Orlen Wisła przełamała fatalną passę

REKLAMA

Po dwóch porażkach, z Azotami Puławy i MMTS Kwidzyn w ¼ finału Pucharu Polski, szczypiorniści Orlen Wisły Płock nareszcie pokonali rywala. W meczu PGNIG Superligi Nafciarze wygrali na wyjeździe z Gaz-System Pogonią Szczecin.

Gospodarze, mimo ostatnich przeciwności losu, pozostawili po sobie naprawdę dobre wrażenie i do końca walczyli o jak najlepszy wynik. Nafciarze liczyli, że przełamanie nastąpi w Szczecinie, gdzie swoje problemy kadrowe ma także Pogoń, która zagrała bez Bartosza Konitza. W daleką podróż nad morze wybrał się po długiej przerwie Mariusz Jurkiewicz. Pojawienie się rozgrywającego Nafciarzy widać skutecznie zmobilizowało pozostałych zawodników do lepszej gry. Spore emocje utrzymały się w pierwszej połowie, którą wygrali płocczanie 15:13. Nafciarze już od początku meczu objęli prowadzenie i nie dali go sobie odebrać do 27. minuty, kiedy to po rzucie Wojciecha Zydronia było po 12.

PowiązaneTematy

Na drugą część meczu obie siódemki zmuszone były wyjść w zdekompletowanych składach. Ukarani „dwójką” zostali bowiem Michal Bruna wśród miejscowych i Marcin Lijewski w Orlen Wiśle. Ponownie pierwsi bramkę w drugiej połowie zdobyli Nafciarze, a konkretnie Adam Wiśniewski. W 34. minucie Nafciarze wyszli na trzy bramki przewagi i grali coraz skuteczniej, by w 42. minucie prowadzić siedmioma bramkami. Było to spowodowane także błędami gospodarzy w ataku. Nie pomogła także zmiana bramkarza u szczecinian – Pawła Matkowskiego za Tomislava Stojkovica.

Jednak gospodarze nie zamierzali rezygnować z walki o korzystny wynik. Szkoleniowiec nakazał zmianę w grze obronnej na 5:1 i w 47. minucie przewaga Orlen Wisły stopniała do czterech bramek, a na tablicy widniał wynik 24:28. O czas poprosił Manolo Cadenas. W pierwszym momencie nie przyniosło to specjalnego efektu, ponieważ trafił na 25:28 Paweł Biały. We znaki Nafciarzom dawał się zwłaszcza Wojciech Zydroń, jednak działo się to do 51. minuty, kiedy to najskuteczniejszy zawodnik Pogoni (10 bramek) został dość mocno poturbowany i opuścił parkiet kulejąc.

Końcówka spotkania to bramka za bramkę z obu stron, jednak trzy bramki przewagi Nafciarzy skutecznie utrudniły Pogoni odrabianie strat. Ostatecznie mecz zakończył się pięcioma golami przewagi płocczan, którzy mogli cieszyć się z dwóch punktów i przełamanej haniebnej passy dwóch z rzędu porażek z niżej notowanymi rywalami.

Gaz -System Pogoń Szczecin – Orlen Wisła Płock 32:37 (13:15)

Gaz-System Pogoń: Matkowski, Stojković – Bruna 8, Biały 1, Wardziński 5/1, Gierak 3, Jedziniak, Marković 3, Zydroń 10/6, Walczak 2.
Wisła: Sego, Wichary, Morawski – Zrnić 5/2, Kević 1, Wiśniewski 5, Ghionea 5/1, Jurkiewicz 7, Toromanović 2, Syprzak 4, Lijewski, Montoro 6, Milas 1, Nikcević 1.
Kary: Gaz-System Pogoń – 8 min. (Bruna, Biały – po 2 min., Walczak – 4 min.); Orlen Wisła – 12 min. (Wiśniewski, Ghionea, Toromanović, Syprzak – po 2 min., Lijewski – 4 min.).
Sędziowie: Demczuk, Rosik (obaj z Lubina).

Piotr Mrówka