Okiem Robaka: „Natura rzeczy” w Płockiej Galerii Sztuki

REKLAMA

To już ostatni taki wernisaż… przynajmniej w tym roku. Wieczorem, 16 grudnia w Płockiej Galerii Sztuki otwarto wystawę 15 twórców – malarzy, rzeźbiarzy, grafików w różny sposób związanych z naszym miastem, zatytułowaną „Natura rzeczy”.

Warto tu na początek wymienić ludzi, którzy od lat tworzą jakże różnobarwne spektrum kulturalne Płocka. Swe prace zaprezentowali w dużej części znani naszej publiczności: Dorota Goleniewska-Szelągowska, Iwona Korgul-Wyszatycka, Włodzimierz Kwiatkowski, Anna Macionek-Stańko, Wiesław Nadrowski, Zofia Samusik-Zaremba, Magdalena Sikorska-Tokarska, Eugeniusz Szelągowski, Maria Weigl-Wojnarowska, Szymon Zaremba. Katarzyna Bąkowska-Roszkowska, Laura Dyczko, Anna Krzemińska, Anna Wojnarowska, Michalina Czurakowska.

PowiązaneTematy

A zatem jak jest ta natura rzeczy? To w pierwszej kolejności świat nieożywiony, czyli przedmioty. Organizują przestrzeń wokół nas, wypełniają ją swą materią, używamy ich do różnych celów, nadajemy im utylitarny charakter, a czasem omijamy je, nie dostrzegamy, potykamy się o nie. I jeszcze jedna strona istnienia rzeczy – czasami przedmioty obdarzamy swymi uczuciami, przywiązujemy się do nich, są kanwą naszych wspomnień, sentymentów, pragnień…

A co się dzieje z przedmiotami w konfrontacji z ludzką twórczością? Z rzeczy spada pancerz uprzedmiotowienia, stają się podmiotami, bytami wyróżnionymi przez akt artystycznej kreacji i zyskują zupełnie nowe konotacje. Wkraczają w sferę naszych emocji i uczuć, stają się obiektem intelektualnych poszukiwań, interpretacji.

Jednakże sama formuła wystawy zaprezentowanej w Galerii jest bardzo szeroka i obejmuje znacznie rozleglejsze zakresy naszego poznania i odczuwania. Kolejną taką dziedziną jest „natura natury”. Przyroda, świat „bio”, żywioły wielokrotnie stają się powodem naszego zachwytu i inspiracji, co też staramy się oddać między innymi poprzez twórczość. Tak było przecież od tysiącleci – naskalne rysunki człowieka pierwotnego w jaskini Lascaux powstały 17 tysięcy lat przed naszą erą, a są przecież i starsze artefakty świadczące o ludzkiej fascynacji otaczającą przyrodą.

Wielu z nas w tej logice istnienia i rozwoju świata poszukuje ponadnaturalnego pierwiastka, boskiego elementu… Dlaczego? Bo sami zdajemy sobie sprawę ze swej ułomności. Mimo rozwoju cywilizacji nie jesteśmy w stanie objąć rozumem tej nadzwyczaj skomplikowanej machiny, jaką jest otaczający nas Wszechświat. Porzucając zatem rozum, bardziej poddajemy się naszej intuicji, w niej szukamy rozwiązania, kamienia filozoficznego, który podsunie nadzwyczaj prostą, a jednocześnie genialną regułę istnienia.

I tu dochodzimy do następnego poziomu natury rzeczy, by zadać sobie pytanie, jacy jesteśmy my sami, co nas konstytuuje, do jakiej sfery przynależymy – jesteśmy tylko cząstką materii, czy też istotą wyróżnioną? Poszukiwaniami odpowiedzi na te pytania zajmują się zarówno filozofowie, jak i artyści. Ich różnorodne egzemplifikacje znajdziecie również Państwo w Płockiej Galerii Sztuki.

Mnie szczególnie ujęły chociażby doskonałe warsztatowo obrazy natury Eugeniusza Szelągowskiego i Doroty Goleniewskiej-Szelągowskiej, kipiące siłą wyrazu abstrakcyjne batiki Anny Krzemińskiej, jak również turpistyczna anegdota obrazów Anny Wojnarowskiej, zresztą długo można by tu wymieniać, a przy tak różnorodnej ofercie każdy z Państwa znajdzie w Galerii satysfakcjonującą go interpretację natury rzeczy.
Wystawa będzie czynna do 17 stycznia 2016 roku.