REKLAMA

Prezes Raczkowski po sobotniej porażce: Nie mamy prawa takich meczów przegrywać

REKLAMA

Orlen Wisła Płock przegrała sobotnie spotkanie z Azotami Puławy 32:33. Zawiedzeni postawą Nafciarzy są nie tylko kibice z Płocka, ale też prezes klubu, Robert Raczkowski. Sternik SPR Wisła Płock nie kryje swojego rozczarowania. – Gramy o wizerunek klubu, który mozolnie budujemy, a takie porażki go konsekwentnie osłabiają. […] Tego, co straciliśmy w Puławach, nie wyrażą tylko punkty w tabeli – pisze w swoim oświadczeniu. 

Prezes klubu podzielił się swoją opinią o sobotnim spotkaniu na łamach oficjalnej strony internetowej klubu.

PowiązaneTematy

„Grając z pełnym zaangażowaniem, nie mamy prawa takich meczów przegrywać. Zdaję sobie sprawę, że nasza sytuacja w tabeli jest taka, że ani porażka, ani zwycięstwo już raczej nie wpłyną na zajmowane miejsce w rundzie zasadniczej, ale my tu gramy o wizerunek klubu, który mozolnie budujemy, a takie porażki go konsekwentnie osłabiają w oczach kibiców i sponsorów. Tego, co straciliśmy w Puławach, nie wyrażą tylko punkty w tabeli.

Na niedzielę mamy już umówione spotkanie ze sztabem szkoleniowym. Nie możemy tego tak zostawić. Chcemy sobie jasno odpowiedzieć na pytanie, co się stało w Puławach, gdyż nie pojechaliśmy tam zdziesiątkowani kontuzjami, a gra co trzy dni to dla nas już codzienność. Z tego niepowodzenia musimy wyciągnąć konsekwencje. Przed nami najważniejsze pojedynki w sezonie, przed którymi powstawała potrzeba wyjaśnienia sobie wszystkich niejasności i odbudowania morale drużyny.

Owszem, część zawodników nie ma podpisanych kontraktów na przyszły sezon, ale jeśli tak ma wyglądać ich walka o nowe umowy, to daje mi to wiele do myślenia. Odchodząc na koniec od sobotniego spotkania, za skład personalny Orlen Wisły odpowiada trener Cadenas, on sobie dobiera zawodników i każda jego propozycja zmian jest przez zarząd analizowana i w miarę możliwości realizowana. Trener znakomicie orientuje się, co się dzieje na rynku i kilka „wolnych” nazwisk jest w naszym zasięgu. Nie chcę jednak, aby o naszej drużynie pisano w prasie już tylko w kontekście transferów, bo nie zapominajmy, że w nadchodzących miesiącach mamy jeszcze dużo pracy do wykonania i wiele spotkań do rozegrania, a głęboko wątpię, aby taki szum wokół roszad kadrowych pozytywnie wpływał na atmosferę w szatni. Jak będziemy mieli do zakomunikowania potwierdzone informacje, nie będziemy z tym zwlekać. Proszę o trochę cierpliwości”.