Płoccy strażnicy miejscy przeprowadzili kolejną akcję ratunkową zwierzaka w potrzebie. Tym razem otrzymali zgłoszenie o ptaszku w markecie.
Straż Miejska w Płocku 29 listopada późnym popołudniem otrzymała zgłoszenie o rannym ptaku, którego znalazł pracownik jednego z dużych lokalnych marketów handlowych. Ponieważ ptaszek, był osowiały i miał przymknięte oczy, mężczyzna myślał, że jest chory.
– Pechowcem, który wpadł do magazynu dużego sklepu i prawdopodobnie uderzył o coś metalowego, okazał się strzyżyk, malutki ptaszek o zadziornym charakterze – wyjaśnia st. insp. Jolanta Głowacka, rzecznik prasowa Straży Miejskiej w Płocku.
Na szczęście okazało się, że strzyżyk był tylko zmęczony.
– Kiedy dostał wody, odpoczął w komfortowych warunkach specjalistycznego transportera dla ptaków, odzyskał siły – informuje st. insp. Jolanta Głowacka.
Po konsultacjach z pracownikiem zoo, strażnicy miejscy wypuścili strzyżyka na terenie ogrodu zoologicznego. Zwierzak mógł dołączyć do innych rodzin strzyżyków, których jest tam dużo.
– Strzyżyki nie są obecnie zagrożone wyginięciem, ale nadal potrzebują ochrony i zachowania odpowiednich siedlisk, aby zapewnić im stabilne warunki do życia i rozrodu – dodaje st. insp. Jolanta Głowacka.




