REKLAMA

Sławomir Świerzyński: Będziemy bawić się na całego

REKLAMA

Z okazji zbliżającej się wielkimi krokami imprezy Disco Lotnisko, która odbędzie się w Płocku w najbliższą sobotę, porozmawialiśmy z ikoną polskiej sceny discopolowej, liderem zespołu Bayer Full i jednocześnie dyrektorem artystycznym pierwszej edycji nowego płockiego festiwalu – Sławomirem Świerzyńskim oraz z organizatorem festiwalu – Adrianem Kiełbowskim z agencji reklamowej Ultra Propaganda.

 PetroNews: Jak wygląda organizacja takiego festiwalu od kuchni?

PowiązaneTematy

Fot. Mateusz Lenkiewicz
Fot. Mateusz Lenkiewicz

Sławomir Świerzyński: Najważniejsze jest ustalenie listy wykonawców i od nich zaczęliśmy. Kiedy Adrian wpadł na pomysł takiej imprezy, zadzwonił do mnie. Nie mieliśmy nazwy, miejsca, nic nie mieliśmy, ale obdzwoniłem wszystkich moich znajomych, którzy są godni, aby wystąpić w Płocku. Było to zimą 2014 roku i ja już wtedy rezerwowałem terminy. To ważne, bo zespoły, które tu wystąpią, mają na rok, a nawet dwa lata wcześniej porezerwowane terminy. Jak już mieliśmy wykonawców, usiedliśmy i zaczęliśmy myśleć, gdzie ulokować festiwal. Pierwszym pomysłem była plaża nad Wisłą, jednak okazało się, że w Płocku terminy wiosenno-letnie są pozajmowane. W związku z tym padło na złotą-polską jesień i podjęliśmy decyzję, że robimy festiwal w ostatnią sobotę września.

PN: Płock faktycznie festiwalami stoi. Mamy Audioriver, Reggaeland, Polish Hip-Hop Festival, wy jesteście najmłodsi. Jakie są Wasze oczekiwania frekwencyjne?

SŚ: Już teraz wiemy, że na festiwalu pojawi się kilka tysięcy ludzi. Ile będzie ostatecznie to czas pokaże, ale zapewniam, że będziemy bawić się na całego.

PN: Nie boi się pan, że pogoda trochę popsuje wam plany?

SŚ: Nie, fanom muzyki disco-polo pogoda nigdy nie przeszkadzała. Ja wiem, że będzie bardzo dobra pogoda. Możecie mi wierzyć lub też nie, ale 30 lat na scenie to chyba wiem co mówię [śmiech]. Bałbym się, gdyby było za gorąco.

PN: A jak pan postrzega zmianę disco polo na przestrzeni ostatnich 30 lat?

SŚ: Zmieniło się sporo pod tym względem, że w końcu nam płacą pieniądze. Teraz jest to wszystko poukładane, mamy ZAiKS, prawa autorskie, nie ma piractwa, nie ma oszustwa.

PN: Teraz zespoły mają łatwiej?

: Zdecydowanie o wiele łatwiej. Ba, skorzystały na drodze, którą my musieliśmy przejść. I tu od razu odpowiem, dlaczego nie ma niektórych zespołów – musieliśmy zostawić jakiś zapas na przyszły rok [śmiech].

PN: Czyli jest plan, aby Disco Lotnisko nie było imprezą jednorazową, tylko na stałe wpisało się w kalendarz imprez w Płocku?

Fot. Mateusz Lenkiewicz
Fot. Mateusz Lenkiewicz

SŚ: Bardzo byśmy chcieli, żeby tak było. Płock zasługuje na takie uhonorowanie, ponieważ jest w centrum Polski i bardzo łatwo dojechać tu z całego kraju. Płock jest takim fajnym miejscem, które ma możliwości, to prawdziwe centrum disco-polo. I tutaj, i w okolicach zaczynały grać pierwsze zespoły tego nurtu, jak Bayer Full, Fanatic, Ex Problem, Shazza, czy też Top One.

PN: Bayer Full też występuje na festiwalu. Czy nauczył się Pan chińskiego podczas swoich przygód w państwie środka?

SŚ: Tak, oczywiście, że tak. Śpiewam po chińsku, natomiast boję się mówić, żeby nie popełnić błędu. Dosyć pewnie śpiewam w języku mandaryńskim, czy też języku piynin i to płynnie, nie ma problemu. W Płocku oczywiście zagram również, nie mogę sobie odmówić przyjemności zagrania przed najlepsza publicznością.

PN: Czy w takim razie usłyszymy przebój „Majteczki w kropeczki” po chińsku?

SŚ: Może być zagrany w każdej chwili, ponieważ my i tak wszystko śpiewamy na żywo, więc nie ma różnicy, czy zaśpiewam po polsku, czy po chińsku.

PN: Przejdźmy może do spraw technicznych. Jak wiemy, Impreza organizowana jest na lotnisku, gdzie będą znajdować się strefy parkingowe dla płocczan i przyjezdnych?

Adrian Kiełbowski: Chcielibyśmy namówić płocczan do zostawienia samochodów w domach, dlatego, że – jak pokazują festiwale disco polo w Polsce – wybieranie się autem nie jest najlepszym pomysłem. Jeśli ktoś jednak ma zamiar przyjechać samochodem lub jest spoza Płocka, to przede wszystkim polecamy parking przy Teatrze Dramatycznym lub Orlen Arenie, skąd autobusy bezpłatnie będą dowoziły wszystkich festiwalowiczów na lotnisko. Oczywiście, będą również parkingi przy giełdzie i już na lotnisku, które będą płatne po 10 zł.

PN: Czy te autobusy będą jakoś specjalnie oznaczone i jak często będą kursować?

AK: Tak, na autobusach będą tabliczki z napisem Disco Lotnisko. Autobusy będą kursować co godzinę, cały czas w trakcie trwania festiwalu. Przypomnę przy okazji, że jeszcze tylko do piątku, 25 września, bilety są w przedsprzedaży po 35 zł, dzięki czemu również możemy uniknąć korków przy wejściu na teren festiwalu.

SŚ: Chcielibyśmy powiedzieć o jeszcze jednej rzeczy. Ten pomysł urodził się w dniu dzisiejszym (wtorek 22 września – przyp. red.). Każda osoba, która pokaże bilet na Disco Lotnisko, otrzyma płytę zespołu Bayer Full ze 100 utworami biesiadnymi w formacie MP3. Każdy wyjdzie więc z prezentem, i to kolejny dowód na to, że ten festiwal jest niecodzienny, niespotykany, wyjątkowy.

PN: Promowaliście to wydarzenie jako festiwal rodzinny, ponieważ różni się od innych festiwali w Płocku tym, że nie jest ukierunkowany na grupę wiekową, tylko jest dla całych rodzin. Jakich atrakcji możemy spodziewać się dla poszczególnych grup wiekowych?

Fot. Mateusz Lenkiewicz
Fot. Mateusz Lenkiewicz

AK: Dla najmłodszych będzie to przede wszystkim wesołe miasteczko, które na terenie festiwalu zajmie bardzo dużą powierzchnię. Będzie również wiele dodatkowych stoisk skierowanych właśnie dla najmłodszych, takich jak: strzelnice, loterie, dmuchańce. Natomiast jeśli mówimy o troszeczkę starszej młodzieży, to przede wszystkim do nich skierowane będą występy artystyczne zespołów Piękni i Młodzi, czy też After Party, którzy są najbardziej popularni w tej grupie wiekowej. A do starszej części publiki skierowane będą występy między innymi zespołów Bayer Full, czy Akcent.

SŚ: Nie powiedzieliśmy jeszcze o tym, że każdy z wykonawców, którzy wystąpią na płockiej scenie otrzymuje złotą lub platynową płytę.

PN: Czy zdarzały się sytuacje, że jak któryś zespół dowiedział się o festiwalu, to dzwonił, że też chce wystąpić?

SŚ: Było bardzo dużo takich telefonów, jednak odpowiadaliśmy, że absolutnie nie. Założenie jest takie, że to muszą być tylko te, wybrane przez nas zespoły, bo pod nie jest ułożony cały scenariusz. Natomiast dużo było zgłoszeń zespołów młodych, które chciały zagrać jako supporty, w tym roku jednak nie przewidywaliśmy takiej możliwości.

PN: Dziękujemy za rozmowę.

Rozmawiał: Michał Wiśniewski