Systemy obrony powietrznej zostały rozmieszczone w rejonie Płocka, w pobliżu jednego z najważniejszych obiektów infrastruktury krytycznej w Polsce. W czwartek, 20 sierpnia, na terenie miejscowości Dzierzązna w powiecie płockim odbyła się konferencja z udziałem wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Konferencja odbyła się tuż za płockim osiedlem Radziwie, na terenach należących do miejscowości Dzierzązna. To rejon odpowiedzialności 37. Sochaczewskiego Dywizjonu Rakietowego Obrony Powietrznej, który wchodzi w skład 3. Warszawskiej Brygady Rakietowej Obrony Powietrznej.
W spotkaniu, oprócz Władysława Kosiniaka-Kamysza, uczestniczyli m.in. dowódca 3. Warszawskiej Brygady Rakietowej Obrony Powietrznej płk Mariusz Czeczko, wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski oraz starosta płocki Sylwester Ziemkiewicz.
„Ten system nie stoi w garażu”
Jako pierwszy głos zabrał płk Mariusz Czeczko. Wyjaśnił, że zadaniem brygady jest m.in. osłona stref i obiektów istotnych dla bezpieczeństwa państwa oraz infrastruktury krytycznej. Zwrócił też uwagę, że po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny w Ukrainie charakter zagrożeń uległ zmianie.
Dowódca przypomniał, że w grudniu ubiegłego roku ogłoszono gotowość operacyjną pierwszego systemu Wisła.
– Jak widzicie państwo, ten system nie stoi w garażu. Już możecie zauważyć, że stoi w polu i również jest jednym z elementów kluczowych, który zapewnia osłonę naszego polskiego nieba – mówił płk Mariusz Czeczko.
Podkreślił również zaangażowanie żołnierzy brygady w modernizację obrony powietrznej i przeciwrakietowej oraz wdrażanie nowego sprzętu.
Ponad 200 miliardów złotych na obronę powietrzną
Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślał, że obecność systemów w rejonie Płocka jest częścią znacznie większego przedsięwzięcia. Polska rozbudowuje system obrony powietrznej, który ma składać się z wielu wzajemnie uzupełniających się warstw.
– Od kilku lat budujemy zintegrowaną obronę powietrzną państwa polskiego. Ona jest wielowarstwowa i to jest najważniejsze słowo, które trzeba wielokrotnie powtarzać. Mamy Wisłę, mamy Narew, mamy Pilicę i Pilicę+, a ostatnio wkomponowany w system obrony powietrznej program obrony przeciwdronowej. Chodzi o to, żeby chronić polskie niebo jak najbardziej skutecznie – mówił szef MON.
Minister zaznaczył jednocześnie, że system nie osiągnął jeszcze docelowego kształtu. Kolejne elementy mają być dostarczane i wdrażane zarówno w 2026 i 2027 roku, jak i w następnych latach. Skala całego programu przekracza 200 mld zł.
– Nie ma drugiej sfery w polskim bezpieczeństwie, w którą byłoby zainwestowane tak dużo pieniędzy, jak w obronę przeciwlotniczą, przeciwrakietową, przeciwdronową, czyli obronę powietrzną państwa polskiego – podkreślał Władysław Kosiniak-Kamysz.
Płock i infrastruktura krytyczna pod ochroną
Podczas konferencji wielokrotnie pojawiał się temat znaczenia Płocka dla bezpieczeństwa państwa. W mieście znajduje się największy w Polsce kompleks rafineryjno-petrochemiczny ORLENU, należący do strategicznej infrastruktury kraju.
– Jesteśmy w miejscu ważnym dla bezpieczeństwa państwa polskiego. Ochrona infrastruktury krytycznej wpisuje się w zasady i polskiego, i sojuszniczego bezpieczeństwa. Ochrona takiej przestrzeni, jaką jest rafineria w Płocku, ochrona całej aglomeracji, ochrona ludności, ochrona infrastruktury krytycznej, ochrona wojsk własnych. To wszystko ma swoją kaskadę działania – wyjaśniał minister.
Kosiniak-Kamysz zaznaczył jednak, że systemy rozmieszczane w konkretnych miejscach nie służą wyłącznie ochronie pojedynczego zakładu czy miasta. Ich lokalizacja wynika z wojskowej oceny zagrożeń i ma zapewniać ochronę określonych obszarów. Szef MON wskazał, że podobne rozwiązania funkcjonują m.in. na Lubelszczyźnie i Podkarpaciu, a Polska korzysta także ze wsparcia sojuszników.
– Polska jest chroniona i we własnych zasobach, i w zasobach sojuszniczych – zapewnił.
Piotr Zgorzelski: Płock znajduje się w miejscu szczególnym
Zadowolenia z decyzji o wzmocnieniu ochrony rejonu Płocka nie krył wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski. Zwrócił uwagę przede wszystkim na strategiczne znaczenie znajdującego się tutaj zakładu produkcyjnego.
– Chciałem wyrazić ogromną satysfakcję z faktu, że decyzje kierownictwa Ministerstwa Obrony Narodowej i dowództwa Wojska Polskiego zbiegły się z oczekiwaniami, obawami i nadziejami mieszkańców Ziemi Płockiej, którzy znajdują się w miejscu szczególnym, jeśli chodzi o bezpieczeństwo – mówił.
Jak zaznaczył, obiekt infrastruktury krytycznej znajdujący się na ziemi płockiej sprawia, że region ma szczególne znaczenie z punktu widzenia bezpieczeństwa kraju.
– To miejsce jest takim, które z pewnością na mapie naszych przeciwników nie znajduje się gdzieś na szarym końcu, tylko wręcz przeciwnie – podkreślił wicemarszałek, dziękując za decyzje dotyczące zabezpieczenia regionu.
Starosta: mieszkańcy pytali, co dzieje się pod Płockiem
Do pojawienia się wojskowego sprzętu w okolicach miasta odniósł się także starosta płocki Sylwester Ziemkiewicz. Jak przyznał, samorząd otrzymywał pytania i zgłoszenia od mieszkańców.
– Ważne jest to, że dzisiaj spotykamy się właśnie po to, aby odpowiedzieć na wiele pytań, wiele zgłoszeń, jakie dostawaliśmy od mieszkańców, aby wyjaśnić, aby uspokoić. My dzisiaj wzmacniamy bezpieczeństwo naszego subregionu – mówił starosta.
Przypomniał również o współpracy samorządu z resortem obrony przy rozwoju obecności wojska na Ziemi Płockiej.
– Najnowocześniejszy sprzęt, ochrona przeciwrakietowa właśnie znajduje się tu, na terenie naszego powiatu. Jest to bardzo ważne – zaznaczył Sylwester Ziemkiewicz.
Starosta podkreślił, że specyfika powiatu wynika między innymi z lokalizacji strategicznych zakładów związanych z bezpieczeństwem energetycznym Polski.
– Dlatego jest tak ważne wzmocnienie bezpieczeństwa właśnie tu i za to bardzo serdecznie dziękuję w imieniu naszego samorządu i naszych mieszkańców – mówił.
Systemy mogą być przemieszczane
Podczas części przeznaczonej na pytania dziennikarzy minister obrony narodowej wyjaśnił również, że rozmieszczenie sprzętu nie ma charakteru raz na zawsze ustalonego. O jego lokalizacji decyduje wojsko, biorąc pod uwagę aktualną ocenę zagrożeń, możliwości poszczególnych systemów oraz obiekty wymagające ochrony.
– Wszystko zależy od decyzji Sztabu Generalnego, od oceny zagrożeń i od wykorzystania tego sprzętu, możliwości tego sprzętu, który, jak widać, w krótkim czasie potrafimy zainstalować w różnych miejscach. Wszystko ma służyć temu, żeby bronić każdego centymetra – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz.
Szef MON zwrócił również uwagę, że doświadczenia wojny w Ukrainie pokazują konieczność przygotowania obrony na różne rodzaje ataków. Zagrożeniem są nie tylko drony, ale również rakiety manewrujące i balistyczne, w przypadku których czas na reakcję może być liczony w sekundach.
Rozmieszczenie systemów obrony powietrznej w rejonie Płocka jest więc jednym z elementów rozwijanej obecnie architektury bezpieczeństwa. Docelowo tworzyć ją mają systemy różnych klas, lotnictwo oraz zdolności przeciwdronowe, połączone w jeden zintegrowany mechanizm. Jak podkreśla MON, proces jego budowy potrwa jeszcze kilka lat.

















![Forum Rozwoju Mazowsza pełne debat i wystawców [FILM, ZDJĘCIA]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2023/11/forum_rozwoju_mazowsza2023-32-120x86.jpg)










![Forum Rozwoju Mazowsza pełne debat i wystawców [FILM, ZDJĘCIA]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2023/11/forum_rozwoju_mazowsza2023-32-360x180.jpg)






























