Kuna zawędrowała do kamienicy w centrum Płocka

Kuna zawędrowała do kamienicy w centrum Płocka

12 grudnia 2025
Poważne zmiany na kluczowej drodze w centrum Płocka

Kierowcy muszą uzbroić się w cierpliwość

12 grudnia 2025




Sukces młodego płockiego badmintonisty na Mistrzostwach Polski

Sukces młodego płockiego badmintonisty na Mistrzostwach Polski

12 grudnia 2025
Potrącił seniorkę i uciekł. Kobieta zmarła

Potrącił seniorkę i uciekł. Kobieta zmarła

12 grudnia 2025
Płocka drużyna wywalczy ósme zwycięstwo z rzędu?

Płocka drużyna wywalczy ósme zwycięstwo z rzędu?

11 grudnia 2025
Pokaż więcej




piątek, 12 grudnia, 2025
  • Reklama na portalu i w gazecie
  • Kontakt z redakcją
  • Polityka Prywatności
#PetroNews
Reklama
  • Start
  • Bezpieczeństwo
  • Polityka
  • Sport
  • Wydarzenia
  • Informacje
  • Tylko u Nas
Brak rezultatów
Zobacz wszystkie wyniki
#PetroNews
Reklama
#PetroNews
Reklama
Home Informacje Rodzina i Społeczeństwo

Matka: Przeżyłam śmierć trzech synów. Boję się śmierci czwartego…

by Lena
21 sierpnia 2015
192
SHARES
643
VIEWS
Podziel się na FacebookuUdostępnij na Twitterze

Mieszkają w miejscowości, która nazywa się Dobra (gmina Bulkowo). Ale zupełnie ten przymiotnik nie pasuje do tego, co dzieje się w życiu rodziny Witkowskich. Taka dziwna przewrotność losu, wręcz przerażająca, kiedy posłucha się o tragedii, która ich dotknęła.

Państwo Witkowscy mieli pięcioro dzieci. Czerech synów i córkę. Dziś, mają ich dwójkę – syna Czarka i córkę Magdalenę. Trzech chłopców – Przemek, Kamil i Michał – nie żyje…

Reklama

Czarek walczy o każdy dzień, aby żyć jak najdłużej, aby poznać jak najwięcej świata i ludzi. – Żyjemy w ciągłym strachu, jesteśmy jak ten bąbel na wodzie – tłumaczy nam pani Renata Witkowska, mama chorego chłopca.

Kiedy pani Renata zaszła w pierwszą ciążę, miała zaledwie dwadzieścia lat. – Nigdy bym nie pomyślała, że coś będzie nie tak. W 1990 roku urodził się Przemuś i wszystko było dobrze. Zresztą, wszyscy synowie zaraz po narodzinach dostali 10 punktów w skali Apgar. Po roku zauważyłam, że coś jest nie tak. Był taki wątły i nie za bardzo jadł – opowiada o pierwszych objawach choroby syna Renata Witkowska.

To początek rodzinnego dramatu. Dalej jest już tylko gorzej. Pobyty w szpitalach, klinikach i przychodniach. Dom zamienia się w mały szpital. Na świat przychodzi jeszcze trzech chłopców – Kamil, Michał i Czarek, a także dziewczynka, Magdalena. Okazuje się, że tylko synów dotyka ciężka choroba genetyczna, do dziś niezdiagnozowana.

– W 2004 roku zmarł Przemuś, miał 14 lat. W 2005 opuścił nas Kamilek, też miał 14 lat. Potem, w 2009 roku, dwa dni przed dniem Wszystkich Świętych odszedł od nas Michałek, pan Bóg dłużej pozwolił mu z nami pobyć, miał dokładnie 17 lat i sześć miesięcy – opowiada ze ściśniętym gardłem mama chłopców.

czarek_witkowski3Do tej pory nikt nie określił jaka to choroba i który gen jest za nią odpowiedzialny. Choroba nie ma nazwy. Renata Witkowska od 25 lat walczy z wrogiem, którego nie zna… i to ją najbardziej przeraża.

– Każdego dnia boję się tak samo, bo Czaruś ma już 17 lat. Modlę się do Boga, żeby mi go nie odbierał. Prawie nie sypiam. Słucham jego oddechu. Bardzo pomaga mi córka, która też boi się o życie brata. Teraz zdała maturę i idzie dalej się uczyć na pielęgniarstwo. Chce pomagać chorym dzieciom – tłumaczy nam pani Renata. A mąż? – pytamy. – Mąż też jest chory, ma cukrzycę – słyszymy i… opadają nam ręce.

– Z czego się zatem utrzymujecie, przecież to wszystko kosztuje? – pytamy. Nasza rozmówczyni, jakby zawstydzona, odpowiada na nasze pytanie. – Mamy niewielkie gospodarstwo, ale nieproduktywne, bo nie ma kto w nim pracować. A w tym roku jeszcze ta susza nas dopadła. Nie mogę iść do pracy, bo Czaruś wymaga opieki, nie zostawiam go nawet na chwilę. Dostaję zasiłek na synka, ale to jest kropla w morzu potrzeb – słyszymy.

Jak się okazuje, sam przegląd koncentratora tlenu, pod który chłopiec jest podłączony i praktycznie bez niego nie funkcjonuje, kosztuje 500 zł. A trzeba to robić co pół roku, i to w serwisie. Do tego dochodzi codzienna higiena chłopca, leki, utrzymanie i konserwacja wózka inwalidzkiego oraz innych urządzeń, które wspomagają funkcje życiowe chłopca. Czarek ma silną deformację układu kostno-stawowego, oprócz tego pogłębiające się problemy z oddychaniem i poruszaniem się, przez co konieczne jest ciągłe podawanie tlenu, inhalacje czy odsysanie zbierających się płynów w układzie oddechowym.

– Proszę pani, ja już nie mam siły… Ta bezradność jest okropna. Ale ja mogę cierpieć, tylko żeby Czarusia nic nie bolało i żeby nie chorował, nie przeziębiał się – zmartwionym głosem wyznaje pani Renata. – Wie pani, oddałabym wszystko, żebym chociaż chwilę mogła odpocząć… – mówi cicho.

czarek_witkowski2– „Siada” mi kręgosłup. Tak bardzo bym chciała, żeby stać mnie było, żeby kogoś wynająć do synka, chociaż na parę godzin dziennie. Ale nie mam z czego płacić. A nie mogę go zostawiać samego, bo on się denerwuje, a ja martwię. Wie pani, był taki moment, że miałam ich czterech w domu i jak szłam się kąpać, to wsadzałam ich w wózki i brałam ze sobą do łazienki, żeby słyszeć czy żaden się nie dusi, czy nie ma problemów z oddychaniem. Lekarze się dziwili, jak daję sobie radę. Ale dawałam, bo nigdy nie pomyślałam o tym, że chłopcy umrą – pani Renata rozpłakała się, a my razem z nią…

Dowiadujemy się, że Czarek uwielbia pisać i marzy o… nogach. – Kiedyś mi powiedział: Mama, idź do banku, weź kredyt i kup mi nogi – opowiada drżącym głosem pani Renata. A o czym marzy mama chłopca? – Chciałabym pokazać mu kawałek świata, żeby poznał więcej ludzi. Bo on nawet się cieszy jak przychodzi listonosz. Nie chodzę z nim do kościoła, bo ludzie się przyglądają, a ja nie chcę litości. Ludzie na nas patrzą, nie rozumieją niepełnosprawności, a Czarek do każdego lgnie i się uśmiecha. Wie pani, ja widzę w nim normalne dziecko, moje dziecko, normalnego i cudownego syna – wyznaje głosem przepełnionym łzami.

