REKLAMA

Nafciarze gromią Chrobrego, czekamy na PSG

REKLAMA

Piłkarze ręczni Orlen Wisły Płock gładko pokonali drużynę Chrobrego Głogów 35:23 (18:12) i już spokojnie mogą przygotowywać się do sobotniego spotkania przeciwko Paris Saint Germain. 

Podopieczni Manolo Cadenasa świetnie rozpoczęli spotkanie i już po 3 minutach prowadzili 3:0. Goście pierwszą bramkę rzucili dopiero w 4. minucie, tuż po tym, jak za zagranie nogą upomniany został Toledo. Gracze Piotra Zembrzuskiego złapali rytm, a chwilę później kontakt z wicemistrzem Polski. Przyjezdni często próbowali grać z kołem, gdzie akcje wykańczał m.in. Łukasz Kandora. To po jego bramce, w 13. minucie głogowscy szczypiorniści doprowadzili do remisu 6:6. Nafciarze zaczęli jednak lepiej bronić, co przekładało się na więcej sytuacji bramkowych.

W 15. minucie, za sprawą Toledo, ponownie udało się wyjść na dwubramkowe prowadzenie, a mogło być jeszcze lepiej, lecz dwukrotnie niecelnie rzucał Zhitnikov. Rosjanin pierwsze trafienie zaliczył dopiero w 18. minucie, rzucając ze 100% sytuacji. Płocczanie wrzucili wyższy bieg i dzięki dobrym obronom Corralesa i kontrom wykańczanym przez Daszka lub Nikcevicia powiększali prowadzenie. Skrzydłowi byli bohaterami najpiękniejszej akcji tej części spotkania – Serb podawał piłkę przez całą szerokość pola karnego, a Daszek skierował piłkę do pustej bramki. Na obronę gości należy jednak powiedzieć, że grali wówczas w osłabieniu. Ostatecznie, po bramce Racotei pierwsza część spotkania zakończyła się rezultatem 18:12.

Druga połowa zaczęła się bardzo nerwowo, obie drużyny popełniały błędy. Karnego wykonywanego przez Tarabochię obronił Michał Kapela. W końcu, w 34. minucie strzelanie rozpoczęli głogowianie, za sprawą Adama Babicza. Nafciarze męczyli się w ataku, więc trener Cadenas poprosił o czas. Zaraz później kolejną w tym meczu bramkę rzucił Michał Daszek. Nie uspokoiło to jednak gry, zaraz później dwuminutowym wykluczeniem ukarany został Zbigniew Kwiatkowski, ale karnego wykonywanego przez Marka Świtałę obronił rewelacyjnie dysponowany Rodrigo Corrales.

Podczas gry w osłabieniu płocczanie stosowali manewr z wyprowadzeniem bramkarza, co przyniosło zamierzony efekt – bramkę zdobył Toledo i było 19:13. Goście szybko rzucili kolejną bramkę, ale odpowiedział im najlepiej punktujący w zespole Wisły, Dan Racotea. Po 10 minutach drugiej części spotkania Wiślacy wysoko prowadzili 22:16. Za zagranie piłki nogą, ukarany został jednak Toledo i bramkę ze skrzydła zdobył Rafał Biegaj. Nasi zawodnicy punktowali też w osłabieniu – świetną akcję ponownie rozegrał duet Daszek-Nikcević, trafienie dołożył też Tarabochia.

Podopieczni Cadenasa bawili się grą, a przyjezdni byli coraz bardziej zrezygnowani. Z ochoty do gry wyleczyli ich bramkarze, bowiem świetnie bronił też wprowadzony później Marcin Wichary. Starali się odpowiadać, ale stać ich było jedynie na pojedyncze trafienia Adama Babicza i Kacpra Pawłowskiego. Znacznie swoje dorobki punktowe powiększyli za to Ghionea i Zhitnikov, a szczególnie ciepło przez trybuny przyjęte zostało trafienie Kacpra Adamskiego. Ostatecznie wynik spotkania na 35:23 z rzutu karnego ustalił Michał Daszek.



Orlen Wisła Płock – Chrobry Głogów 35:23 (18:12)

Bramki dla Orlen Wisły: Racotea 7, Daszek 6, Ghionea 5, Nikcević 5, Zhitnikov 5, Tarabochia 3, Toledo 2, Rocha 1, Adamski 1.

Bramki dla Chrobrego: Miszka 3, Babicz 3, Kandora 3, Płócienniczak 3, Sobut 3, Świtała 2, Gujski 2, Bąk 1, Pawłowski 1, Sadowski 1, Biegaj 1.

Kary: Orlen Wisła 10 min, Chrobry 2 min.

Zostań Patronem PetroNews.pl - Wspieraj swoje lokalne media KLIKNIJ!

REKLAMA

PowiązaneArtykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zgadzam się na warunki i ustalenia PolitykI Prywatności.

Reklama

Najchętniej dzisiaj czytane

Reklama


REKLAMA
  • Przejdź do REKLAMA W PŁOCKU