Rezerwy Wisły powracają do I ligi!

REKLAMA

Niedzielny mecz na szczycie II ligi zapowiadał się emocjonująca, ale tych emocji zbyt wiele nie było. Podopieczni Roberta Jankowskiego kontrolowali to spotkanie niemal od samego początku do samego końca. Przeciwnik z Sierpca potrafił jedynie siłowo przeciwstawić się płocczanom, ale to za mało, by grać w I lidze. Wisła II Płock wygrała z Mazurem 29:32 i zapewniła sobie w ten sposób awans na zaplecze PGNiG Superligi.

Do hali w Sierpcu przybyło około 100 kibiców z Płocka, którzy wspierali młodych płocczan w walce o I ligę. Początek nie był zbyt łatwy i przyjemny dla Wisły, ponieważ team z Sierpca starał się narzucić swój styl gry – bardzo siłowy i często chaotyczny. Na szczęście Wiślacy nie dali się rozpędzić gospodarzom i, po kilku szarpanych minutach gry z obu stron, Wisła II Płock objęła trzybramkowe prowadzenie 4:7 w 14. minucie meczu. W tym momencie o czas poprosił trener Mazura, po przerwie dość szybko gospodarze złapali kontakt z Wisłą – 6:7 w 16. minucie. Jednak było to tylko kilka chwil słabości płocczan, którzy niemal natychmiast poprawili swoją grę i nie pozwolili dojść na remis. Dobrze dysponowany Marcin Ruciński w bramce Wisły plus super postawa w polu Bartosza Wojdaka i Miłosza Rupp pozwoliła całej drużynie uwierzyć w siebie i na dziewięć minut przed końcem płocczanie ponownie prowadzili trzema bramkami 7:10. W końcowych minutach pierwszej części, oba zespoły podkręciły tempo gry, ale to ponownie podopieczni Roberta Jankowskiego byli skuteczniejsi i jeszcze przed przerwą powiększyli swoje prowadzenie do pięciu trafień – 13:18.

PowiązaneTematy

Druga połowa rozpoczęła się od wymiany ciosów z obu stron, która pozwoliła wierzyć w emocje do końca meczu. W tej wymianie lepiej wyglądali gospodarze, którzy niemiłosiernie obijali Nafciarzy, grając w obronie i dzięki takiej grze Mazur zbliżył się na trzy bramki straty 17:20 w 38. minucie. Jednak kolejne pięć minut należało do gości, którzy po bramce Romy Chosika zbudowali największą przewagę w tym spotkaniu, 19:25. Trener gospodarzy, ponownie poprosił o czas, ponieważ gołym okiem było widać, że jego podopieczni w zbyt prosty sposób dawali się zaskakiwać ekipie z północnego Mazowsza. Po tej przerwie gospodarze zaczęli grać dużo mocniej w obronie — chwilami wręcz brutalnie, czego nie zauważali sędziowie. Efektem było kolejne odrobienie strat i doprowadzenie do wyniku 22:25. O przerwę musiał poprosić trener Wisły. Robiło się dość nerwowo, ponieważ kilka chwil później było już 24:26, więc wynik nadal był sprawą otwartą. Na szczęście od tej chwili do samego końca team z Płocka w pełni kontrolował przebieg wydarzeń i w pełni zasłużenie pokonał wicelidera II ligi 29:32.

Całej drużynie gratulujemy awansu do I ligi i czekamy na wielkie emocje od września.

Mazur Sierpc – Wisła II Płock 29:32 (13:18).