Oświadczenie PKS MOBILIS Płock: Przepraszamy. Zwrócimy za bilety

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

Niedawno opublikowaliśmy artykuł pt. “Autobusy nie przyjeżdżają, znikają rozkłady. Co się dzieje z PKS Płock?”, w którym opisywaliśmy problemowe sytuacje naszych czytelników związane z podróżowaniem autobusami grupy Mobilis, a także brak możliwości kontaktu ze spółką. Wreszcie otrzymaliśmy oficjalne stanowisko w tej sprawie.

Po publikacji naszego artykułu pt. “Autobusy nie przyjeżdżają, znikają rozkłady. Co się dzieje z PKS Płock?”, otrzymaliśmy mnóstwo wiadomości i komentarzy, dotyczących problemów z przewoźnikiem Mobilis, odpowiedzialnym za kursy autobusów PKS Płock. Czytelnicy opisywali swoje przykre doświadczenia ze spółką. Brak komunikacji, spóźnione autobusy, znikające rozkłady, usuwanie kursów… to tylko wierzchołek góry lodowej.

Jeden z czytelników wyraża swoją opinię w tej sprawie dość dosadnie.

– W PKS-ie brakuje prezesa. (…) Z rodzinnej atmosfery w tej firmie pozostał tylko swąd niekompetencji ludzi, którzy po trupach pozostali na swoich stołkach! Czy tam ktoś myśli o otwieraniu nowych połączeń, czy jest tam jakiś pomysł na biznes? NIE! Przecież ta firma ma potencjał, znajduje się w centrum miasta! Pomysł na stacje obsługi, diagnostykę czy choćby porządną myjnię dla małych i dużych samochodów wydawać się może strzałem w dychę, ale brak jest pomysłu. Lepiej zwolnić kolejną osobę i przyznać sobie premię! Brawo Ty panie prezes! O wyścigu szczurów w tej firmie i niekompetencji to nawet szkoda słów, wystarczy tam zadzwonić czy wybrać się i porozmawiać z “dyspozytornicą”. Niestety, płocki oddział upadnie bardzo szybko – nie kryje oburzenia czytelnik.

Czytelnik, który podpisuje się jako “Pracownik PKS” tłumaczy, że PKS Płock już dawno został sprzedany izraelskiej firmie Mobilis. Sugeruje także, że spółka powinna mieć zakaz używania nazwy PKS Płock.

– Szkoda że nasze władze na siłę go za grosze sprzedały, a teraz mamy tego skutki. Przecież władze nie jeżdżą autobusami, tylko z nas się śmieją – tłumaczy czytelnik.

Inna osoba, przedstawiająca się jako “Pasażer” wyjaśnia, że pochodzi z Bodzanowa i jest osobą pracującą. Szef naszego czytelnika jest wyrozumiały i rozumie, że autobusom zdarza się spóźniać lub nie przyjeżdżać i każdy musi organizować sobie transport indywidualnie, jak długo jednak będzie patrzył na to z pobłażliwością? Zaznacza także, że nie należy winić kobiet, które pracują na kasach, ponieważ kursami zarządzają ludzie “siedzący w biurach na Bielskiej”.

– Każdy już jest tym wykończony. A ich telefony są ciągle odłożone. To jest chore – kwituje czytelnik o nicku “Pasażer”.

Autobusy nie przyjeżdżają, znikają rozkłady. Co się dzieje z PKS Płock?

Próbowaliśmy, oczywiście, kontaktować się z przedstawicielami firmy. W e-mailu od naszej redakcji przedstawiliśmy zarzuty, jakie kierują nasi czytelnicy w kierunku PKS Płock, wyjaśniliśmy próby wielokrotnych kontaktów w celu wyjaśnień i “zrywanie połączeń”. Po publikacji artykułu otrzymaliśmy oficjalne stanowisko spółki Mobilis.

Grupa Mobilis: Nie uchylamy się od poniesienia odpowiedzialności

Z biura prasowego firmy otrzymaliśmy wyjaśnienie na tematy poruszone przez naszych czytelników.

– Kluczowym czynnikiem, prowadzącym do likwidacji połączeń, jest długotrwała nierentowność linii – informuje Magdalena Mikołajczak z biura prasowego Grupy Mobilis. – Przychód liczony na kilometr był znacznie niższy, niż koszt operacyjny liczony na kilometr, w związku z czym musieliśmy dokonać zmian w rozkładzie jazdy. Niestety, wbrew opinii większości podróżnych, kontrakty nie są współfinansowane przez samorządy, przez co warunki naszej działalności są dyktowane prawami rynku. Z tego względu, przychody uzyskane z biletów muszą pokrywać koszty prowadzenia działalności oraz pozostawić przynajmniej minimalną marżę. Natomiast zlikwidowane kursy nie pokrywały nawet kosztów, a, niestety, generowały znaczną stratę – wyjaśnia Magdalena Mikołajczak.

Przedstawicielka spółki zaznacza, że kurs do Krakowa został zlikwidowany z bezpośrednich przyczyn ekonomicznych. Faktycznie autobus nie jeździł pusty, jednak liczba przewożonych pasażerów była zbyt niska, aby przynajmniej pokryć koszty realizacji kursu.

– Jednocześnie w żaden sposób nie potwierdzamy, aby kursy do Olsztyna czy Gdańska miały być likwidowane, wręcz przeciwnie, na kursie do Olsztyna zostały wprowadzone dodatkowe zniżki dla studentów, gdyż mamy świadomość, że to właśnie oni są głównymi pasażerami w tej relacji. Przepraszamy wszystkich pasażerów, do których nie dotarła informacja o zmianach. Jednocześnie serdecznie zachęcamy do śledzenia naszej strony internetowej, która jest głównym źródłem informacji o realizowanych przez nas połączeniach – dodaje Magdalena Mikołajczak.

Zaznacza, że Grupa Mobilis, która jest przedstawicielem PKS Płock, nie unika odpowiedzi na sytuacje problemowe i nie uchyla się od poniesienia odpowiedzialności

Uznaliśmy, że taka odpowiedź nie jest wystarczająca. Nie wspomniano o pasażerach ze Staroźreb, którzy wykupują bilety miesięczne na linie, których autobusy potrafią nie przyjeżdżać. Nie było także wzmianki o tym, dlaczego nigdzie nie można się połączyć, wykonywane telefony są “zrywane”, a osoby odpowiadające za kontakt z mediami i sekretariat mają zablokowane otrzymywanie wiadomości e-mail.

Dodzwoniliśmy się do firmy, która obsługuje biuro prasowe Grupy Mobilis. Przedstawiliśmy nasze zastrzeżenia co do oświadczenia, w którym nie znalazły się wszystkie odpowiedzi na zadane przez nas pytania.

– Takie sytuacje nie powinny mieć miejsca. Nie powinno być tak, że nie ma kontaktu z sekretariatem, ani z żadnym z pracowników spółki. Przepraszamy najmocniej. Postaramy się, aby taka sytuacja więcej nie miała miejsca. Przyjrzymy się temu – zapewniała Magdalena Mikołajczak z biura prasowego.

Przedstawicielce Grupy Mobilis zadaliśmy pytanie w sprawie zadośćuczynienia dla osób, które mają wykupione bilety miesięczne na kursy autobusów, które nagle się nie pojawiają. Opisaliśmy sytuację ze spóźnionymi dziećmi, których rodzicie muszą dowozić do szkół, pracowników, którzy notorycznie tłumaczą swoim pracodawcom, że nie są na czas w pracy.

– Jest nam bardzo przykro i bardzo za to przepraszamy. Oczywiście osobom, które mają wykupione bilety na kursy, gdzie autobus się nie zjawia, zostaną zwrócone koszty biletu. Takie sytuacje nie powinny mieć miejsca. Trzeba to wyjaśnić – obiecywała Magdalena Mikołajczak.

W drugim piśmie, który dotarł do redakcji po telefonie do przedstawicieli Grupy Mobilis, otrzymaliśmy zapewnienie, że pasażerowie mają prawo do zgłoszenia reklamacji, jeśli ich przejazd nie doszedł do skutku.

– Zapewniamy, że nasza firma zawsze dokłada wszelkich starań, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Pragniemy przeprosić Pasażerów za wszystkie zaistniałe niedogodności związane z likwidacją połączenia – przeprasza w piśmie przedstawicielka Grupy Mobilis.

Czy to zmieni sytuację w tej firmie? Jedno nie ulega wątpliwości – rynek nie cierpi próżni. W komentarzach do artykułu zastrzeżenia zgłaszali nam nie tylko mieszkańcy Staroźreb, ale i Bodzanowa, Słubic, Nowego Duninowa, Drobina czy Soczewki. Jeśli obsługa tych tras przez Grupę Mobilis nie zmieni się, prawdopodobnie w to miejsce wejdzie inny przewoźnik, który zadba o to, aby przewozy były opłacalne… Bez względu na ostateczne rozwiązanie, mamy nadzieję, że mieszkańcy powiatu przestaną mieć problem z wydostaniem się ze swojej miejscowości.

Podziel się:

15 komentarzy

  1. wynajęcie autobusu w tej firmie to ostatnio koszmar wczesniej był tam kompetentny człowiek którego ostatnio nie ma ( prawdo podobnie zwolniony) zmieniłem już firmę bo szkoda nerw . gratulacje za wybór pracowników

  2. dojazd z Krzykos do płocka jest katastrofą szkoda gadac dzieci sie spozniaja notorycznie do szkoły albo nie dojezdzaja na pierwsze lekcje czekam prawie miesiac na odpowiedz na moja skarge i nadal nic zero odezwu . syn poszedł na pks na ul bielska i chciał zwrotu za to ze sam musiał dojechac do szkoły a pani zażądała rachunku . Wyglada na to ze nastepnym razem trzeba najac taksówke a pks bedzie płacił

  3. Rozkradaja całkoeicie te PKSy jerzdzacy kierowcy biora w kieszen za bilet np mniej 2zl a nie wydaja biletów. Jechałem na trasiw pomiedzy Płock-płonsk to bez biletu za 10zł wiec jak sie maja utrzymywac kursy niedosc ze jechało 5 osb.

  4. A ja Wam coś jeszcze powiem, w duże części likwidacje połączeń to wina kierowców i pasażerów, a o co chodzi każdy bilet miesięczny ma kartę elektroniczną i jak pasażer z miesięcznikiem wsiada to przejazd sie rejestruje i potem szefostwo może sprawdzić że o tej godzinie jeżdżą ludzie. I przykładowo, jedzie autobus który przyjeżdża do miasta X na godzinę 8.00 więc teoretycznie powinien być najbardziej zapełniony, ale ma go w obiegu kierowca który jest ,,w porządku” i nie każe nawet wyjomoać biletu z torby/kieszeni, a potem na godzinę dajmy na to 10.00 jedzie ,,wredny ch**” co każe przykładać bilety i wiezie parę osób i co? Oficjalnie autobus który jest pełen jeździ pusty!!! I ulega likwidacji a ten drugi sie utrzymuje bo widać że ktoś z niego korzysta…

  5. Kursy nie opłacalne… dobre sobie, a kto polikwidował kursy, którymi najwięcej ludzi jeździło. Toż zostały wycięte już kilka lat temu. A teraz zostały kursy, które nie pasują ludziom pracującym bo co z tego, że mam czym pojechać jak nie mam czym wrócić albo na odwrót. Rozkłady układa się tak aby jak jest rano to mniej więcej za 9 godzin był z powrotem. Tak się tworzy rozkłady drogi Mobilisie. Jesteś kiepskim logistykiem albo robisz to celowo. Stawiam na to drugie i już wkrótce się o tym wszyscy przekonają prawda?
    Szanowni Państwo. Piszmy wszyscy skargi nie do oddziału Płock ani Sierpc bo to nic nie da. Piszmy skargi na oddział Płock do ich centrali. Tam chociaż potrafią odpisać. Piszmy skargi na konkretne osoby. Szanowna gazeto, portalu proszę rozeznaj się, kto jest odpowiedzialny za układanie rozkładów tak byśmy mogli skargę złożyć. Może spróbujmy tu:
    Mobilis Sp. z o.o.

    Diamond Business Park budynek B

    ul. Posag 7 Panien 1,
    02-495 Warszawa

    Niech poleci kilka głów

  6. Do miejscowości Góra k. Staroźreb z Płocka (33km) nie ma żadnego bezpośredniego połączenia w weekend, można dojechać tylko przesiadając się w Sierpcu lub w Warszawie!Niepoważne to jest!!!

  7. pks przeprasza…prezes zabrał pracownikom “olbrzymie” premie(10% od najniższej) więc śmiało piszcie o zwrot kosztow zakupionych , nie zrealizowanych biletów

  8. To jest juz nie do wytrzymania. Ja place za bilwt miesieczny 200zl a autobusy albo przyjezdzaja sobie godzine pozniej albo ich wcale nie ma. to za co ja place te 200 zl ?! za to ze przez caly dzien mam 3 autobusy a w weekend nawet jednego?! smiech na sali. a kiedy dzwonie na pks mobilis plock od razu zostaje odrzucona. albo jak zwykle “linia zajeta”. nastepny problem to bardzo male autobusy. z Plocka do Bodzanowa i z Bodzanowa do Plocka jezdzi bardzo duzo osob. a w godzinach 12-15 sa tylko 2 autobusy w tym jeden maly busik. bez przesady! niech cos z tym wreszxie zrobia bo to sie juz robi chore!

  9. W samym Bodzanowie potrafi stać około 25 dzieciaków do szkoły (oczywiście każdy ma wykupiony bilet miesięczny), dorośli też czekają i za bilet miesięczny bez szkolnej zniżki płacą około 350 zł a i tak jeżdżą np. Grodziskiem bo Pks Płock nie przyjeżdża. Jeżdżę od poniedziałku do piątku autobusami z Bodzanowa. Bardzo często stoje bo nie ma już miejsc. A Bodzanów to dopiero środek trasy, przecież wsiadają ludzie ze Stanowa, a także z Miszewa. Połowa stoi między siedzeniami bo nie ma miejsca. Więc po co piep*zyć że mało ludzi jeździ. Jeśli autobus spóźni się tylko “15” minut to jesteśmy przeszczęśliwi, że w ogóle przyjechał. Ludzie idzie zima, znowu trzeba będzie marznąć po pół godziny i się zastanawiać czy w ogóle przyjedzie autobus bo w zimę to już w ogóle są cyrki. Autobusy są tak stare, że lekkiej zimy nie wytrzymują. Tam się nie poprawi! Może prezydent miasta coś pomyśli, w końcu dużo ludzi pracuje na płockim rynku pracy. Żenada!

  10. Z jednej strony rozumiem firmę, ale z drugiej… Jeśli koszty obsługi danej trasy są za duże, to proponuje mniejsze i ekonomiczniejsze auto. To aż tak proste.

Zostaw Komentarz

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji