Paulina Zaremba: Jutrzenka jest dla mnie drugą rodziną

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

Okres świąteczny i zabawy sylwestrowe już za nami i wieloma sportowcami z naszego miasta. Do treningów wrócili niemal wszyscy, postaraliśmy się więc o wywiad ze szczypiornistką MMKS Jutrzenki Płock – Pauliną Zarembą, która ma jeden z większych staży w Klubie, mimo swojego młodego wieku. Paulinę przepytaliśmy dość nietypowo, ponieważ zaczęliśmy od jej wspomnień z okresu świątecznego, sylwestrowego i tego, jak sportowcy reagują na takie przerwy. Oczywiście nie mogło także zabraknąć postanowień na nowy 2017 rok i tego, co czeka ją, jako sportsmenkę.

Paulino, jak minął twój okres wypoczynku i świąteczno-noworocznej gorączki?

– Chyba, jak w każdym domu, okres przygotowań do świąt to szalony czas. Wiadomo: sprzątanie, gotowanie oraz pogoń za prezentami, ale w tym tkwi cała magia tych świąt. A jeżeli chodzi o aspekt sportowy, to nie mogę powiedzieć o odpoczynku. Już przed Wigilią dostałyśmy od trenerów rozpiskę z treningami, które musimy wykonać indywidualnie. Jest to okres przygotowania do rundy rewanżowej. I tak naprawdę po prostu musiałam sobie dać radę ze wszystkim, ale lubię, gdy mam co robić.

Jak tym razem spędzałaś święta i sylwestra? Rodzinne grono, czy jednak huczne zabawy ze znajomymi?

Fot. Jutrzenka Płock

Fot. Jutrzenka Płock

– Święta, jak co roku, spędziłam w gronie rodzinnym. Boże Narodzenie jest dla mnie magiczne i zawsze nie mogę doczekać się tej całej otoczki. Kocham gotować, prawie tak bardzo jak jeść (śmiech), ozdabiać dom czy choinkę, razem z moją rodziną wypracowaliśmy sobie pewien świąteczny schemat pracy. Jeżeli chodzi o Sylwestra powiem szczerze, że była to “Jutrzenkowa” domówka. Skrzyknęłyśmy się z kilkoma zawodniczkami obecnymi, jak i byłymi. Każda przygotowała coś do jedzenia, no i oczywiście nie obyło się bez tańca, czy wygłupów i śmiesznych momentów. Ale dobra zabawa to podstawa.

Czyli można powiedzieć, że niemal cały czas rodzina, raz najbliższa, a chwilę później ta jutrzenkowa? Więc sport na dobre i złe, ale także w magicznym okresie…

– Tak, jak najbardziej. Każdy kto mnie zna wie, że rodzina u mnie zawsze stoi na pierwszym miejscu. Jutrzenka jest dla mnie drugą rodziną, wiec nie wyobrażam sobie, żeby podczas wolnych dni nie spędzać czasu z dziewczynami z klubu. Mecze meczami, treningi treningami, ale integracja także musi być. Dziewczyny z Klubu, te młodsze i te starsze, to koleżanki i przyjaciółki. Sylwester był okazją do spędzania wspólnie czasu, ostatnio miałyśmy też okazję pierwszy pójść razem do teatru, co było wspaniałym doświadczeniem. Jak to się mówi “jedna za wszystkich, wszystkie za jedną”.

Czy w trakcie treningów także wszystkie wzajemnie się tak wspieracie i żartujecie, czy jednak wtedy odcinacie się od codzienności i w pełni podporządkowujecie się zadaniom nakreślonym przez trenerów?

Fot. Jutrzenka Płock

Fot. Jutrzenka Płock

– Jak wcześniej wspomniałam, drużyna powinna stanowić całość przede wszystkim na parkiecie, ale również poza nim. Wiadomo, trening jest treningiem i trzeba przepracować go jak najlepiej. Ale zawsze pomagamy sobie, jeśli zajdzie taka potrzeba. Co do żartowania, to jest to nieodzowny element treningu, zdarzą się jakieś śmieszne sytuacje i wtedy nie da się po prostu nie śmiać. Przecież śmiech to zdrowie.

Koleżanki mówią, że jesteś zdecydowanie najbardziej pozytywnie zakręconą zawodniczką w zespole. Czy możesz rozwinąć myśl koleżanek?

– Tak o mnie mówią? Nie mam pojęcia czemu (śmiech).

Krążą takie plotki, że macie w drużynie kogoś, kto bardzo dużo mówi, mimo iż czasami nie da się już tego słuchać. Wiesz może o kim mowa?

– (śmiech) Nie wiem o kim mowa. A tak poważnie, to prawda. Mówię dużo, czasami za dużo ale taka już jestem. Najgorszą karą dla mnie byłoby zabronić mi mówić. Jeżeli chodzi o zakręcenie, to chyba troszkę prawda. Ciężko jest mówić o sobie, ale wydaje mi się, że koleżanki mają racje. Często się śmieje, czy wygłupiam, ale to chyba cała ja. I od razu przychodzi mi na myśl tekst jednej ze starszych piosenek Hanny Banaszak “Bo ja na przekór wszystkim tym, co zasmucają świat uśmiecham się przez łzy”.

Wróćmy zatem do sportu, czy też jest dla Ciebie radością życia i dla pozostałych dziewczyn, czy jednak powoli przestawiacie się na poważny zawód? Pytam, ponieważ nie da się nie zauważyć, że idziecie w każdym aspekcie, jako Klub do przodu.

Fot. Jutrzenka Płock

Fot. Jutrzenka Płock

– Tak, to prawda. Klub coraz prężniej idzie do przodu i to bardzo cieszy. Każda z nas chciałaby, aby sport, który trenujemy i który sprawia nam radość, stał się większą częścią naszego życia. Wymarzona praca dla każdej z nas to oczywiście gra w piłkę ręczną. Robić to co się kocha i jeszcze czerpać z tego jakieś profity, to szczyt marzeń. Jednak życie troszkę to weryfikuje, bo są wśród nas dziewczyny, które trenują, a jednocześnie pracują. Jednak wiem z własnego doświadczenia, że jeżeli już raz złapało się “bakcyla” o nazwie piłka ręczna, to bardzo ciężko się go pozbyć.

Jeszcze rok temu nie było wiadomo do końca, co z wami. Ty wróciłaś po przerwie zdrowotnej, inne zawodniczki dołączyły z innych Klubów. Doszły młode, do tego nowi trenerzy i chyba poważny sztab szkoleniowy. Są sponsorzy, są działacze. Słyszymy, że to nawet nie połowa planów i ogłoszonych przez Jutrzenkę informacji. Czy ty, jako zawodniczka, możesz powiedzieć nam coś więcej? Byłaś za czasów rozwoju Klubu, a potem małego upadku. Teraz cały czas mocne zmiany, czy to jakoś na was jako zawodniczki wpływa?

– Oczywiście, każda zmiana ma wpływ, nie tyko na rozwój klubu, ale też na nas zawodniczki. Można wymieniać wiele rzeczy, które się zmieniły. Nowe stroje, lepsza reklama, nowe osoby pomagające w klubie. Od wielu osób interesujących się piłką ręczną słyszę, że nasz Klub fajnie się rozwija i idzie w nowym, lepszym kierunku. Takie słowa cieszą najbardziej, bo to właśnie nie tylko Zarząd, Trenerzy czy my, zawodniczki tworzymy Klub, ale także wszyscy sympatycy. Nas cieszy przede wszystkim fakt, że coraz częściej się o nas słyszy, a co za tym idzie, wzrasta nam frekwencja kibiców na meczach. Grać przy pełnych trybunach to dla nas czysta przyjemność, a nawet 4-5 razy był ponad komplet i fajny doping na hali.

Myślisz, że stać ten Klub na wyczyn, jakim byłby awans szczebel wyżej?

– Myślę, że przy sprzyjających wiatrach za kilka lat na pewno usłyszymy o Jutrzence w Superlidze. Tego życzę sobie i całemu Klubowi oraz naszym kibicom.

Wróćmy jednak do tego, co teraz przed wami. Jak będą wyglądały wasze przygotowania do drugiej rundy i jakie oczekiwania są przed tą rundą, która przed wami? Czy wszystkie zawodniczki wróciły już do zdrowia?

– Jak wspomniałam na samym początku, okres przygotowawczy zaczęłyśmy już przed świętami indywidualnymi treningami. Wracamy na halę, gdzie czekają nas ciężkie treningi, żeby w rundzie rewanżowej wypaść jak najlepiej. Jednym stawianym przed nami oczekiwaniem jest utrzymanie, Zarząd nie narzuca nam nic innego. Jednak każda z nas chciałaby uplasować się na jak najwyższym miejscu i będziemy do tego dążyć, by być wyżej, niż obecnie. Jeżeli chodzi o zawodniczki, większość nie ma żadnych problemów zdrowotnych. Do treningów powróciła Kasia Homonicka, zmagająca się z kontuzją stawu skokowego. Czekamy również na Dagmarę Woźnicę, która powoli kończy okres rehabilitacji po zerwaniu więzadeł. Reszta ma się całkiem dobrze i liczymy, że będzie tak do końca sezonu.

Czy odbędą się w Płocku jakieś gry towarzyskie, na które mogliby przyjść kibice?

– Na chwilę obecną zapowiadany jest turniej towarzyski w Płocku, który odbędzie się w dniach 4-5 luty. Będzie to jeden z ostatnich sprawdzianów przed rundą rewanżową. Podczas naszych przygotowań, trenerzy na pewno zorganizują gry kontrolne, w których będą mogli sprawdzić nasze postępy i przygotowanie. Ale szczegóły są obecnie dogrywane. W turnieju zmierzymy się z AZS UMCS Lublin, UKS Varsovią Warszawa i SMSem Płock we własnej hali. Także już dziś serdecznie zapraszamy na trybuny.

Czego można wam życzyć w nowym, 2017 roku?

– Przede wszystkim zdrowia, bo ono jest najważniejsze. Dużo wiary w siebie i swoje umiejętności oraz ciągłego rozwoju.

Rozmawiał: Marek Wojciechowski, MMKS Jutrzenka Płock

fot. Jutrzenka Płock

Podziel się:

Zostaw Komentarz

Warto Przeczytać

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji