Radna: Ta spółka przynosi nam duże straty

REKLAMA

W trakcie sierpniowej sesji radni omawiali m.in. wyniki finansowe miejskiej spółki Płocki Zakład Opieki Zdrowotnej.

– Przede wszystkim chciałabym uświadomić mieszkańcom, że ta spółka przynosi nam duże straty, które w tym roku wyniosły 4,6 mln zł – rozpoczęła dyskusję na ten temat radna Wioletta Kulpa. – Jeśli już pan prezydent nastraszył mieszkańców zamknięciem oddziałów rehabilitacji i ortopedii, to chciałabym, żeby teraz uspokoił te nastroje, bo tym oddziałom nic nie zagraża. Ten rząd nie jest taki zły, panie prezydencie – dodała.

PowiązaneTematy

Radna zwróciła uwagę, że w PZOZ maleje liczba osób, które zajmują się bezpośrednio opieką medyczną, natomiast wzrasta liczba pracowników administracyjnych. Stwierdziła, że wykazywane zmniejszenie etatów jest pozorne, gdyż część pracowników została przeniesiona na umowy zlecenia.

Głos w tym punkcie zabrała również radna Barbara Smardzewska-Czmiel.

– Co roku powtarza się sytuacja organizacji pracy przychodni na osiedlu Góry, związana z urlopem kierownik tej przychodni. Podczas nieobecności doktor Lenart, pacjenci przychodni zgłaszali się do mnie z informacją, że np. w ubiegły wtorek (22 sierpnia – przyp.red.) już o godzinie 11 przychodnia nie działała, gdyż pani doktor nie było, a pani z recepcji została oddelegowana do przychodni przy ul. Miodowej – zwróciła uwagę radna.

Dodała, że od wielu lat stan otoczenia przychodni pozostawia wiele do życzenia. – Jest mi wstyd, że teren wokół przychodni w Górach tak wygląda. Niezbyt korzystnie świadczy to o właścicielu – stwierdziła Barbara Smardzewska-Czmiel.

– Chciałabym przypomnieć, że przy tak niestabilnej sytuacji, jaka panuje w opiece zdrowotnej, Szpital Św. Trójcy nadal utrzymuje wysoki poziom świadczeń, o czym można się przekonać, rozmawiając chociażby z pacjentami – powiedziała radna Daria Domosławska (pracująca jako fizjoterapeuta w tym szpitalu). Zapytała też, na jakim etapie jest zakup aparatu przyłóźkowego do wykonywania zdjęć rentgenowskich, dostosowanego do wymagań Narodowego Funduszu Zdrowia.

Radny Tomasz Kominek zaproponował, żeby lekarze specjaliści przyjmowali również w przychodni na osiedlu Radziwie.

Prezydent Nowakowski przypomniał natomiast, że PZOZ jest spółką, ale powstałą z jednostki budżetowej. – Pierwotnie strata PZOZ w planie miała być o blisko 3 mln zł wyższa. Dzięki zaangażowaniu wszystkich pracowników, ta strata jest dużo mniejsza. Stało się tak m.in. dzięki nadwykonaniom, za które tym razem NFZ zapłacił – tłumaczył Andrzej Nowakowski.

Zaoponował również przeciwko słowom radnej Kulpy, dotyczącym wzrostu zatrudnienia.

– Jest to kłamstwo. Nie powiem, że kolejne, ale kłamstwo – podkreślił. – W roku 2016, a tego roku ten materiał dotyczy, absolutnie taka sytuacja nie miała miejsca. Trzymajmy się cyfr. W kontekście tego, że pan prezydent… Pan prezydent, czyli ja… Organizował konferencje prasowe, że w pewnym momencie może przyjść problem dla oddziałów szpitala, niestety, ja te słowa muszę potwierdzić. Na dzisiaj ten problem został odsunięty w czasie. Konkursy zostaną bowiem ogłoszone w październiku – wyjaśniał.

Dodał, że strata PZOZ w przyszłym roku może być jeszcze większa, a wynika to ze sposobów rozliczania z NFZ, czyli spraw niezależnych od spółki.

Prezydent odniósł się także do słów radnej Smardzewskiej-Czmiel, dziękując za zauważenie, iż problem, o którym wspomniała, został błyskawicznie rozwiązany. – Jeśli chodzi o ten fragment drogi, który pani pokazała, to nie jest to inwestycja najbardziej potrzebna. Zapewniam panią, że inwestycje, które chce realizować zarząd szpitala są dużo bardziej potrzebne niż wyremontowanie kawałka drogi czy chodnika. Oczywiście, nie bagatelizuję tego, na pewno warto to zrobić, ale rozumiem, że jeśli jest do wyboru zakup sprzętu, to zostanie wybrana ta opcja – wyjaśniał prezydent Płocka.

Radnemu Kominkowi prezydent odpowiedział, że specjaliści przyjmują w przychodni przy ulicy Miodowej. – Tam do specjalistów mieszkańcy Płocka mogą się udawać. Trudno będzie, aby przychodnia rejonowa o niewielkiej liczbie pacjentów była obłożona lekarzami specjalistami, bo o tych specjalistów jest trudno – tłumaczył.

Radnej Darii Domosławskiej odpowiedziała prezes PZOZ Sp. z o.o., Ewa Nieścierenko, wyjaśniając, że spółka testowała ten sprzęt, a rozstrzygnie się jego zakup w ciągu 2-3 miesięcy.

Uzupełniła również informację nt. przychodni przy ul. Zielonej na osiedlu Radziwie. – Być może będzie tak, że specjaliści będą mogli być w przychodniach rejonowych w mniejszym wymiarze, niż trzy razy w tygodniu – stwierdziła.

Radni przyjęli materiał, dotyczący funkcjonowania PZOZ Sp. z o.o.