Oszukali kilka tysięcy osób. Podejrzana jest firma z Płocka

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

Płocka prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie kilku firm, w tym jednej z Płocka, które miały oszukać kilka, a nawet kilkadziesiąt tysięcy osób w całej Polsce. Firmy wprowadzały klientów w błąd, zawierając z nimi niekorzystne umowy. Według dotychczasowych ustaleń, pracownicy z siedmiu firm w podobny sposób mieli wyciągać pieniądze od poszkodowanych, najczęściej były to starsze osoby. Sprawą zainteresował się TVN24.

Jak tłumaczy rzecznik prokuratury Iwona Śmigielska-Kowalska, firmy współpracowały z agencjami zatrudniającymi akwizytorów, którzy często w nieuczciwy sposób, przekonując o niższych kosztach, nakłaniali głównie osoby starsze do zmiany dostawcy usług telekomunikacyjnych lub dostawcy prądu. Ci klienci, którzy próbowali odstąpić od niekorzystnej dla siebie umowy, musieli płacić kary umowne. Iwona Śmigielska-Kowalska tłumaczy, że na obecnym etapie śledztwa liczba ustalonych pokrzywdzonych wynosi 4 tysiące 966 osób, ale szacunki wskazują, że może ich być nawet 30 tysięcy. Apeluje jednocześnie, aby wszystkie osoby, które czują się pokrzywdzone w tej sprawie, skontaktowały się z prokuraturą.

TVN24 przytacza historię Pani Bogumiły, emerytki z Łaska (woj. łódzkie). W zeszłym roku zawarła ona umowę z firmą, której działalność jest obecnie badana przez prokuraturę.

– Dostałam telefon. Rozmówca przedstawił się jako operator mojego telefonu komórkowego. Poinformował mnie, że mogę płacić niższy rachunek, ale muszę podpisać aneks do umowy – opowiada starsza kobieta TVN24.

Kobieta się zgodziła. Niedługo potem pojawił się sprzedawca, który przyniósł umowę. Pani Katarzyna twierdzi, że nie wczytywała się w treść umowy.

– Dopytywałam tego pana, czy na pewno będę płaciła mniej. On zarzekał się, że zamiast 80 złotych miesięcznie będę musiała płacić tylko 39 – opowiada kobieta dziennikarzom TVN24.

Po kilku dniach, ku zaskoczeniu kobiety, otrzymała jeszcze jeden telefon komórkowy. Dzwoniła na numer widoczny na umowie, by wyjaśnić nieporozumienie jednak usłyszała, że zgodziła się zawrzeć jeszcze jedną umowę. Dowiedziała się również, że za zerwanie umowy będzie musiała zapłacić kilkaset złotych.

– Nie pamiętam dziś nawet, ile to było. Od tego momentu doszedł mi jeszcze jeden rachunek. Płacę im po 40 złotych miesięcznie za telefon, z którego nigdy nie korzystałam – opowiada.

Firmy, które najprawdopodobniej brały udział w tym procederze, mają swoje siedziby m.in. w Warszawie, Wrocławiu, Płocku, Ciechanowie, Płońsku i Wyszkowie.

– Dotychczas prokurator przedstawił zarzuty oszustwa i podrabiania dokumentów 25 podejrzanym – informuje TVN24 prokurator Śmigielska-Kowalska. – Akta postępowania obejmują 751 tomów. Z uwagi na olbrzymią skalę działań podejmowanych przez nieuczciwe podmioty gospodarcze i bardzo szeroki zakres postępowania, czynności procesowe prowadzone są przez zespół śledczy powołany zarządzeniami Prokuratora Regionalnego w Łodzi – mówi rzeczniczka.

Podziel się:

1 komentarz

  1. nowe sanktuarium..... na

    to jeszcze małe piwo jest takie Orange w którym za nieczynny numer muszę płacić złodziejom 35 zetów miesięcznie.

Zostaw Komentarz

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji