Partnerstwo publiczno-prywatne w Płocku – czy to się uda?

REKLAMA

Płock już kilka lat temu próbował realizować projekty w formule partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP). Wszyscy pamiętamy marzenia o budowie parku wodnego, wielopoziomowego parkingu w centrum miasta czy stoku narciarskiego. Czy po kilku latach miasto dojrzało do inwestycji PPP?

Partnerstwo publiczno-prywatne zakłada współpracę jednostek samorządu terytorialnego z prywatnymi firmami. Mówi się, że PPP zastępuje proces prywatyzacji, ponieważ każdy nadal wykonuje zadanie, do którego został powołany. Samorząd nadal świadczy usługi publiczne, a firmy prowadzą działalność i osiągają zyski.

PowiązaneTematy

Modernizacja energetyczna

Jakie projekty w tej formule mają być realizowane w Płocku?

W listopadzie ubiegłego roku miasto rozpoczęło współpracę z firmą Siemens. Wspólnie zrealizują „Modernizację energetyczną budynków użyteczności publicznej w Płocku”. Projektem zostały objęte m.in. przedszkola, szkoły, żłobek, pływalnia miejska „Podolanka”, niektóre budynki Urzędu Miasta, Ośrodek Szkolno-Wychowawczy przy Gradowskiego. Budynki te przejdą remont oraz zostaną przystosowane do wykorzystywania odnawialnych źródeł energii.

[button link=”http://petronews.pl/bedzie-oszczedniej-w-plocku-znamy-juz-inwestycje-siemensa/” target=”new” color=”#d81313″]Będzie oszczędniej w Płocku? Znamy już inwestycje Siemensa[/button]

– Projekt zakłada realizację inwestycji, obejmującej zaprojektowanie i wykonanie modernizacji energetycznej, mającej na celu zmniejszenie kosztów zużycia energii cieplnej i elektrycznej, a także utrzymanie tych obiektów, zarządzanie źródłami i sieciami ciepła oraz energii elektrycznej wewnątrz budynków – mówi Małgorzata Palusińska z zespołu ds. kontaktów z mediami Urzędu Miasta Płocka.

Całkowite koszty realizacji poniesie partner, prywatny firma – Siemens Sp.z.o.o.

PPP nie dla szpitala miejskiego

Jak wiemy, nad Szpitalem św. Trójcy wisi widmo zamknięcia. Placówka, aby się utrzymać, musi dostosować się do wymagań Ministerstwa Zdrowia do końca 2016 roku. Władze miasta nie podjęły jeszcze decyzji w jaki sposób przeprowadzić modernizację Szpitala Świętej Trójcy, natomiast pewne jest, że nie będzie to realizowane w formule PPP.

– Analizy wykazały, że formuła ta w tym przypadku jest zbyt kosztowna dla budżetu miasta – tłumaczy płocki magistrat.

Co zatem dalej ze szpitalem? Jak się dowiedzieliśmy, są trzy warianty rozwiązania problemu. Pierwszy wiąże się z dostosowaniem istniejących już pomieszczeń do wymogów stawianych w Rozporządzeniu Ministra Zdrowia. Drugi wiąże się z koniecznością rozbudowy szpitala. Trzeci natomiast, najbardziej radykalny, zakłada budowę nowej siedziby szpitala. Wówczas w starym budynku powstałoby centrum usług okołomedycznych, np. szpital oraz dom opieki stałej i czasowej dla osób starszych.

Co z centrum sportowo-rekreacyjnym?

W formule PPP przewiduje się także powstanie Centrum Sportowo-Rekreacyjnego. Ten plan jest jednak dopiero w fazie analiz. Jej wynik możemy poznać do końca kwietnia. Wtedy miasto zadecyduje, czy do realizacji centrum wybierze partnera prywatnego, czy też postawi na inne rozwiązania. Sam proces wyboru inwestora trwa 15 miesięcy. Nieznana jest również potencjalna lokalizacja tej inwestycji.

– Centrum sportowo-rekreacyjne znajduje się w końcowej fazie pierwszego etapu umowy. Wykonanie kompleksowych usług analitycznych i doradczych ma doprowadzić do wyboru partnera prywatnego dla realizacji inwestycji w formule partnerstwa publiczno-prywatnego – tłumaczy Małgorzata Palusińska.

Z czego wynika tak mała skala powodzenia inwestycji w tej formule? Jak analizuje portal ObserwatorFinansowy.pl, przyczyną jest m.in. to, że w Polsce realizuje się w tej formule głównie projekty małe, w przeciwieństwie do krajów zachodnich. Niemal wszystkie polskie projekty PPP to projekty samorządowe, natomiast w krajach lepiej rozwiniętych większość takich projektów realizuje rząd i jego agendy. W Polsce rząd wykonuje tylko jedną inwestycję w formule PPP – budowę nowej siedziby sądu rejonowego w Nowym Sączu.

Nie bez wpływu na małą ilość inwestycji w partnerstwie publiczno-prywatnym są nieudane przetargi w PPP, które albo zostały anulowane, albo mimo rozstrzygnięcia, a nawet podpisania umów, inwestycja nie dochodziła do skutku (w latach 2009–2010 anulowano w Polsce aż 45 proc. postępowań przetargowych na projekty, które miały być realizowane przy użyciu PPP).

Nadal więc jesteśmy na szarym końcu, w zakresie wykorzystania potencjału tej formuły realizacji inwestycji. To obecnie mniej niż 1 proc. wszystkich inwestycji publicznych… Czy to się zmieni? Wydaje się, że niewielkie są na to szanse przy obowiązujących obecnie przepisach.