Piotrkowianin pokonany [ZDJĘCIA]

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

W sobotnim meczu w ramach PGNiG Superligi Orlen Wisła bez problemów pokonała Piotrkowianina Piotrków Trybunalski. 40:30. Tym razem obyło się bez wpadek organizacyjnych, jakie miały miejsce przed rokiem.

To, że kibice mają w pamięci wydarzania sprzed roku, kiedy to z powodu braku zabezpieczenia medycznego sędziowie podyktowali walkower dla drużyny z Piotrkowa, było słychać już na rozgrzewce. Z biegiem czasu przypominać sobie o tym zaczęli również Nafciarze. Ciekawie na boisku zaczęło się dziać mniej więcej od ósmej minuty spotkania, kiedy czerwoną kartkę ujrzał Piotr Ner. Bramkarz gości wyszedł poza swoje pole karne do kontry rzuconej przez Marina Šego. Decyzja sędziego jednak zaskoczyła chyba również Nafciarzy, bo interwencja Nera nie wyglądała na aż tak niebezpieczną. Przewaga naszej drużyny zaczynała się uwidaczniać po dziesięciu minutach spotkania, kiedy swojego debiutanckiego gola w barwach Nafciarzy zdobył Angel Montoro (7:4). Chwilę później kibice obejrzeli znakomicie rozegraną wrzutkę duetu Ghionea-Nenadić, a kibiców do ponownej owacji na stojąco zachęciło trafienie Zbigniewa Kwiatkowskiego (9:5). Taki przebieg wydarzeń na boisku wyraźnie rozochocił Nafciarzy, którzy szybko dorzucili jeszcze trzy bramki (12:9). Zebrani w hali kibice odśpiewali również „Sto lat” Nikoli Eklemovićowi, który dzisiaj świętował swoje 36. urodziny, a ten odwdzięczył się kilkoma znakomitymi asystami.

Początek drugiej części gry z pewnością nie był udany w wykonaniu naszej drużyny i już po siedmiu minutach trener Manolo Cadenas poprosił o czas dla swoich podopiecznych. Szansę zaprezentowania swoich umiejętności dostał Adam Morawski, jednak przy słabszej postawie kolegów w defensywie nie był w stanie zatrzymać rzutów gości z czystych pozycji. W 43. minucie przewaga gospodarzy zmalała do pięciu oczek, ale na szczęście dwa kolejne trafienia Toromanovicia uspokoiły sytuację na boisku (28:21). Dużą różnicę w grze robił Petar Nenadić, który pojawiał się na placu gry głównie wtedy, gdy nie szło jego kolegom. Kiedy jedną z akcji Serba skutecznie wykończył Toromanović (34:25), trener Cadenas desygnował do gry Łukasza Całujka, który już w pierwszej swojej akcji wpisał się na listę strzelców. Do ostatniego gwizdka sędziego nasi zawodnicy kontrolowali wydarzenia na parkiecie i pewnie wygrali 40:30.

Na konferencji prasowej trener Manolo Cadenas podkreślał, że ciężko było zagrać dobrze. – Ciężko zagrać dobre spotkanie 48 godzin po poprzednim, ważnym meczu – powiedział.

Z kolei Rafał Kuptel, były zawodnik Nafciarzy, obecnie trener Piotrkowianina przyznał, że wygrana Orlen Wisły była jak najbardziej zasłużona.

ORLEN WISŁA PŁOCK – PIOTRKOWIANIN PIOTRKÓW TRYB. 40:30 (20:12)
Orlen Wisła: Adam Morawski (25% 4/16, 1/4 k), Marin Šego (46% 13/27, 0/1 k) – Adam Wiśniewski(2), Vedran Zrnić(3, 2/2k), Ivan Nikčević(3), Valentin Ghionea(8, 3/3k), Kamil Syprzak(3, 0/1k), Muhamed Toromanović(6), Zbigniew Kwiatkowski(1), Petar Nenadić(5, 2/3k), Michał Lijewski, Nikola Eklemović(2), Angel Montoro(4), Ivan Milas(2), Janko Kević, Łukasz Całujek(1)

Piotrkowianin: Marcin Pietruszka (10% 1/9, 0/1 k), Piotr Ner (0% 0/2, 0/1 k), Damian Procho (13% 3/26, 1/6 k) – Piotr Swat(2), Wojciech Trojanowski(6, 4/5k), Paweł Stołowski(4), Tomasz Mróz, Marek Daćko(3), Roman Pożarek, Andrzej Pacześny(4), Szymon Woynowski(5), Sebastian Różański(2), Marcin Tórz(4)

Upomnienia: Kwiatkowski,Syprzak, Milas, – Pożarek, Tórz

Kary: Orlen Wisła 8 min (Syprzak 4 min, Milas 2 min, Całujek 2 min) – Piotrkowianin 6 min (Woynowski 2 min, Stołowski 2 min, Swat 2 min)

Piotr Mrówka

Podziel się:

Zostaw Komentarz

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji