W piątek prezydent Płocka zaprosił dziennikarzy na konferencję prasową, dotyczącą dalszych losów Miejskiego Przedszkola nr 17 na osiedlu Łukasiewicza (zwyczajowo nazywanym Wielką Płytą), o którego budowę w dotychczasowym miejscu walczą rodzice przedszkolaków. Okazuje się, że władze miasta mają swój pomysł na to, kto i w jaki sposób powinien zadecydować o lokalizacji tej placówki.

Prezydent na początku konferencji poinformował, że od poniedziałku, 18 września, rozpoczyna się głosowanie na wybrane projekty w 6. edycji Budżetu Obywatelskiego.

Prezydent: Są dwie koncepcje

– Przy okazji chcemy zaprosić mieszkańców Płocka do udziału w konsultacjach społecznych, dotyczących lokalizacji siedziby Miejskiego Przedszkola nr 17 – przeszedł do tematu spotkania Andrzej Nowakowski.

Tłumaczył, że kwestia ta wzbudza wiele emocji, podkreślając jednocześnie, że władze miasta chcą, aby przedszkole miało swoją nową siedzibę, podobnie jak większość placówek, wybudowanych w systemie ciechanowskim. – Zgodnie z rozmowami, mamy dwie koncepcje, które będą zaprezentowane mieszkańcom, radnym Płocka, aby można było dokonać racjonalnego wyboru, która z tych koncepcji będzie realizowana – powiedział prezydent Płocka.

Ratusz: Planujemy głosowanie. Rodzice: My już zagłosowaliśmy!

Podkreślił, że za pomocą mediów chce przekazać te informacje, aby podczas głosowania w Budżecie Obywatelskim można było również spełnić tę formę konsultacji społecznych. Dodał jednak, że na koncepcje MP17 będzie można oddać głos wyłącznie osobiście (w Budżecie Obywatelskim głosować można również drogą elektroniczną, przez internet). Zaznaczył, że obydwie koncepcje dzieli zaledwie ok. 150 metrów odległości.

Wiceprezydent Jacek Terebus przeszedł do przygotowanej prezentacji, przedstawiającej dwa warianty koncepcji oraz wstępny plan zagospodarowania terenu po przedszkolu.

fot. PetroNews

1. Adaptacja szkoły podstawowej na potrzeby MP17
– 6 oddziałów przedszkolnych
– 116 dzieci
– na parterze szatnie dla dzieci
– sale zajęć na 1. i 2. piętrze
– sala gimnastyczna na 1. piętrze
– adaptacja jednego segmentu SP3, łącznie z placem zabaw.

Jak tłumaczył wiceprezydent, koszt adaptacji obejmuje nie tylko same prace adaptacyjne, ale i powstanie terenu zielonego w miejscu, gdzie obecnie istnieje przedszkole (4 mln zł plus 2 mln zł).

fot. PetroNews

2. Zagospodarowanie terenu po przedszkolu
– parking
– tereny zielone
– ścieżka dydaktyczna dla dzieci
– plac zabaw dla dzieci
– strefa zielona.

Wiceprezydent Terebus pokazał wizualizację ewentualnego zagospodarowania tego terenu, który łącznie ma 0,9 ha (po szkole specjalnej oraz po przedszkolu).

fot. PetroNews

3. Budynek nowego przedszkola
– 6 oddziałów
– koncepcyjnie podobny do Miejskiego Przedszkola nr 31
– średni koszt dotychczas budowanych przedszkoli to 6-8 mln zł.

Jacek Terebus tłumaczył, że koszt budowy bazuje raczej na 8 mln zł, ponieważ dotychczasowe doświadczenie przetargowe udowadnia, że nie udaje się wypracować żadnych oszczędności podczas przetargów. Do tego dochodzi koszt 2 mln zł na zagospodarowanie terenu.

Dziennikarze spytali, dlaczego zagospodarowanie połowy terenu oceniane jest pod kątem kosztów dokładnie w ten sam sposób, jak cały teren? – Chcielibyśmy wówczas skondensować te wszystkie rzeczy, które pojawiły się w koncepcji zagospodarowania całego terenu, na tej części, która pozostanie – tłumaczył wiceprezydent. – Dlatego zakładamy podobne koszty – dodał. Podkreślił, że są to tylko koncepcje, więc w zakresie terenu zielonego koszty są orientacyjne. – W przypadku adaptacji szkoły koszt jest realny – dodał.

Prezydent Nowakowski stwierdził, że w przypadku budowy nowego przedszkola, trzeba będzie doliczyć kwotę na adaptację pustego segmentu szkoły podstawowej nr 3, podobnie jak to się stanie w szkole podstawowej nr 17. Tam prace koncepcyjne już trwają i z tego, co jest na razie ustalone, wiadomo, że zostanie przeniesiona tam Poradnia Pedagogiczno-Psychologiczna. – To także będą kolejne koszty, które będziemy musieli ponieść – zaznaczał, podając też przykład szkoły podstawowej nr 5 na osiedlu Radziwie.

Głosy 2,1 tys. rodziców do kosza?

Dlaczego nie wzięto pod uwagę głosów blisko 2100 rodziców? Czy zostaną wyrzucone?

– Nikt niczego nie wyrzuca. To były głosy zebrane w tamtym momencie, od tego czasu były prowadzone rozmowy. Wtedy nie było jeszcze tych dwóch wariantów. Dobrze byłoby, żeby wszyscy mieszkańcy mieli możliwość zabrania głosu w tej sprawie. Pierwszy raz pytamy mieszkańców w takim trybie – podkreślał Andrzej Nowakowski.

Zaznaczał, że jest to proces inwestycyjny, a ostateczną decyzję podejmą radni.

– Nawet jeśli mieszkańcy zadecydują, że chcą nowego przedszkola, a to, że to będzie droższe, że trzeba będzie pomyśleć, żeby w przyszłości część szkoły podstawowej nie ulegała degradacji, że mieszkańcy będą mieli mniejszy teren wypoczynkowy do dyspozycji, jesteśmy w stanie zaakceptować, to decyzja zapadnie, jeśli chodzi o proces inwestycyjny i realizację, w kolejnym etapie – wyjaśniał, podkreślając, że choć konsultacje nie są decydujące, to głos mieszkańców będzie w dużej mierze brany pod uwagę.

– Przedszkole będzie na osiedlu Łukasiewicza, ale jest to jedno z wielu przedszkoli w naszym mieście, chodzą do niego dzieci także z innych części miasta – tłumaczył prezydent, wyjaśniając dlaczego to wszyscy płocczanie mają decydować o losach akurat tej placówki.

fot. PetroNews

Jak zaznaczył, nie jest to głosowanie obligatoryjne, więc nie każdy kto będzie chciał zagłosować w Budżecie Obywatelskim będzie musiał wypowiedzieć się na temat MP17, i odwrotnie. – Są to pieniądze wspólne, z budżetu miasta, nie możemy więc z konsultacji wyłączać części płocczan – argumentował, dodając, że wyjaśni to rodzicom osobiście podczas spotkania, które odbędzie się po posiedzeniu komisji edukacji, prawdopodobnie w przyszłym tygodniu.

– Nie jestem prezydentem wyłącznie osiedla Łukasiewicza, tylko wszystkich płocczan – mówił Andrzej Nowakowski, pytany dlaczego pozostali mieszkańcy mają decydować o losach przedszkola na Wielkiej Płycie. – Pokazujemy dziś, że możemy mieć nowe przedszkole w szkole podstawowej – wtrącił Jacek Terebus. – Informujemy o możliwości powstania fajnego kompleksu. Do nas docierają głosy, że ten teren na tak ciasnym osiedlu powinien być wykorzystany na teren zielony i miejsca parkingowe. A placówka w szkole podstawowej, to będzie nowe przedszkole – podkreślał stanowczo wiceprezydent.

– Nie sądzę, żeby miało znaczenie, z jakiego osiedla są głosujący – stwierdził Andrzej Nowakowski. – Ależ będzie miało, mieszkańcy innego osiedla zakreślą przecież tańszą wersję – oponowali dziennikarze. – Te konsultacje mają tylko pomóc w podjęciu decyzji – zaznaczył prezydent Płocka.

Wyjaśniał również, że podobna prezentacja będzie przedstawiona radnym, natomiast nie będą teraz podejmowane decyzje, gdyż sprawa dotyczy inwestycji najwcześniej za dwa lata. Być może decyzja zostanie podjęta podczas sesji budżetowej, ale to, kiedy ruszy budowa, będzie zależało do środków w budżecie. Raczej więc decyzję o tej inwestycji podejmą radni już kolejnej kadencji.

fot. PetroNews

Prezydent podkreślał też, że gdyby nie reforma edukacji, w ogóle tego tematu by nie było. Wiceprezydent Terebus zaznaczał natomiast, że przedszkole w jednym z segmentów szkoły podstawowej nr 3 będzie zupełnie nowym przedszkolem, oddzielonym od SP3, z nowymi pomieszczeniami. Andrzej Nowakowski argumentował dodatkowo, że i boiska przy szkole podstawowej wymagają już remontu. – Na wszystko w budżecie miasta pieniędzy nie starczy. Ja nie wiem, czy w budżecie na 2019 czy 2020 rok znajdziemy 10 mln zł na budowę nowego budynku – mówił prezydent Płocka, dodając, że środkami trzeba dysponować racjonalnie, a uzyskanie takich pieniędzy w przyszłych latach nie będzie proste.

Dlaczego konsultacje w sprawie tego przedszkola?

Informacja o planowanych konsultacjach, zorganizowanych tak szybko i przy udziale wszystkich płocczan, oburzyła rodziców, którzy walczą o wybudowanie nowego przedszkola w dotychczasowej lokalizacji.

Dodatkowo, ich zdenerwowanie pogłębił fakt zgłoszenia do Budżetu Obywatelskiego projektu utworzenia Mini Parku “po byłym przedszkolu”. Jak czytamy, projekt ten dotyczy terenu po “byłym przedszkolu przy ul. Kossobudzkiego”, a więc właśnie Miejskiego Przedszkola nr 17 (!) i zakłada powstanie parkingu na 5-6 stanowisk dla samochodów osobowych, postawienie sali gimnastycznej “pod chmurką” oraz oświetlenie terenu. Jest to dziwnie kompatybilny pomysł z tym, przedstawianym na wizualizacjach podczas konferencji prasowej, a przypomnijmy, że projekty do Budżetu Obywatelskiego były składane od 1 czerwca do 10 lipca br.

Dlaczego dopuszczono taki projekt pod kątem formalnym, skoro losy lokalizacji przedszkola nie są jeszcze przesądzone?

Pytania w tej sprawie mnożą się, a zaplanowane konsultacje, które wg prezydenta nie są decydujące, wcale sytuacji nie rozjaśniają, co podkreślają też zaangażowani w tę sprawę radni.

– Dlaczego prezydent nie prowadził konsultacji czy budować nabrzeże, przecież to taka kosztowna inwestycja – pyta radna Wioletta Kulpa. – Dlaczego nie wprowadził referendum, gdy proponował budowę ścieżki rowerowej na Radziwiu, bo nie do końca mieszkańcy są uszczęśliwieni nieszczęśliwym projektem? Dlaczego akurat w sprawie tego przedszkola? – dodaje radna.

W pierwszym momencie po zakończeniu konferencji (relacjonowaliśmy ją na żywo), rodzice znów ruszyli do boju, udostępniając na swoich tablicach facebookowych post z prośbą o głosowanie za budową nowego przedszkola.

“Kochani, mam do Was serdeczną prośbę!!! Od poniedziałku 18.09 rozpoczyna się głosowanie nad projektami Budżetu Obywatelskiego i pojawi się tam dodatkowe pytanie o budowę nowego budynku Miejskiego Przedszkola nr 17 lub adaptację części SP3 na użytek MP17. Moja prośba to – ZAGŁOSUJCIE ZA BUDOWĄ NOWEGO MP17 !!! Nie pozwólmy na rozgrywki polityczne kosztem przedszkolaków. Prezydent gra bardzo nieczysto i po raz pierwszy w historii, pyta mieszkańców innych osiedli o głos w sprawie przedszkola. Bo dotychczas zebranych głosów na TAK bardzo się boi” – pisali rodzice.

Jednak po południu odbyło się zebranie Rady Mieszkańców Osiedla Łukasiewicza, po którym opublikowano oświadczenie:

“Na wczorajszej V Sesji Rady Mieszkańców Osiedla Łukasiewicza Rada wspólnie z przybyłymi mieszkańcami i Radnymi Miejskimi podjęła decyzję, że nie będzie brała udziału w konsultacjach społecznych organizowanych przez UMP dot. losów Miejskiego Przedszkola Nr 17, ponieważ mieszkańcy wyrazili już swoje zdanie składając 2098 podpisów”.

Co zrobią rodzice? Czy rezygnacja z udziału w konsultacjach obróci się przeciwko nim? Czy może jednak zmobilizują siły, by pokazać swoją determinację w stworzeniu dzieciom miejsca, które przetrwa kolejne zmiany w systemie edukacji? Jak wynika z konferencji prasowej, żadne rozstrzygnięcia nie zapadną w najbliższym czasie, choć my nie możemy oprzeć się wrażeniu, że sposób jej przeprowadzenia i argumentacja sugerował jednak tylko jedną koncepcję…

Podziel się:

Zostaw Komentarz

Warto Przeczytać

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji