REKLAMA

Pierwsza porażka Królewskich w sezonie

REKLAMA

19 września Królewscy Płock po raz drugi z rzędu udali się na wyjazd. Tym razem, w 4. kolejce III ligi mazowieckiej kobiet, przeciwnikiem płocczanek była Ostrovia Ostrów Mazowiecka. Po dobrym starcie w rozgrywkach i trzech wygranych, „Pomarańczowe” musiały uznać wyższość rywalek i przegrały z Ostrovią 1-2, notując pierwszą porażkę w tym sezonie.

– Scenariusz naszych meczów, bez względu na to czy wygrywamy, czy przegrywamy, jest bardzo podobny – powiedział trener Królewskich, Adrian Piankowski. – Zawsze chcemy narzucić przeciwnikowi swój styl gry, utrzymać długo piłkę, aby przeciwnik posiadał ją jak najmniej i konsekwentnie szukać możliwości dojścia do bramki przeciwnika. Tak samo było i tym razem – dodał.

W pierwszej połowie gra toczyła się na połowie Królewskich. Zawodniczkom z Płocka ciężko było przedostać się przez zasieki przeciwnika, dlatego też bardzo często w posiadaniu piłki były obrończynie i pomocniczki. Ostrowianki natomiast co rusz odgryzały się groźnymi kontratakami.

PowiązaneTematy

W 23. minucie, wskutek zbyt wolnego rozgrywania piłki i drobnych pomyłek, Królewscy stracili gola. Z najbliższej odległości do bramki trafiła skrzydłowa gospodyń. Utrata bramki nie podziałała jednak orzeźwiająco na „Pomarańczowe”, ponieważ kilka minut później drużyna Ostrovii po raz drugi wbiła futbolówkę do płockiej bramki, jednak sędzia słusznie odgwizdał pozycję spaloną.

Tuż przed końcem pierwszej połowy, nadzieję na dobry rezultat przywróciła płocczankom Daria Nowak, która sprytnie wykończyła składną akcję i doprowadziła do wyrównania.

Na początku drugiej połowy, to jednak miejscowe po raz drugi znalazły drogę do bramki Marty Hućko i dopiero to wydarzenie zmobilizowało Królewskie do lepszej gry.

Odważniejsze ataki płocczanek zaowocowały przeniesieniem gry na połowę przeciwnika i stworzeniem kilku dogodnych sytuacji. Niestety, brak skuteczności oraz ofiarna postawa w obronie Ostrowianek spowodowały, że wynik spotkania nie uległ już zmianie.

Kolejny mecz Królewscy rozegrają na Stadionie Miejskim w Płocku, 26 września o godzinie 11. Ich przeciwnikiem będzie GOSiR II Piaseczno.

KS Ostrovia Ostrów Mazowiecka – KS Królewscy Płock 2-1 (1-1)
Bramka dla Królewskich: Daria Nowak 36

KS Królewscy Płock: Marta Hućko – Natalia Marciniak, Daria Przybysz, Anna Wojtkowska, Kinga Lisiewska, Angelika Materek, Klaudia Łyzińska, Dagmara Świt (60 Klaudia Stradomska), Daria Nowak, Daria Kusa, Julia Mikołajewska (50 Julia Krawczyk).

Marta Hućko (bramkarka): To był dla nas trudny mecz. Wydarzenia od początku potoczyły się nie po naszej myśli i pierwsze straciłyśmy bramkę. Po wyrównaniu wyniku myślałyśmy, że wróciłyśmy na odpowiednie tory, jednak przeciwniczki zdobyły drugą bramkę, na którą mimo usilnych starań nie znalazłyśmy już odpowiedzi. Uważam, że zagrałyśmy dobre zawody, jednak po raz kolejny zawiodła nasza skuteczność. Gratuluję drużynie Ostrovii zwycięstwa i frekwencji na stadionie, a przed nami tydzień ciężkiej pracy, aby wyjść zmotywowane i pewne swoich umiejętności na kolejny mecz ligowy i wywalczyć 3 punkty.

Adrian Piankowski (trener): Chciałbym pogratulować Ostrovii zwycięstwa, dziewczyny potrafią grać w piłkę, utrzymać się przy niej i stworzyć sobie sytuacje. Jeżeli chodzi o nas, wyszliśmy na boisko lekko zestresowani, początek w naszym wykonaniu był słaby, do tego pierwsi straciliśmy bramkę. Od tego momentu nasza gra zaczęła wyglądać coraz lepiej, po golu Darii Nowak myślałem, że nie będziemy mieli problemu z narzuceniem naszych warunków. Niestety, na początku drugich 40 minut straciliśmy następną bramkę. Co prawda, przez większą część drugiej połowy byliśmy w posiadaniu piłki, tworzyliśmy akcje na połowie przeciwnika, jednak presja czasu nie wpłynęła pozytywnie na naszą celność, czy to przy ostatnim podaniu, czy w sytuacji 1 na 1 z bramkarką. Cóż, nasza gra wyglądała przyzwoicie, przeanalizujemy wspólnie błędy i musimy dalej ciężko pracować, aby w kolejnych spotkaniach podkreślać swoją grę zdobytymi bramkami.