REKLAMA

Sklep monopolowy przy placu zabaw. „Są napady przy klatkach, wyłudzanie pieniędzy od dzieci”

REKLAMA

Mieszkańcy bloków przy ul. Hermana w Płocku poprosili nas o pomoc w nagłośnieniu problemu, jaki powstał w ich okolicy w związku z funkcjonowaniem całodobowego sklepu monopolowego. – Grupy zapijaczonych meneli straszą osiedle, są napady przy klatkach schodowych, wyłudzanie pieniędzy od dzieci… – piszą zrozpaczeni mieszkańcy.

Mieszkańcy: Boimy się wchodzić do własnych bloków

– Jesteśmy bezsilni – przyznają mieszkańcy bloków przy ul. Hermana w Płocku. Jak tłumaczą, odkąd wydano koncesję na sprzedaż alkoholu i prowadzony jest całodobowy sklep monopolowy w pobliżu placu zabaw przy ich blokach, przeżywają gehennę.

– Sklep z alkoholami umieszczony jest przy placu zabaw, w środku osiedla. Grupy zapijaczonych meneli straszą osiedle, gdzie jest pełno dzieci. Są napady przy klatkach, wyłudzanie pieniędzy od dzieci. Osoby dorosłe boją się wchodzić nawet do swoich bloków, bo są zaczepiane przez pijanych osobników spożywających alkohol przed sklepem monopolowym. Były napady, łącznie z kradzieżami portfeli itp. Dzieci patrzą na taki demoralizujący przykład i są zachęcane do spożywania alkoholu – wymieniają płocczanie.

Wyjaśniają też, że interweniowali u kierownictwa Płockiej Spółdzielni Mieszkaniowej, ale sklep nie jest najemcą lokalu, należącego do tej spółdzielni.

– W odpowiedzi na e-mail z dnia 30.04.2021 r. chcemy poinformować, że Płocka Spółdzielnia Mieszkaniowa Lokatorsko-Własnościowa nie ma wpływu na wybór najemcy lokali w pawilonie przy ul. Tysiąclecia 13 a w Płocku, ponieważ wszystkie lokale są własnościowe i należą do osób prywatnych. My, jako Spółdzielnia, również jesteśmy zaniepokojeni sytuacją, jaka ma miejsce w pobliżu sklepu monopolowego i wielokrotnie zwracaliśmy się do dzielnicowego Policji i Straży Miejskiej o częstsze patrole w tej okolicy. Uważamy, że problem może rozwiązać Urząd Miasta Płocka, cofając koncesje na sprzedaż alkoholu – odpisał mieszkańcom zastępca kierownika osiedla Tysiąclecia, Grzegorz Skupniewski.

Fot. PetroNews

Mieszkańcy interweniowali także w Urzędzie Miasta Płocka.

– W Referacie Ewidencji Działalności Gospodarczej poinformowano nas, że urząd miasta ma mapę terenów, gdzie może wydawać koncesję na alkohol i to miejsce jest zgodne. To jakieś KURIOZUM? Czy osoby wydające takie koncesje są niepełnosprawne umysłowo? Taka decyzja powinna być skierowana do Prokuratury! – denerwują się mieszkańcy bloków przy ul. Hermana. – Decyzja o sklepie z alkoholem przy placu zabaw i w centrum osiedla, gdzie są obok głównie dzieci i osoby starsze, w ogóle nie powinna być podjęta. Za tę samą cenę można przecież wynająć lokal na inne usługi. Ten sklep sprzedaje alkohol CAŁODOBOWO! Trochę zwykłej empatii, człowieczeństwa! – apelują mieszkańcy*.

*Już po publikacji artykułu czytelnicy w komentarzach zwrócili uwagę, że sklep ten jest czynny do północy, a nie całodobowo.

Urząd Miasta: Zasady reguluje ustawa

Zapytaliśmy w Urzędzie Miasta Płocka jakie są podstawy do wydawania koncesji na sprzedaż alkoholu? Co brane jest pod uwagę? No i co można zrobić w tej sprawie, aby problem nie był dotkliwy dla mieszkańców?

– Do Straży Miejskiej nie wpłynęły żadne interwencje odnośnie prowadzonej w sklepie monopolowym przy ul. Tysiąclecia całodobowej sprzedaży alkoholu i np. zakłócania w związku z tym ładu i porządku publicznego lub zaśmiecania terenu – przekazał nam Konrad Kozłowski z Referatu Informacji Miejskiej płockiego urzędu miasta. – Natomiast faktycznie pod częstą kontrolą Straży Miejskiej jest skwer przy ul. Hermana oraz obiekty handlowo-usługowe przy ul. Tysiąclecia – dodał.

Wyjaśnił, że kontrole prowadzone są pod kątem zakłócania ładu i porządku publicznego, spożywania alkoholu oraz zakłócania ciszy nocnej.

– Podczas prowadzonych w godzinach wieczorowo-nocnych przez cały tydzień kontroli, strażnicy wystawili osobom nieprzestrzegającym przepisów kilka mandatów, w kilku przypadkach poprosili o rozejście się osób, które zgromadziły się wieczorem na placu zabaw. Te osoby nie spożywały alkoholu, ale głośno się zachowywały – tłumaczył Konrad Kozłowski.

Dodał też, że zasady i przepisy regulujące przyznanie koncesji na sprzedaż alkoholu reguluje Ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałania alkoholizmowi.

Fot. PetroNews

I owszem, ogólne zasady tak, natomiast zgodnie z art. 12 pkt. 3 tej ustawy, to rada gminy ustala, w drodze uchwały, zasady usytuowania na terenie gminy miejsc sprzedaży i podawania napojów alkoholowych. Dodatkowo, rada gminy może także ustalić, w drodze uchwały, dla terenu gminy lub wskazanych jednostek pomocniczych gminy, ograniczenia w godzinach nocnej sprzedaży napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży. Ograniczenia mogą dotyczyć sprzedaży prowadzonej między godziną 22 a 6.

Taka uchwała została przez Radę Miasta Płocka podjęta. Zgodnie z jej najnowszą wersją z maja 2018 roku: „Zezwolenie na prowadzenie sprzedaży napojów alkoholowych, przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży, jak i w miejscu sprzedaży wydaje się przedsiębiorcy, którego punkt sprzedaży usytuowany jest w odległości większej, niż 50 m od wymienionych niżej obiektów:
1) budynków kościołów,
2) przedszkoli, szkół podstawowych i ponadpodstawowych (z wyjątkiem samodzielnie działających szkół dla
dorosłych),
3) ogródków jordanowskich,
4) żłobków i klubów dziecięcych”.

Pomiarów tych odległości dokonuje się, biorąc za podstawę najkrótszą drogę dojścia, licząc odległość od ogólnodostępnego wejścia do punktu sprzedaży, w którym przedsiębiorca zamierza prowadzić sprzedaż napojów alkoholowych, przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży, jak i w miejscu sprzedaży, do wejścia głównego do obiektu chronionego.

Wydanie więc koncesji w tym miejscu faktycznie nie łamie przepisów, ani ustawowych, ani lokalnych – plac zabaw ze skwerem nie jest ogrodzony, nie spełnia więc wymogu ogródków jordanowskich. Jest jednak jeszcze pewien aspekt tej sprawy…



Fot. PetroNews

Płock: Coraz więcej dzieci i młodzieży sięga po napoje alkoholowe

Zgodnie z wymogami ustawy, Płock wprowadził Miejski Program Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. W dokumencie na 2021 rok czytamy, że znaczny jest odsetek dzieci i młodzieży sięgających po napoje alkoholowe.

– Alkohol jest wśród uczniów z całej Polski znacznie rozpowszechnioną substancją. Podobnie sytuacja prezentuje się w Płocku – kontakt z alkoholem miało większość młodych mieszkańców Miasta, a nieco ponad połowa w ciągu ostatnich 30 dni poprzedzających badanie. Średnio co trzeci ankietowany gimnazjalista doświadczył kiedykolwiek w życiu silnego upicia się (tzn. wypicia tyle, żeby np. zataczać się, bełkotać, nie pamiętać co się działo), a w ciągu ostatnich 30 dni przed badaniem co trzeci uczeń miał okazję wypić 5 lub więcej drinków z rzędu – podkreślają autorzy opracowania.

Zaznaczają też, że po alkohol coraz częściej sięgają również dziewczęta.

– Dzięki określeniu dynamiki zmian problemów alkoholowych, widoczne są niepokojące zmiany pod względem spożywania alkoholu przez uczniów – w porównaniu do 2016 roku wzrósł odsetek badanych, którzy sięgnęli po alkohol oraz odsetek respondentów deklarujących silne upicie się. Uczniowie w 2019 roku częściej, niż ich rówieśnicy w 2016 roku, przyznawali się również do spożycia 5 lub więcej drinków w czasie ostatnich 30 dni poprzedzających badanie. Wskaźniki spożywania alkoholu wśród uczniów z płockich szkół są nieco wyższe, niż wśród uczniów w całej Polsce – tłumaczą autorzy Programu.

Co wpływa na taką sytuację w Płocku? Przede wszystkim dostępność do napojów alkoholowych przez dzieci i młodzież oraz przyzwolenie rodziców na sięganie po alkohol.

– Przeprowadzone badania ankietowe pokazały, że znaczna część nastolatków z Płocka twierdzi, iż z łatwością dostałoby piwo, wino, a nawet wódkę. O łatwej dostępności do alkoholu uczniów z Płocka świadczy również fakt, że częściej niż badani z całej Polski deklarowali oni bardzo łatwą możliwość zdobycia alkoholu. Warto dodać, że młodzi ludzie otrzymują alkohol nie tylko poprzez samodzielny zakup. W wielu przypadkach są nim częstowani przez inne osoby – zebrane wyniki badań pozwalają stwierdzić, że zdecydowana większość respondentów spotkała się z propozycjami sięgnięcia po piwo. Bazując na uzyskanym materiale badawczym widoczne jest również to, że prawie wszyscy gimnazjaliści i badani ze szkół ponadgimnazjalnych, mają wśród swoich przyjaciół osoby pijące alkohol – podkreślają autorzy Miejskiego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.

Można więc zadać pytanie, czy wydawanie koncesji na sprzedaż alkoholu w pobliżu skweru i placu zabaw pomoże w rozwiązaniu tego problemu? Tu sytuacja nie jest tak jednoznaczna. Alkohol jest sprzedawany w różnych miejscach, zamknięcie sklepu raczej więc nic nie da. Nie ulega jednak wątpliwości, że z problemem tym należy walczyć, bo generuje dużo trudniejsze sytuacje, niż zakłócanie porządku publicznego.

Fot. PetroNews

Alkohol zwiększa ryzyko przestępczości

Autorzy przytaczanego dokumentu stwierdzają jednoznacznie, że spożywanie alkoholu przyczynia się do zwiększania przestępczości.

– Badania i dane statystyczne jednoznacznie wskazują na to, że alkohol jest jednym z czynników determinujących przestępczość – zwiększa prawdopodobieństwo wejścia na drogę przestępstwa osób, które są pod jego wpływem. Jak wynika z danych przekazanych przez Komendę Miejską Policji w Płocku, w 2019 roku co piąta osoba podejrzana o popełnienie przestępstwa znajdowała się pod wpływem alkoholu. Informacje te pokazują, że spożywanie alkoholu w wysokim stopniu koreluje z problemem przestępczości – tłumaczą autorzy opracowania.

Wyjaśniają też, że w poprzednich latach udział osób podejrzanych o popełnienie przestępstwa w związku z alkoholem był równie wysoki. W stosunku do roku 2018 odnotowano o 16 proc. więcej osób nietrzeźwych podejrzanych o popełnienie przestępstwa. Dodatkowo, dynamika zmian związana z liczbą wniosków skierowanych do sądu, dotyczących wykroczeń przeciwko porządkowi i spokojowi publicznemu popełnionymi przez osoby nietrzeźwe pokazuje negatywną tendencję – od 2017 roku systematycznie zwiększa się liczba skierowanych do sądu wniosków z tego powodu.

Zapytaliśmy w Komendzie Miejskiej Policji w Płocku, jak wygląda sytuacja przy ul. Hermana pod kątem zakłóceń porządku i spożywania alkoholu.

– Od marca do dzisiaj otrzymaliśmy na numer alarmowy, jak i poprzez Krajową Mapę Zagrożeń Bezpieczeństwa, zaledwie kilka zgłoszeń, dotyczących ul. Hermana – mówi mł. asp. Marta Lewandowska, oficer prasowa płockiej policji. – Zgłoszenia dotyczyły spożywania alkoholu w miejscach niedozwolonych oraz grupowania się małoletnich zagrożonych demoralizacją. Interwencje dotyczyły również awantur domowych oraz zakłóceń porządku publicznego – wyjaśnia.

Jak zapewnia, problem grupowania się małoletnich zagrożonych demoralizacją został również zgłoszony dzielnicowemu w bezpośrednich rozmowach z mieszkańcami.

– Na wszelkie nieakceptowane społecznie zachowania policjanci będą reagować, dlatego wszelkie przypadki łamania prawa, prosimy aby natychmiast zgłaszać na numer alarmowy – apeluje mł.asp. Marta Lewandowska.

Na pewno zgłaszanie niepożądanych zachowań jest potrzebne. Być może jednak w tym przypadku potrzeba jeszcze dodatkowych „motywacji” dla osób zakłócających porządek publiczny? Jak widać, od ubiegłego roku, kiedy pisaliśmy o tym problemie, niewiele się zmieniło, a skwer za 1,4 mln zł nadal jest miejscem alkoholowych libacji…

Czytelniczka: Skwer za 1,4 mln zł stał się miejscem dla pijaków

Fot. PetroNews

Zostań Patronem PetroNews.pl - Wspieraj swoje lokalne media KLIKNIJ!

REKLAMA

PowiązaneArtykuły

Komentarze 22

  1. Tubylec says:

    Monitoring placu zabaw załatwi problem, jeśli interwencja będzie natychmiastowa a kary dotkliwe ,to po kilku dniach będzie na skwerze wzorowo.

  2. Stefek says:

    Mieszkam przy Hermana 1 i mogę potwierdzić, że nie sklep jest tu problemem. Mogliby bo zlikwidować ale… Nowy skwer, co jest naturalne w tym kraju, zaczął przyciągać menelstwo. Tak będzie zawsze, jeżeli nie będzie odpowiedniego monitorowania takich newralgicznych miejsc. Niech straż miejska weźmie się wreszcie do roboty. A sklep? Jestem przekonany, że towarzystwo robi zakupy w biedronce albo polo. Tam ceny są zdecydowanie niższe.

  3. ala says:

    policja ma inne zajęcie.maski i kagańce ludziom nie psom sprawdzać

  4. Ograbiają dzieci? says:

    A kogo mają ograbiać? Dorosły mógłby dać w mordę. A dzieci teraz bogate, szczególnie te po komuniach!!!

  5. Anonim says:

    Jebać Niemców TFU !

  6. Anonim says:

    W Niemczech piją wszędzie i nikomu nie przeszkadza a tu zawsze znajdą się jakieś mochery… Pozddro

    • Ubawiony regionalista Płocczanin says:

      W cywilizowanych krajach wypiją dla smaku buteleczkę piwa albo kieliszek wina dlatego tam nikt nie zwraca na to uwagi, nawet poziom alkoholu dopuszczalny do kierowania mają wyższy.
      W Wolsce „patryjoci” chlają do obszczania i dra mordy pod oknami, i jeżdzą nastukani jak meserszmity dlatego Wolacy zawsze nie dorosną Niemcom do pięt :-)

  7. Anonim says:

    A co na to radna działająca na osiedlu ,urząd powinien cofnąć koncesję, jak może nie obchodzić los mieszkańców ,ciekawe czy któryś z wielkich radnych chciał by tam mieszkać ,mieszkańcy powinni sprowadzić telewizję i przedstawić stanowisko radnych i urzędu.

  8. axze says:

    No cóż, było wiadomo, że jak powstanie taki plac, to menelostwo będzie z niego korzystało, tak jak z prawie każdej korzystnej dla nich ławki.
    Jak ktoś wspomniał sklep był tam od dawna, miasto dołożyło tylko miejsce do spożycia.
    Czemu mieszkańcy chcą tylko zamknięcia sklepu, w biedrze też jest alkohol, no może mniej tam go kupują amatorzy spożycia pod chmurką.
    dwie dobrze zamontowane kamery i wzmożone ich sprawdzanie na początku i temat zniknie, nikt nie będzie pod okiem „wielkiego brata” uskuteczniał konsumpcji % i błąkał się pod klatkami.
    do tego więcej patroli legitymujących i miejsce znowu będzie spokojne.

    • Baton says:

      Mieszkańcy mogą nie wiedzieć jakie są możliwości ale rada miasta powinna. Jest problem, należy go roziwązac a nie mówić że „nie ma żadnych zdarzeń” bo ja cofnąłem się do poprzedniego artykułu i tam straż miejska mówi że były interwencje.
      Też uważam, że nie sklep jest winny ale brak myślenia tych co wybudowali park. Nie trzeba być geniuszem aby zwąchać sprawę. Kamera i będzie spokój a nie odsyłanie do ustawy.

  9. Anonim says:

    Na słodkich od paru lat jest spokojniej nawet jak chłopcy sobie wypiją to nie zaczepiają .A jakby zaczepił to bym go znalazł i w mordę pozdro Płock

  10. Wasz sąsiad says:

    Jesteśmy sąsiadami a wolimy chować głowę w piasek bo co to nas obchodzi jak komuś dzieje się krzywda. Kubeł zimnej wody jak to dotknie ciebie, twojej mamy, taty, dziewczyny, żony dziecka, siostry, ciotki, brata. A potem żale, że sklep winny, albo urzędnicy, policja, czy straż miejska. Mamy w prawie coś takiego jak zatrzymanie obywatelskie. Nie nakłaniam do przemocy a nawet Szczerze odradzam konfrontacje z napastnikiem. Jednak mamy oczy i uszy. Moja propozycja jest prosta kupmy sobie gwizdki i na taki dźwięk alarmowy osoby lub świadka wyjdźmy zwróćmy uwagę co się dzieje. Zapewniam Was przy światkach nikt nie chce robić źle.

  11. Heh says:

    Skoro są skargi mieszkańców koncesja powinna być cofnięta. Taki paradoks – drzewo przeszkadza można wyciąć, a kiedy monopolowy w nieopowiednim miejscu – stoi.

  12. a to najczęściej piją says:

    tam pewnie mieszkańcy osiedla, to już pewnie na tych słodkich bezpieczniej

  13. Xyz says:

    Od kiedy sklep jest CAŁODOBOWY?

  14. P says:

    Nie mieszkam już na tym osiedlu, ale pamiętam, że najpierw był tam monopolowy, a nowy plac zabaw jest od roku czy maksymalnie dwóch. To nie wina sprzedawców monopolowego, że klienci piją w pobliżu sklepu, zresztą piją tam i w czasie gdy otwarta jest choćby biedronka. To wina straży miejskiej i policji, że się tam zbyt często nie pojawiają. Walnęliby kilka mandatów to część towarzystwa by pomyślała czy nie warto pójść w inne miejsce.

    • Meks says:

      A gdzie masz napisane, że sklep jest winny poza opiniami mieszkańców? Rada miasta po prostu powinna monitorować teren, a wypieła się.
      I co teraz? Wszyscy mają mówić że nic się nie dzieje i tak ma być? Zrobili park – miasto, dali zazwolenie – miasto. To niech i miasto zapewni porządek a nie udaje że jest ok.

      • Xxx says:

        Odnowiony park jest poddany monitoringu miejskiu. Jeśli zdazaja sie takie sytuacje dlaczego policja i straz nie jest o tym informowana tylko mieszkańcy płaczą do pracy. Bez przesady, sklep monopolowy jest tam od lat.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Zgadzam się na warunki i ustalenia PolitykI Prywatności.

Reklama

Najchętniej dzisiaj czytane

Reklama


REKLAMA
  • Przejdź do REKLAMA W PŁOCKU