Prezydent: To wina radnej Wioletty Kulpy

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

Na blogu Andrzeja Nowakowskiego pojawił się kolejny wpis, w którym prezydent skrytykował rządy polityków Prawa i Sprawiedliwości w mieście. Dostało się byłemu włodarzowi miasta Mirosławowi Milewskiemu oraz przewodniczącej płockiego Prawa i Sprawiedliwości, Wiolecie Kulpie. 

Prezydent we wpisie przyznał, że motywacją do napisaniu tego tekstu były wypowiedzi radnej Kulpy z grudniowej sesji Rady Miasta. Przypomnijmy, jak o polityce kadrowej prezydenta wypowiadała się wtedy radna.

– W czasie przedwyborczej debaty deklarował pan zatrudnienie młodych osób za 5 tysięcy złotych. Czy zaproponował pan młodym osobom zatrudnienie w spółkach? W tej samej debacie, na pytanie czy „zaangażowani działacze sztabów wyborczych powinni zajmować kluczowe stanowiska?” podniósł pan tabliczkę „nie”. To z jakiego klucza zatrudnieni zostali zatrudnieni czołowi działacze Platformy Obywatelskiej? – pytała radna, a następnie z nazwiska wymieniła konkretnych działaczy. Chodziło o Łukasza Jankowskiego (dyrektora Orlen Areny), Jarosława Kozaneckiego (dyrektora ds. rozwoju MTBS), Stefana Kotlewskiego (prezesa zarządu Zakładu Utylizacji Odpadów Komunalnych Kobierniki), Przemysława Berenta (wiceprezesa MTBS, wcześniej prezes CIFAL), Radosława Bednarskiego (prezesa zarządu Rynexu) i Michała Luczewskiego (wiceprezes Rynexu, wcześniej prezes Parku Przemysłowo-Technologicznego) – mówiła pod koniec roku Wioletta Kulpa.

Już sam tytuł sugerował, że wpis będzie pikantny. “Dać im kamień i czekać aż popsują” – tak o politykach PiS napisał prezydent Andrzej Nowakowski. Potem było już tylko ostrzej. Były poseł wytykał m.in. niegospodarność w spółkach miejskich, nieudane inwestycje: molo, Orlen Arenę, Tumską czy most.

– Nie jest to tylko wina poprzedniego prezydenta miasta, ale także radnych Prawa i Sprawiedliwości, którzy to wszystko bezkrytycznie akceptowali i temu wszystkiemu bezkrytycznie przyklaskiwali, tworząc polityczne zaplecze ówczesnego gospodarza miasta. Jest to także, a może przede wszystkim, wina radnej Wioletty Kulpy, która od lat jest jednym z liderów PiS w Płocku. Prezydent miasta musi mieć oparcie w radnych i mój poprzednik Mirosław Milewski miał takie oparcie w pani radnej Wioletcie Kulpie, która te miejskie buble skutecznie kryła – czytamy we wpisie prezydenta.

Zrzut z andrzejnowakowski.pl

Zrzut z andrzejnowakowski.pl

Swój wpis zakończył apelem, by pani radna pomyślała z nowym prezesem Orlenu, jak można pomóc miastu.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że to właśnie z przewodniczącą klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości prezydent chce wejść w polemikę, wszak Mirosław Milewski wycofał się z życia politycznego.

– Uważam, że jest to wpis emocjonalny, kpiący, złośliwy i niemerytoryczny – skomentowała w rozmowie z nami szefowa płockiego Prawa i Sprawiedliwości, Wioletta Kulpa. – Oznacza to, że moje słowa z ostatniej sesji Rady Miasta zabolały prezydenta. Poza tym, prezydent pomylił chyba adresata. Po 5 latach prezydentury, prezydent Nowakowski powinien odróżniać kompetencje radnych i prezydenta. Radni nie mają władzy nad spółkami miejskimi – komentowała, choć niechętnie, radna. O emocjonalności wpisu ma świadczyć chociażby literówka w nazwisku radnej. – Zabolało mnie też sformułowanie “mój prezes”, “mój zarząd’. Prezydent tylko reprezentuje mieszkańców Płocka, nie jest właścicielem prezesa – zakończyła radna.

Jak sądzicie, czy krytyka personalna prezydenta Płocka wobec radnej PiS jest zasadna? Czekamy na Wasze opinie!

Podziel się:

1 komentarz

  1. Prezydent się nie popisał. Jak tak krytykuje to niech pokaże co sam zrobił. Niewiele tego. Wiadukt po projekcie po Milewskim i jedna niteczka obodniczki za pieniądze Struzika.

Zostaw Komentarz

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji