Po wyborach obudzimy się w lepszej Polsce – płocka debata za nami

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

Punktualnie o godz. 17 w Hotelu Herman rozpoczęła się debata, w której udział wzięli przedstawiciele ośmiu komitetów wyborczych. Niestety, zabrakło na niej zaproszenia dla naszej redakcji, kierując się jednak rzetelnością, postanowiliśmy przekazać naszym czytelnikom własną, niezależną relację. 

W debacie, która odbyła się 5 października, udział wzięli przedstawiciele: Platformy Obywatelskiej (Marcin Kierwiński, Elżbieta Gapińska), Prawa i Sprawiedliwości (Marek Opioła, Wojciech Jasiński), Polskiego Stronnictwa Ludowego (Tomasz Kominek, Piotr Zgorzelski), Zjednoczonej Lewicy (Włodzimierz Czarzasty, Stanisław Jakubowski), Partii KORWiN (Tomasz Górski, Marcin Baciński), Nowoczesnej (Małgorzata Kamińska, Marcin Podsędek), Komitetu Wyborczego Kukiz’15 (Iwona Wierzbicka, Marek Jakubiak) oraz Partii Razem (Magdalena Malińska, Rafał Trzeciak).

Klasówkę o Płocku wygrał…

O numerze stolika, przy którym zasiadali kandydaci poszczególnych ugrupowań, zdecydowało losowanie. Przy pierwszym stoliku zasiedli reprezentanci Kukiz’15, zaś przy ostatnim Włodzimierz Czarzasty i Stanisław Jakubowski ze Zjednoczonej Lewicy. Następnym punktem było przedstawienie publiczności kandydatów, a każdy z nich otrzymał porcję braw. Przed rozpoczęciem debaty, organizatorzy jeszcze raz poinformowali zgromadzonych o możliwości zadawania pytań. – Jeśli ktoś chce zadać pytanie, mamy wolne karteczki. Pytania proszę formułować tak, aby każdy z kandydatów mógł się do niego odnieść – zachęcali.

Po zakończeniu części organizacyjnej, przyszła pora na tę merytoryczną, którą rozpoczęła… klasówka z Płocka. Każdy z kandydatów otrzymał test, składający się z dziewięciu pytań z czterema wariantami odpowiedzi. – Zapewniamy, że pytania są średnio trudne. Zobaczymy, jak kandydaci znają Płock i jego historię. Prosimy nie ściągać – przestrzegali prowadzący. W teście znalazły się pytania m.in. o datę uzyskania praw miejskich przez Płock, miejsce lądowania helikoptera z papieżem Janem Pawłem II czy kolor na fladze Płocka. Jak podali później organizatorzy, klasówkę najlepiej zdał Tomasz Kominek z PSL, który jako jedyny znał odpowiedź – uwaga – na wszystkie pytania.

Pierwsza część debaty obejmowała serię pytań na tak/nie. Każdy kandydat miał do dyspozycji stosowne tabliczki. Likwidację gimnazjów poparli przedstawiciele Kukiz’15, PiS, KORWiN i ZL. Z kolei tylko te partie, z wyłączeniem Zjednoczonej Lewicy, poparłyby utrzymanie finansowania religii w szkołach z budżetu państwa. Potencjalnych parlamentarzystów podzieliła także kwestia ustawy o związkach partnerskich (w sejmie nie uzyskałaby poparcia posłów partii KORWiN, PiS, PSL oraz KW Kukiz’15) i przymusowa edukacja dla 6-latków (Tomasz Kominek z PSL, Marek Jakubiak z Kukiz’15 oraz przedstawiciele KORWiNu i PiS cofnęliby tę reformę). Najbardziej zgodni byli w kwestii całkowitego zakazu metody in-vitro (przeciwny tylko PiS) oraz zwiększeniu dostępności do broni palnej (tylko KUKIZ’15 i KORWiN za).

Spadochroniarzy Płock nie interesuje…

Po pierwszej serii pytań tak/nie, przyszła kolej na pytania otwarte, przygotowane przez organizatorów. Każdy duet wybierał osobę, która na odpowiedź miała minutę. Pierwsze pytanie dotyczyło sytuacji ekonomicznej Polaków, która wpływa także na niekorzystną demografię. Dokonania rządu w tej kwestii zachwalali przedstawiciele koalicji.

– Urlop macierzyński w Polsce jest teraz najdłuższy w Europie. Proponuję zwiększenie świadczeń do 100% na cały czas jego trwania oraz wydłużenie urlopu ojcowskiego do 28 dni – mówił Tomasz Kominek, który żartował, że poprawił demografię, ponieważ jego żona jest właśnie po raz drugi w ciąży. – Wprowadziliśmy ulgi na drugie i trzecie dziecko. Prawie każdy czterolatek jest objęty wychowaniem przedszkolnym – mówiła posłanka Elżbieta Gapińska.

Wojciech Jasiński przypominał o programie PiS, przewidującym 500 zł miesięcznie na drugie i trzecie dziecko. Zupełnie inaczej sytuację przedstawiali przedstawiciele KORWiNu i Nowoczesnej, którzy zwracali uwagę na nieefektywność zasiłków. – Dajmy ludziom wędkę, a nie rybę – argumentował Marcin Podsędek z Nowoczesnej.

Następnie kandydaci musieli stawić czoło reformie służby zdrowia. Ilu kandydatów, tyle pomysłów. Najbardziej oczywisty zaproponowała Partia Razem. – Należy znacząco zwiększyć nakłady na służbę zdrowia i ilość miejsc na specjalizacjach lekarskich – mówiła Karolina Malinowska. Przedstawiciele PSL i KORWiNu zwrócili z kolei uwagę na szkodliwy, ich zdaniem, monopol NFZ.

– Płacimy składkę w podatkach, ale i tak czekamy w kolejkach. System jest nieefektywny. Dlaczego? Bo nie ma konkurencji – mówił Marcin Baciński (KORWiN).

Powrót stomatologów do szkół i przedszkoli oraz zwiększenie nakładów na służbę zdrowia do 7% proponował Włodzimierz Czarzasty.

Potencjalnych parlamentarzystów głęboko podzieliła kwestia Kościoła Katolickiego. – Państwo powinno być neutralne światopoglądowe. Popieramy przyjazny rozdział państwa od Kościoła – mówił Marcin Kierwiński z PO. – To, co trzeba oddać Bogu, oddajmy Bogu, to co państwu – oddajmy państwu. Nauczanie religii powinno wrócić do Kościoła – apelował Włodzimierz Czarzasty. Z kolei przedstawiciele PSL, PiS i KORWiN-u podkreślali ważną rolę Kościoła Katolickiego. – U podstaw naszych wartości leży nauka Kościoła, filozofia chrześcijańska. Kościół ma prawo do wyrażania swojego zdania – przekonywał Wojciech Jasiński.

Pozorna zgodność panowała przy pytaniu, dotyczącym ewentualnej współpracy posłów różnych ugrupowań na rzecz regionu. Większość kandydatów wyrażała chęć takiej współpracy. – Niezależnie od koalicji, dobrze, że posłowie z jednego regionu współpracują nad kwestiami swojego województwa. Deklaruję chęć współpracy, z tego co wiem, posłanka Gapińska również – zapewniał Marcin Kierwiński.

Marek Opioła zainspirował się chyba postulatem innego kandydata do Sejmu z PiS, Alberta Kołodziejskiego. – Przez osiem lat widzimy, że koncern odwrócił się od miasta Płocka, powinniśmy utworzyć nowy model współpracy – zaznaczył.

Zupełnie inaczej sytuację nakreślił Tomasz Górski z KORWiNu: – Jestem w sejmie trzecią kadencję, to co się dzieje, to jest absolutny skandal. Partie polityczne zabraniają swoim członkom podpisywać jakiekolwiek porozumienia z innymi ugrupowaniami, jeśli to nie jest uzgodnione na poziomie szefów klubów. Nie ma na dzisiaj żadnej możliwości współpracy parlamentarzystów – grzmiał poseł. W podobnym tonie wypowiedziała się Małgorzata Kamińska z Nowoczesnej, a z kolei Rafał Trzeciak z Partii Razem deklarował otwarcie na merytoryczną dyskusję z każdym opcją polityczną.

– Muszę powiedzieć, że wszyscy posłowie jak siedzimy, głosowaliśmy za janosikowym. Za to pan poseł Górski głosował przeciw, bo spadochroniarzy takie rzeczy nie interesują! – ostro powiedział Piotr Zgorzelski. – Dla płocczan najważniejsze są sprawy Płocka. Dlatego protestowałem przeciwko sprzedaży Orlen Ochrony. Praca, praca i jeszcze raz praca! – podkreślał poseł.

Pani poseł, proszę nie ściągać…

Ostatnie pytanie przysporzyło kandydatom najwięcej problemów. Organizatorzy zapytali o… ich głos w budżecie obywatelskim. Na debatujących padł blady strach i, jak się wkrótce okazało, niewielu z nich znało projekty finałowe. – To nie jest koncert życzeń! – zwróciła uwagę prowadząca debatę, kiedy kandydaci fantazjowali na temat potencjalnych projektów. Organizatorzy musieli upominać – na wniosek publiczności – nawet posłankę Gapińską, aby ta nie ściągała z tabletu.

– Mój głos należy do projektu nr 7, czyli wybudowanie sali w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym na Gradowskiego – popisał się znajomością projektu Marek Opioła z PiS. – Żałuję, że przepadł nasz projekt, który zakładał spłatę długu miasta. Skoro tak, zagłosowałbym na projekt, który dotyczy Centrum Sportów Ekstremalnych, jest mi najbliższy – mówił Marcin Baciński.

– Powiem na co bym na pewno nie zagłosował – na wybudowanie toru wyścigowego na stadionie Wisły Płock, to jest jakaś aberracja! – mówił Włodzimierz Czarzasty. – Od 3 lat nie tylko głosuję, ale i zgłaszam projekty, dwa z nich są w realizacji. W tym roku już zagłosowałem i nie powiem na co, ale zachęcam, aby tablice, które pokazują poziom zanieczyszczenia powietrza, stały się faktem – mówił Tomasz Kominek.

Inny punkt widzenia na Budżet Obywatelski przedstawiła Magdalena Malińska z Partii Razem. – Budżet obywatelski został wymyślony jako wytrych na obywateli, aby dać im wrażenie, że o czymś decydują. Pieniądze, które płacimy wspólnie, są rozdzielane według jakiegoś widzimisię oderwanej od rzeczywistości klasy społecznej. – mówiła.

Po pytaniach otwartych ponownie przygotowano serię pytań tak/nie. Przy dwóch pytaniach zgodność wykazywali przedstawiciele PO i Nowoczesnej – obie partie nie zagłosowałyby za wprowadzeniem podatku obrotowego dla zagranicznych korporacji oraz zmniejszeniem wieku emerytalnego. Likwidacji powiatów domagaliby się kandydaci KUKIZ’15, z kolei wszyscy debatujący opowiedzieli się za… reformą systemu podatkowego.

Następnie przyszła kolej na pytania zadawane pomiędzy ugrupowaniami. Przed wejściem na salę, przedstawiciel każdego komitetu wyborczego wrzucał do pudełka pytanie, jakie chciałby zadać swoim oponentom. W przypadku wylosowania swojego pytania, czynność zostałaby powtórzona. I tym razem pytania miały być sformułowane tak, aby każdy mógł na nie odpowiedzieć. Intencji organizatorów nie zrozumiała wyraźnie jedna z partii, która skierowała pytanie adresowane bezpośrednio do członków Komitetu Kukiz’15. Pytanie trafiło jednak do kandydatów PiS, którzy musieli się ustosunkować do pytania. – Polityka z natury rzeczy powinna cechować zdolność do budowania kompromisu i zdolność do koalicji – mówił Wojciech Jasiński, co wywołało uśmiech na twarzach zgromadzonych.

Przy okazji swojego pytania, koledze z ław sejmowych odpowiedział Włodzimierz Czarzasty: – Poseł Jasiński strasznie ucieszył mnie waszą możliwością kompromisu. Jak za waszych czasów weszli do mnie terroryści o 6 rano i leżałem na podłodze, zapytałem się terrorysty: “czy mogę się napić wody?”. On, idąc na kompromis, odpowiedział “Tak, za chwilę.” – zażartował poseł, czym wyraźnie rozbawił publiczność.

Platforma przeciwna… płatnym strefom parkowania

Po raz ostatni przyszła kolej na pytania strzały. Przy trzeciej turze pytań panowała wyjątkowa zgodność. Wszyscy kandydaci chcieliby zbudowania linii kolejowej Płock-Modlin, przybliżenia trasy S10 do Płocka, a także głosowaliby przeciwko połączeniu Orlenu z Lotosem. PiS i KORWiN domagaliby się ponownego śledztwa smoleńskiego, a kandydaci PO paradoksalnie byli przeciwni… wprowadzeniu płatnych stref parkowania w Płocku.

Ostatnią częścią były pytania od publiczności. Pierwsze pytanie było wyjątkowo aktualne, dotyczyło bowiem stosunku do kryzysu imigracyjnego. – Chcemy przyjąć uchodźców, uciekających przed wojną. Pożoga wojenna jest dramatyczna. W przeszłości do nas też wyciągano ręce – przypominał Marcin Podsędek z Nowoczesnej Ryszarda Petru.

– Jesteśmy zdecydowanie przeciwni przyjmowaniu imigrantów ze względów ekonomicznych, kulturalnych, bezpieczeństwa i tożsamości – mówił z kolei Marcin Baciński. – Przyczyna obecnego kryzysu powstała kilkadziesiąt lat temu, kiedy Niemcy postanowili ściągnąć tanią siłę roboczą z krajów muzułmańskich. Poza tym, pytam się – co to za mężczyzna, który uciekając zostawia swoją rodzinę? – pytał retorycznie Marek Jakubiak z KW Kukiz’15.

Politycy PSL wskazywali na problem sprowadzania do Polski repatriantów ze wschodu. – Jeśli zaś chodzi o muzułmanów, to staropolską gościnnością – przyjąć, nakarmić i życzyć szczęśliwej drogi – powiedział Piotr Zgorzelski, czym wywołał aplauz publiczności.

Ciekawe było kolejne pytanie: “Czy jesteście państwo za jednolitą stawką VAT, akcyzy i cła?”. Okazało się bowiem, że większość kandydatów optuje za… obniżką podatków.

– VAT, cło i akcyza to są zupełnie inne podatki. VAT powinien być zróżnicowany, jesteśmy za okresem przejściowym, np. na ubranka przejściowe 5% z zejściem do 0%. Cło powinno być elementem ochrony rodzimego rynku, np. przed dwa razy tańszym węglem rosyjskim. Jedna stawka akcyzy nigdy nie będzie istnieć – mówił przedstawiciel Kukiz’15.

Podobnego zdania był Piotr Zgorzelski. – Wzrost PKB czuje gospodarka, a nie obywatele. Czas na obniżkę VAT. Cło regulować, aby chronić polską gospodarkę. Akcyza na alkohol i używki – proszę bardzo – skwitował poseł.

– Unia Europejska zdjęła z nas procedurę nadmiernego deficytu, nasze finanse są bezpieczne. VAT od 2017 wróci do poprzedniej stawki – obiecywał Marcin Kierwiński. – Nikt nie da ci tyle, ile PO obieca – zripostował obietnice poprzednika Wojciech Jasiński. – Trzeba dążyć do uzyskania dochodów, które firmy wyprowadzają z Polski – podkreślał poseł.

Kandydaci ostrożnie wypowiadali się na temat legalizacji marihuany. Większość z nich była skłonna dopuścić użytkowanie marihuany leczniczej, kilku z nich krytykowało także zbyt surowe karanie za posiadanie niewielkiej ilości marihuany. – Uważamy, że dorosły może decydować o tym, co pali. Wiążę się z tym odpowiedzialność. Nie ma zgody na finansowanie odwyku z publicznych pieniędzy. Niedopuszczalne jest też, że policja zajmuje się młodymi ludźmi, którzy mają kilka gram marihuany, zamiast poważnymi bandytami – wskazywał Marcin Baciński.

Niezmiernie żałujemy, że nie dano nam szansy na aktywny udział w tej debacie. Być może dzięki temu aktualni posłowie odpowiedzieliby, co faktycznie zrobili dotychczas dla Płocka. Przypomnijmy, że na nasze pytania odpowiedział – jak na razie – jedynie poseł Piotr Zgorzelski.

Za niespełna trzy tygodnie po raz kolejny staniemy przez możliwością wybrania swojej reprezentacji w Sejmie. Szanujmy to prawo, bo przez dziesięciolecia Polacy nie mogli uczestniczyć w demokratycznych wyborach. Pamiętajmy również, że z prawem do głosowania wiąże się ogromna odpowiedzialność. Zapoznajmy się z programami wyborczymi i dokonaniami kandydatów, zanim 25 października postawimy krzyżyk przy ich nazwiskach. Apelujemy – pół żartem, pół serio – idźcie na wybory, dajcie sobie prawo do narzekania.

Podziel się:

Zostaw Komentarz

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji