REKLAMA

Radny PO oburzony na awans zawodowy. A jak on otrzymał pracę?

REKLAMA

W poniedziałkowe południe radny Artur Kras, przewodniczący klubu radnych Platformy Obywatelskiej, zaprosił dziennikarzy na spotkanie przy płockiej farze. Stał tam billboard z wizerunkiem radnego Marcina Flakiewicza z klubu radnych PiS. Napis na billboardzie głosił: „Zarabiał tyle co ty, teraz został milionerem. Ok. 0,6 mln zł w latach 2016-2017 dostał dzięki PiS!”.

Radny Kras: Nasz kolega będzie wkrótce premierem

– Kto tak powiedział: „Jeśli społeczeństwo wymaga od nas skromności, myśmy to przyjęli do wiadomości i wyciągamy dziś z tego wnioski. Jak ma być skromnie, to wszędzie ma być skromnie” – rozpoczął przy dźwiękach hejnału płockiego Artur Kras. – Żeby państwa nie trzymać w niepewności, tak odpowiedział jakiś czas temu Jarosław Kaczyński – dodał.

Jak podkreślał, ten motyw stał się przyczyną, dla której Prawo i Sprawiedliwość wygrało w wyborach. – A jak ma to się do rzeczywistości, widzimy na billboardzie, który jest za nami – stwierdził. Przekonywał również dziennikarzy, że Marcin Flakiewicz jest przykładem amerykańskiej kariery, od pucybuta do Rockefellera, a właściwie od opiekuna klienta do dyrektora w Orlenie.

– Wydaje mi się, że nie jest to codzienna kariera w Polsce i jeśli dalej tak będzie postępować, to nasz kolega radny zostanie wkrótce premierem – kpił Artur Kras, który – przypomnijmy – przed uzyskaniem mandatu radnego w 2010 roku z ramienia Platformy Obywatelskiej był płockim fotografem.

Tuż po wyborach Artur Kras zajął etat w POKiS, najpierw jako pracownik, później jako kierownik działu projektów międzynarodowych z siedzibą w Domu Darmstadt (wcześniej z Domu Darmstadt usunięto wieloletniego kierownika Mariusza Wojtalewicza, prawdopodobnie właśnie po to, aby zrobić miejsce radnemu Krasowi). Jak wynika z oświadczenia majątkowego radnego, obecnie jako kierownik działu animacji w POKiS ma pensję ponad 68,3 tys. zł rocznie plus z diety radnego ponad 22 tys. zł rocznie.

Jeszcze w 2011 roku radny deklarował roczne przychody w wysokości niespełna 43,5 tys. zł. Rok później, po awansie, było to już blisko 75 tys. zł. Od tego czasu przychody Artura Krasa systematycznie rosły, dochodząc w 2017 roku do poziomu ponad 91 tys. zł. Łącznie od czasu wygranej w wyborach jego przychód tylko z tych dwóch źródeł (praca w POKiS i dieta radnego) wyniósł blisko 565 tys. zł.

– Nie mam nic przeciwko awansom, ale wszelkie awanse powinny być związane z umiejętnościami i kwalifikacjami, a niekoniecznie z tym, do jakiej partii się należy – stwierdził pracownik POKiS, którego awans zawodowy ewidentnie związany był właśnie z przynależnością partyjną i wygraną w wyborach. Trudno bowiem domniemać, że fotograf stał się nagle specjalistą od projektów międzynarodowych.

Nieskrępowany tym Artur Kras tłumaczył, że w przypadku Marcina Flakiewicza awans wiązał się wyłącznie z przynależnością partyjną, jakby zapominając, że radny Flakiewicz (w przeciwieństwie do radnego Krasa) w PKN ORLEN pracował już przed awansem, i to ponad dwanaście lat.

Dodatkowo Artur Kras wymienił awans radnego Andrzeja Aleksandrowicza. – Dla mieszkańców to jest optymistyczna wiadomość, że niekoniecznie trzeba się znać na pracy, aby mieć dobre stanowisko – stwierdził, ale nie sprecyzował czy mówi o radnym Flakiewiczu, radnym Aleksandrowiczu czy… o sobie.

A jeśli już tak zaglądamy do cudzych portfeli, to ile zarobił w płockiej spółce miejskiej radny sejmiku mazowieckiego z ramienia Platformy Obywatelskiej, Stefan Kotlewski? – Trudno mi odpowiedzieć, bo nie zaglądałem do oświadczenia majątkowego pana Kotlewskiego – zastrzegł Artur Kras.

– Nie można mówić, że skromność powinna być cechą wyróżniającą polityków, jeśli w tym samym czasie podnosi się im w istotny sposób wynagrodzenia – podsumował natomiast radny. No fakt, Platforma Obywatelska niczego takiego nie obiecywała…

Radny Flakiewicz: Teraz rozumiem, dlaczego finanse Płocka wyglądają tak źle

Billboard z wizerunkiem radnego Flakiewicza (dla uściślenia – nie należy do Prawa i Sprawiedliwości, a jest jedynie radnym w klubie PiS) jeździł w poniedziałek po Płocku. Jest to część ogólnopolskiej akcji Platformy Obywatelskiej.



Co na ten temat sądzi bohater dzisiejszej akcji?

– Awans zawodowy jest naturalny zarówno w przypadku polityków, samorządowców, jak też pracowników każdej jednej firmy, a ja z obecnym pracodawcą jestem związany od 16 lat, przy czym swoją pracę zawodową zaczynałem od najniższych szczebli – podkreślił Marcin Flakiewicz.

Wyjaśnia, że w tym czasie, naturalną drogą awansu, wynikającego z jego doszkalania się, również otrzymywał podwyżki, które nikogo dotychczas nie interesowały.

– Osobiście uważam argumenty inicjatorów tej akcji za nietrafione, a dla mnie mocno krzywdzące. Zarzucania mi braku doświadczenia i kompetencji przez radnego Krasa, nie będę nawet komentował. To właśnie radny Kras wykazał się totalnym nieprzygotowaniem do tematu mojej osoby i pracy zawodowej – stwierdził Marcin Flakiewicz.

Podkreślił, że i osoby przygotowujące plakat wykazały się brakiem kompetencji i profesjonalizmu.

– Autorzy zaprzeczają sami sobie. Nazywanie kogoś milionerem, a obok tego słowa pokazywanie, zaznaczę, zsumowanych dwuletnich zarobków brutto na poziomie 600 tys. zł, świadczy o braku podstaw znajomości liczb, matematyki czy ekonomii. Teraz rozumiem, dlaczego finanse miasta za rządów kolegów pana radnego Krasa z Platformy Obywatelskiej wyglądają tak źle – zażartował.

Zasugerował również, aby przejrzeć oświadczenia majątkowe prezesów płockich spółek miejskich, wśród których możemy znaleźć przypadki prawdziwych awansów w stylu amerykańskim.

A co sądzi o tzw. „konwoju wstydu”?

– Tak, niewątpliwie jest to konwój wstydu, ale dla organizatorów i pomysłodawców. Jeżeli dla opozycji ważne są układy, to jest to jej problem i sposób postrzegania świata. Platforma Obywatelska jasno pokazuje, że ważna jest dla niej brudna kampania, pozbawiona merytoryki i konkretów. Nie ma tu kroku w kierunku płocczan. Nie ma przedstawienia płocczanom swojego pomysłu, programu dla miasta – zaznaczył radny. – Jeśli pan Kras chce wchodzić w tego typu żałosną walkę, to jest jego sprawa. Jest dorosły i sam decyduje jakimi wartościami się kieruje. Ja wolę skupić się na merytoryce i na pracy dla samorządu. Szanujmy się nawzajem, szanujmy Płocczan. Przedstawmy program, to co dla mieszkańców chcemy zrobić i jaki mamy pomysł na nasz Płock – zaapelował radny Flakiewicz.

– Na koniec troszkę z klasyki – jeżeli konwojem nazywamy jedną lawetę… No cóż. Jaka Platforma Obywatelska w mieście, jaki jej radny Kras, jakie pomysły, a właściwie ich brak – taki konwój – podsumował Marcin Flakiewicz.

Zostań Patronem PetroNews.pl - Wspieraj swoje lokalne media KLIKNIJ!

REKLAMA

PowiązaneArtykuły

Komentarze 13

  1. Anonim says:

    Jak widać opłaca się „nie kąsać ręki która karmi” :-).

  2. Alojz says:

    Przecie tym naszym radnym z PiS należom sie dobre pensje za ciężkom prace jak powiedziała nasza pani premier Sydło a wam motłochu wara od przyglądania siem naszej władzy katolickiej i patriotycnej

  3. płocczanin z dziada pradziada says:

    Czy tego Dylewskiego badał kiedykolwiek Psychiatra? Przecież to konieczne dla bezpieczeństwa naszych mieszkańców

  4. dobra zmiana says:

    A może by p.Flakiewicz odpowiedział dlaczego zamienił PO na PiS. Czy nie dlatego, że będąc w PO nie dostał się na dyrektorski stołek i załatwili mu to dopiero partyjni koledzy z pisu. Po zmianie przynależności partyjnej stał się nagle „fachowcem”. Zaiste słuszną linię ma nasza partia i tow. Wies… tfu – Jarosław.

  5. Zenon Dylewski OMPN says:

    DOM DARMSTADT idea współpracy miedzy narodami zwalczającymi się całe wieki. Mając świadomość potrzeby niesienia Dobra, jako współistnienie sąsiadujących narodów.

    Dwaj charyzmatycy. ŚWIĘCI LUDZIE—— Spełnili Łączność Pojednania obu Narodów, jest Instytucja DOMU DARMSTAD, wspólne przedsięwzięcie, Nadburmistrza Guntera Metzgera i Prezydenta Andrzeja Drętkiewicza, potem wojewody płockiego.

    Pan Günther Metzger w imieniu Miasta Darmstadt, ofiarował dla Płocka, Pomnik Przestrogi przed Totalitaryzmem.

    Przybliżenie Postaci;

    Nadburmistrz Günther Metzger;

    Razem z żoną Hilke, odbyli Drogę św. Jakuba, nazywana często także po hiszpańsku Camino de Santiago (bask. Done Jakue Bidea, gal. O Camiño de Santiago) – szlak pielgrzymkowy do Katedry w Santiago de Compostela w Galicji w północno-zachodniej Hiszpanii. W katedrze tej, według przekonań pielgrzymów, znajduje się ciało św. Jakuba Większego Apostoła.
    ………………………………………………………………………………
    Andrzej Drętkiewicz.;

    WOJEWODA PŁOCKI PREZYDENT MIASTA PŁOCKA

    Odszedł Człowiek wielkiego formatu. Rozdał siebie w całości. Św.Franciszek współczesnych czasów. Szanował każdego, wysłuchiwał i pomagał. Skromny i nie dbają cy o profity. Realizował szereg przedsięwzięć o których wie, niewielu… Istniejący Dom Darmstadt, to Jego pomysł i wspólna realizacja z Nadburmistrzem Partnerstkiego Miasta Darmstadt, Gunterem Metzgerem.

    Przyjaźnili się. Mieli taką samą osobowość. Wiara i Człowiek. Altruizm na miarę obecnie niespotykaną . Obaj są już u Pana. Dalej się przyjaźnią i Patronują naszym poczynaniom.

    Razem z gen. Z.Padlewskim, patrzą na nas z nieba… Nie ma lepszej świętości, jak oddać siebie, za bliźniego. Wszelkie poczynania organizował tak, aby budzić postawy obywatelskiego działania dla potrzeb społeczności.

    Jako ciągłość polskiej tradycji narodowej z Bogiem Honorem, Ojczyzną. Stąd też realizacja Pielgrzymki do Płocka – papieża JP II. Modlitwy przy Obelisku JP II. Zachował ciągłość tradycji, postaw obywatelskich płocczan, sprawdzonych, podczas Powstania Styczniowego, Obrońców Płocka roku 20.

    Znakomitej organizacji mieszkańców przedwojennych Podolszyc. Te cechy przekazywał, harcerzom, młodzieży szkolnej. Pracował na rzecz społeczności Kutna, Łęczycy, małych miejscowości koło Płocka. Dobry Człowiek Nieustającej Modlitwy. Dźwigał na ramionach relikwie Św. Dominika. Szedł śladem cierpienia Św. Jerzego Popiełuszki, zamordowanych na Wschodzie. Śladem cierpienia, przy Krzyżu Katyńskim, Żołnierzy Wyklętych. Przy Polskiej, Płockiej Drodze Krzyżowej Kościoła Św. Stanisława Kostki. Miejsca Ostatniej Modlitwy naszego Przyjaciela, ŚP. ks. Kazimierza Jardziocha, przy VIII Stacji Męki Pańskiej – Płaczące Niewiasty, aby razem z Maryją prosić o Łaski dla gen. Z.Padlewskiego. Był Wzorcem dla Rodziny, dzieci, które od najmłodszych lat prowadził do Miejsc Pamięci Narodowej.

    Dwie Postaci jw. opisane – dały naszemu Miastu , poczucie dowartościowania , dumy i Pamięci.

    DZIEDZICTWO jak wyżej został zatracone.cynicznie .Dom Darmstadt obsadzono zaufanym, i idee szlachetne zamieniono na cynizm 3 Miasta , pohańbiono wyskokami typowymi dla mniejszości nacyjnej , która przejęła Płock.

    Kamień na kamieniu aby tylko wytracić polską tradycję, kulturę i Świadomość konieczności Istnienia z Pokolenia w Pokolenienie Narodu polskiego.

  6. PetroPiS says:

    Tytuł jak na pasku w TVP info. Sprzedaliście się pisowi za pieniądze orlenowskie

    • AntyIdiota says:

      Prawdziwy dziennikarz pisze tylko to co mówi Andrzej i Platforma!
      Tak trzymać petro. każda moneta ma.dwie strony. dobra robota.

    • Agnieszka says:

      Pisanie prawdy jest sprzedaniem się? Zadaniem dziennikarza jest przyglądanie się rzeczywistości i przedstawianie innego punktu widzenia, niż robią to służby prasowe aktualnej władzy. W Płocku o tym co robi prezydent, mówi sam prezydent, jego służby prasowe i media jemu przychylne. O tym, czego władza nie robi albo co robi źle, też ktoś musi pisać. Padło na nas ;)

  7. ad. says:

    Widzisz chciales nachlapać gębą a o tobie tez nachlapali ha ha ha

  8. Marko says:

    Autozaoranie w stylu PO ;)

  9. Ostatnia wieczerza says:

    A podobno pewny poseł SLD płocki biznesmen z rekordem guniessa w zajmowanych na raz w radach nadzorczych otrzymał 0.7 od prezydenta POSLD czy to prawda Panie Kras? Czy wypite się nie liczy ;)

  10. xx says:

    Po pierwsze, czy Morka będzie w końcu rozebrana. Odcina płocczan od Wisły. Po drugie, nie widzę nigdzie w projekcie ELEKTROWNI WODNEJ MELODY, która dałaby prąd dla molo, oświetlenia mostu i nabrzeża…… Ukatrupił radny Kras , nie dając propozycji Melody do prezydenta.
    Widzimy utraconą Panoramę Płocka . Co tylko mogli, rozebrali, wygląd jak z czasów księcia Bolesława. Pustynia celowo przygotowana pod biznes z neonami, jak w Las Vegas. nareszcie będą u siebie.

    3 Miasto poszło śladem Tetrarchy i mamy

    IV ROZBIÓR POLSKI. MAMY POLIN

    POLAKÓW JAKBY ZA WIELU….. OBCY .dadzą radę….

  11. jerzy1954 says:

    Szanowny Panie KRAS!
    Czy jak sie Pan goli, to z czystym sumieniem moze sie Pan spojrzec w lustro???

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Zgadzam się na warunki i ustalenia PolitykI Prywatności.

Reklama

Najchętniej dzisiaj czytane

Reklama


REKLAMA
  • Przejdź do REKLAMA W PŁOCKU