Nie do końca udany rewanż „Nafciarzy”. Remis z mistrzem Chorwacji

REKLAMA

W 10. kolejce Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych, Wisła Płock po raz drugi w obecnym sezonie Ligi Mistrzów nie potrafiła wygrać z drużyną HC PPD Zagrzeb, z którą tym razem po bardzo wyrównanym meczu zremisowała 23:23 (11:12). 

Początek sobotniego spotkania był istnym sprawdzeniem umiejętności rzutów z 7. metra w wykonaniu gospodarzy. W ciągu niespełna 7. minut sędziowie trzy razy odgwizdywali faule Chorwatów, przez co przed szansą stawali kolejno Valentin Ghionea (raz), Tiago Rocha (dwa razy) i Michał Daszek (raz). Do bramki Ivana Stevanovica trafili jednak tylko Portugalczyk oraz Polak i w na tablicy świetlnej widniał wynik 2:2. Sześć minut później, po czterech trafieniach z rzędu zawodników z Zagrzebia, zrobiło się 6:3 dla gości, którzy w przeciwieństwie do płocczan trafiali… w bramkę. Strzelecka niemoc „Nafciarzy” trwała do 14. minuty, kiedy bramkę z rzutu karnego zdobył Daszek (6:4). Cztery minuty później, po trzech kolejnych trafieniach gospodarze wyszli w końcu na prowadzenie (7:6), które niestety chwilę później stracili (7:8). Taka gra bramka za bramkę toczyła się do gwizdka kończącego pierwszą połowę, w której lepsi o jedno trafienie okazali się podopieczni Veselina Vujovicia (12:11).

PowiązaneTematy

W pierwszych minutach drugiej połowy płocczanie „zostali w szatni”, przez co już w 33. minucie goście objęli, najwyższe od początku spotkania, czterobramkowe prowadzenie (15:11). Dwie minuty później przewaga Chorwatów jeszcze się zwiększyła 17:12, jednak w kolejnych minutach sygnał do ataku dali Bartosz Konitz oraz Jose Guilherme de Toledo i „Nafciarze” powoli zaczęli odrabiać straty. W 43. minucie było już 18:19, a po pięciu następnych minutach 20:21. Odrabianie strat nie przychodziło jednak gospodarzom łatwo, w czym nie pomagali również egzekutorzy rzutów karnych, którzy do 50. minuty na 12 prób, zaledwie 7 zamienili na bramki. Ostatnia faza meczu to szaleńcza pogoń „Wiślaków”, którzy w 56. minucie wyrównali stan rywalizacji (22:22), a na sekundy przed końcem mogli nawet wygrać, jednak Dima Zhitnikov zepsuł piłkę meczową trafiając w Filipa Ivica i ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem (23:23).

Kolejny, już ostatni w tym roku mecz w Orlen Arenie, Wisła rozegra w środę, 9 grudnia, o godzinie 18. Rywalem płocczan w 15.kolejce PGNiG Superligi piłkarzy ręcznych będzie wtedy WKS Śląsk Wrocław.

Wisła Płock – HC PPD Zagrzeb 23:23 (11:12)

Wisła Płock: Marcin Wichary, Rodrigo Corrales – Zbigniew Kwiatkowski, Michał Daszek 4, Dan-Emil Racotea, Adam Wiśniewski, Milan Pusica, Valentin Ghionea, Tiago Rocha 6, Mateusz Piechowski, Angel Montoro, Marko Tarabochia 3, Bartosz Konitz 2, Jose Guilherme de Toledo 6, Ivan Nikcević 2, Dmitry Zhitnikov.

HC PPD Zagrzeb: Ivan Stevanovic, Filip Ivic – Zlatko Horvat 5, Tin Kontrec 2, Antonijo Kovacevic, Lovro Mihic, Sandro Obranovic 3, Domagoj Pavlovic 3, Lovro Sprem, Tonci Valcic, Stefan Vujic 6, Dobrivoje Markovic 1, Stanko Sabljic 3, Marko Vukic, Luka Rakovic, Jakov Vrdoljak.

Upomnienia: Racotea, Pusica, Cadenas – Obranovic, Horvat, Vukic, Vujovic.

Kary:
Wisła Płock – 8 minut – (Racotea, Zhitnikov, Daszek, Rocha),
HC PPD Zagrzeb – 14 minut – (Valcic, Vukic, Kontrec, Pavlovic, Obranovic, Kovacevic, Rakovic).

REKLAMA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Zgadzam się na warunki i ustalenia PolitykI Prywatności.