu. Badacze będą sprawdzać i odgruzowywać zamurowane pomieszczenia. Specjaliści zapowiedzieli, że z przeprowadzonych badań zostanie stworzona szczegółowa dokumentacja filmowa.

Podziel się:

Zostaw Komentarz

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji