Mieszkańcy mają dosyć odoru – dalszy ciąg perypetii w Ciółkowie

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

Pisaliśmy niedawno o groźbie zamknięcia firmy Ecoriver, która prowadzi w Ciółkowie kompostownię. Mieszkańcy mają dosyć nieprzyjemnego zapachu i protestami mobilizują władze do podjęcia konkretnych decyzji.

Sprawa z punktu widzenia mieszkańców jest prosta. Odór, który towarzyszy życiu w Ciółkowie nie daje spokoju jej obywatelom. Od kilku dni mieszkańcy gminy Radzanowo manifestują swoje niezadowolenie poprzez rozmaite blokady i afisze ze sloganami, wyrażającymi poglądy protestujących na temat całej sprawy.

We wtorek, 24 czerwca, w Starostwie Powiatowym odbyło się posiedzenie przedstawicieli różnych organizacji, które traktowało o rozwiązaniu cuchnącego problemu. Jak zaznaczyli przedstawiciele starostwa, ze względu na swoje podejście proinwestycyjne urząd nie miał powodów, aby nie zgodzić się na działanie firmy Ecoriver na terenie gminy Radzanowo. Co więcej, z relacji mieszkańców gminy oraz starostwa wynika, że firma prezentując swoją działalność przedstawicielom gminy pokazała ją od pozytywnej strony, co tylko kumuluje złość wśród mieszkańców Ciółkowa i okolic.

Protestujący we wtorek przenieśli się na ulicę Bielską, gdzie w czasie trwania rozmów instytucji w tej sprawie skandowali swoje przekonania, blokując jedną z najdłuższych ulic w mieście. Aby uzmysłowić obecnym w budynku ludziom skalę problemu, przynieśli ze sobą próbkę odpadów i zaprezentowali możliwości zapachowe. I musimy przyznać – woń, która uniosła się na jednym z korytarzy Starostwa Powiatowego była okropna i nie dało się jej porównać z niczym innym, co potwierdzili na późniejszej konferencji przedstawiciele instytucji.

Z emocjami nie krył się jeden z radnych powiatowych, Paweł Jakubowski, który jest przewodniczącym komisji ds. bezpieczeństwa i porządku publicznego. Zapytał on o sensowność pewnych działań, jakie podejmuje WIOŚ w sprawie rozwiązania problemu kompostowni. – WIOŚ nałożył na firmę dwie kary finansowe, które wynosiły po pięćset złotych każda – powiedział. – Gdy rolnik ułoży kompostownik nie w tym miejscu co trzeba, chcą na niego nałożyć karę pięć tysięcy, a przecież skala jednego w porównaniu z drugim jest niewspółmiernie większa, a i zasięgu nie da się zestawić na równi – dodał radny. Przedstawiciel WIOŚ, Andrzej Hasa, wyjaśnił, że to taryfikator przewiduje takie, a nie inne wysokości kar. Obecny na sali radny powiatowy Tomasz Duda zadał natomiast pytanie o legalność działania przedsiębiorstwa w zakresie budowlanym, gdyż inspekcja budowlana nie dokonała do tej pory żadnych kontroli, ze względu na trudności w porozumieniu z firmą. – Nadzór budowlany nie został wpuszczony na rozpatrywany przez nas teren, a starosta czeka na opinię nadzoru w tej sprawie.

Z dzisiejszego spotkania wynika,  że starostwo we współpracy z wojewódzkim Inspektoratem ochrony środowiska nie jest w stanie natychmiastowo zaprzestać działania kompostowni, ponieważ naruszenia z punktu widzenia chociażby WIOŚ nie są na tyle znaczące, aby decydowały o radykalnych krokach. Starosta Michał Boszko zapowiedział jednak zmasowane działanie wszystkich instytucji w celu rozwiązania sprawy. Kolejne kroki mają być podjęte w niedługim czasie.

Podziel się:

Zostaw Komentarz

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji