Śmietnik niezgody

REKLAMA

Na płockim osiedlu Skarpa powstają nowe mieszkania dla płocczan, których budową zajmuje się Miejskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego. W związku z budową, powstał problem… śmietnika. 

Blok przy ulicy Kwiatowej zapewni mieszkania dla kilkunastu rodzin, cała budowla sprawia bardzo pozytywne wrażenie. Nowoczesna stylistyka bloku przyciąga uwagę, jednak, jak w każdym budynku mieszkalnym, i tu będą produkowane śmieci, które należy gdzieś wynosić. Rozpoczynają się prace przy budowie wiaty śmietnikowej, której przeznaczeniem są odpady mieszkańców nowego bloku.

PowiązaneTematy

Budynek wielorodzinny jest w bliskim sąsiedztwie innych bloków. O ile mieszkańcy nie mają większego problemu z przyszłymi, nowymi sąsiadami, o tyle mocno przeszkadza im wspomniana wcześniej wiata śmietnikowa. – Jesteśmy zbulwersowani postawieniem tego śmietnika na rogu – mówi jedna z mieszkanek bloku przy Kwiatowej. – Tu dzieci chodzą do szkoły, przy samym śmietniku. Będą się szerzyć szczury i karaluchy. To nie powinno tak być. Jak mają mieszkać ci ludzie, którzy z okna mają widok na śmietnik? Jest naprawdę wiele innych opcji rozwiązania tego problemu – dodaje energicznie. Mieszkańcy Kwiatowej na spotkaniu, zwołanym specjalnie w sprawie śmietnika, mówili o problemie szczurów w ich okolicy, a także proponowali lokalizację wiaty, która miałaby stać trzydzieści metrów dalej.

– Nie ma innej możliwości umiejscowienia śmietnika – powiedział nam przedstawiciel MTBS. Firma mówi o zachowaniu odległości zgodnych z prawem i problemie, jaki stwarza im trafostacja, stojąca na działce Zakładu Energetycznego, która to z kolei jest w bezpośrednim sąsiedztwie nowego bloku. – Wiata jest stawiana zgodnie z dokumentacją – dodał pracownik MTBS. – Staramy się nie burzyć istniejącej już infrastruktury, aby nie utrudniać dodatkowo życia mieszkańcom ulicy Kwiatowej. Należy pamiętać, że musimy ściśle trzymać się przepisów, by uzyskać zgodę na użytkowanie tego budynku – wyjaśnił.

Mieszkańcy Kwiatowej na spotkanie zaprosili radnego Marcina Flakiewicza, który komentował problem. – Jak najbardziej szanuję to, że wszystko jest zgodne z prawem, niemniej jednak jeżeli ktoś nowy przychodzi do mieszkających już ludzi, poza przepisami powinien także szanować współzależność i dobre sąsiedztwo – mówił płocki radny, dodając: – Jeżeli jest możliwość postawienia tej wiaty w innym miejscu, również zgodnym z przepisami, ale mniej kolidującym ze społecznymi odczuciami, to jestem za tym, aby to rozważyć, póki nie jest za późno.

Jak ostatecznie zostanie rozwiązana sprawa wiaty śmietnikowej? Ze spotkania można wywnioskować, że mieszkańcy nie zamierzają składać broni.