REKLAMA

Sylwia Domańska: W samorządach potrzebna jest nowa krew

REKLAMA

Jest młoda, przedsiębiorcza, wykształcona. Mieszka w gminie, w której wójt sprawuje władzę od 20 lat. Mimo tego odważyła się stanąć jako kandydat na czele komitetu i wystartować w walce o fotel wójta gminy Łąck. Walce, która – jak się okazuje – jest dość brutalna.

Ciekawą sytuację wyborczą mamy w Łącku (powiat płocki). O urząd wójta starają się aż trzy osoby – dwie młode kobiety i jednocześnie dwie Sylwie: Domańska i Sosińska, oraz urzędujący od 20 lat Zbigniew Białecki.

40-letnia Sylwia Domańska urodziła się w Legnicy, ale od 34 lat mieszka w Koszelówce. – Od urodzenia mam natomiast samorządność we krwi – śmieje się kandydatka na wójta gminy. – Mój tata, Tadeusz Radecki, przez 12 lat był radnym gminy Łąck (w latach 1998-2010), a także Przewodniczącym Komisji Rolnictwa i Finansów – wyjaśnia.

Jak dodaje, do startu w wyborach namówili ją znajomi, ale puzzle jej wykształcenia i ścieżki zawodowej składają się na obraz aktywnego samorządowca. – Ukończyłam Liceum Ekonomiczne w Gąbinie z tytułem technik ekonomista, studiowałam dziennikarstwo i komunikację społeczną na Wydziale Politologii i Stosunków Międzynarodowych w Szkole Wyższej im. Pawła Włodkowica w Płocku, a podyplomowo kończyłam dziennikarstwo na Wydziale Instytutu Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego – wspomina.

PowiązaneTematy

Doświadczenie zawodowe nauczyło ją praw i mechanizmów rządzących wolnym rynkiem, rynkiem lokalnym, koniunkturą gospodarczą i sytuacją ekonomiczną oraz polityczną. – Mam ponad 23-letni staż pracy, wliczając w to pracę w 9-hektarowym gospodarstwie rolnym rodziców. Pracowałam zarówno w samorządzie, jak i firmach prywatnych czy urzędach, m.in. jako specjalista ds. Public Relations, Kierownik Działu Kontroli i Kierownik Nadzoru Kontraktów – wymienia.

Dlaczego podjęła decyzję o konkurowaniu z wójtem, który od 20 lat rządzi w jej gminie? – Jeszcze do niedawna pracowałam w Urzędzie Gminy w Łącku jako inspektor do spraw zamówień publicznych i realizacji inwestycji. Wiem jak wygląda praca urzędnika i wiem też, w jaki sposób można podnieść efektywność pracy urzędu – tłumaczy Sylwia Domańska (w gminie i tak wszyscy kojarzą ją z panieńskiego nazwiska).

Sylwia Domańska

Warto tu podkreślić, że od 2011 roku, czyli od czasu zatrudnienia w urzędzie gminy, Sylwia przyczyniła się do pozyskania dotacji i ich rozliczeń na kwotę ponad 5,2 mln zł, a wszystkie kontrole zewnętrzne potwierdziły bez zastrzeżeń rzetelność i efektywność jej pracy.

– Posiadam wiedzę i doświadczenie z zakresu działania gminy, struktur urzędu, finansów publicznych, zamówień publicznych, prawa budowlanego, prawa o samorządzie terytorialnym, zarządzania kadrą, procesami inwestycyjnymi oraz znam „od wewnątrz” pracę i obowiązki wynikające z piastowania stanowiska Wójta, z którym współpracowałam ponad 7 lat w codziennej pracy w Urzędzie Gminy w Łącku i na uroczystościach gminnych – argumentuje.



To właśnie praca w urzędzie przekonała ją, że gmina Łąck potrzebuje prężnej promocji i rozwoju. – Musimy pozyskiwać na inwestycje środki finansowe ze źródeł zewnętrznych, własne środki budżetowe na pewno nie wystarczą na inwestycje, które są niezbędne w naszej gminie. Nasze działania musimy oprzeć na współpracy z instytucjami rządowymi i inwestorami – tłumaczy kandydatka na wójta gminy Łąck.

Jak podkreśla, bezpartyjność i neutralność jej komitetu stanowi ogromny atut – daje możliwość współpracy i rozmów na każdym szczeblu samorządowym i rządowym, bez uprzedzeń partyjnych.

– Ludzie, którzy trzymają władzę przez 20 lat, z czasem tracą perspektywę, nie zauważają, że świat idzie do przodu. Na dodatek tworzą wokół siebie zamknięty krąg, przez który trudno się przebić – mówi Sylwia Domańska. Przyznaje też, że kampania jej niezależnego komitetu jest niezmiernie trudna.

– Mamy rzucane kłody pod nogi. Uczymy się od podstaw każdego dokumentu, każdej procedury, nie dysponując pieniędzmi partyjnymi i… układami. Nie możemy nawet wynająć sali na spotkania z mieszkańcami. Wójt zakazał nam wynajęcia sali konferencyjnej w hali sportowej, remizy czy sali gimnastycznej w szkole, choć zgodnie z prawem wyborczym, wynajem pomieszczeń w szkołach jest możliwy, pod warunkiem, że spotkania wyborcze nie odbywają się w godzinach pracy placówki – wymienia niezależna kandydatka. Ostatnio ktoś przewiesił jej baner w krzaki, a w nocy krzykami usiłowano zastraszyć mieszkańców. Sprawa została zgłoszona na policji.

Mimo wszystko wierzy, że jej działania mają sens, a gmina Łąck wyrwie się z marazmu. – Wystarczy tylko odwaga. To nie jest rewolucja – to jest ewolucja – mówi z pasją. – Wierzę, że mieszkańcy też zauważają konieczność zmian. I ten czas zmian właśnie nadchodzi. Czas działać, a decyzja leży w rękach mieszkańców! – zachęca Sylwia Domańska.

 

Materiał finansowany z Komitetu Wyborczego Wyborców Inicjatywa Mieszkańców – Rozwój Gminy Łąck