– Boję się śmierci syna i dlatego proszę o pomoc. Nie prosiłabym, gdybym miała pieniądze albo możliwości ich zdobycia. Jeżeli możecie, to pomóżcie mi, może znajdą się dobrzy ludzie, którzy wpłacą parę groszy. W tej chwili czuję się jak złodziej, który kradnie czas, taki czas tylko dla siebie – w tych cichych słowach zawarty jest krzyk bezradności i rozpaczy…

Dziś pani Renata Witkowska ma 45 lat, jest młodą kobietą. Jej mąż ma 55 lat. Pisząc te słowa, nie tylko jako dziennikarz, ale i jako matka, pęka mi serce. Nie zadaję sobie pytania – gdzie jest Bóg? Ale czy po 25 latach dźwigania krzyża Renata Witkowska jeszcze się uśmiechnie, uwierzy w ludzi? Mam nadzieję, że tak.

Jeśli chcecie pomóc tej dzielnej kobiecie, możecie wpłacać pieniądze na leczenie Czarka:

Bank Spółdzielczy w Staroźrebach
Pl. Bojowników 3
09-440 Staroźreby
Konto: 63 9008 0005 0268 5687 3000 0020
Z dopiskiem: Pomoc dla Czarka.

A może znajdzie się ktoś, kto będzie mógł zaopiekować się chorym dzieckiem chociaż na chwilę? Żeby jego mama mogła odpocząć, pójść na spacer, odetchnąć…

Aktualizacja, 24 września 2015

Niestety, nie udało nam się pomóc Czarkowi… W czwartek, 24 września, chłopiec zmarł…

Share165Tweet11




Aktualności

Kuna zawędrowała do kamienicy w centrum Płocka

Kierowcy muszą uzbroić się w cierpliwość

Sukces młodego płockiego badmintonisty na Mistrzostwach Polski

Potrącił seniorkę i uciekł. Kobieta zmarła

Płocka drużyna wywalczy ósme zwycięstwo z rzędu?

Ćwiczenia na Mazowszu. Będzie słychać syreny

Polityka

Adrian Brudnicki: Nie możemy być pokoleniem, które zlikwiduje płocką stocznię

Płocczanie w nowych władzach Mazowieckiej Nowej Lewicy

Szymon Stachowiak: „Mamy patologię na rynku mieszkaniowym” [PODCAST]

Marek Tucholski: Płock wyludnia się najszybciej! [PODCAST]

Płocki polityk przewodniczącym Rady Naczelnej PSL

Debata o konstytucji i prerogatywach prezydenta. Czy potrzebne są zmiany w Konstytucji RP?

Bezpieczeństwo

Kuna zawędrowała do kamienicy w centrum Płocka

Potrącił seniorkę i uciekł. Kobieta zmarła

Ćwiczenia na Mazowszu. Będzie słychać syreny

Uratowali płocczanina przed pożarem i wystawili mandat

Pijani na dwóch i czterech kółkach

„Nie bądźmy obojętni”. W Gąbinie debatowano o roli świadka przemocy domowej

Sport

Sukces młodego płockiego badmintonisty na Mistrzostwach Polski

Płocka drużyna wywalczy ósme zwycięstwo z rzędu?

Jutrzenka Płock pokazała charakter. Mocna końcówka i kolejne zwycięstwo

Płockie przedszkolaki zmierzyły się w warcabach

Płocka Sztafeta Olimpijska [FILM, ZDJĘCIA]

Aikido to również umysł. Artur Brzeziński o pracy z osobami w spektrum [PODCAST]

  • Start
  • Bezpieczeństwo
  • Polityka
  • Sport
  • Wydarzenia
  • Informacje
  • Tylko u Nas

© 2025 Sentra Media - Nasza Polityka Prywatności.

Nasza strona używa plików cookies. Zaakceptuj przez kliknięcie lub przewiń stronę. Akceptuje
Polityka plików Cookie

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT
Brak rezultatów
Zobacz wszystkie wyniki
  • Strona Główna
  • Bezpieczeństwo
  • Polityka i Politycy
  • Rozrywka i Wydarzenia
  • Sport
  • Tylko u Nas
  • Warto przeczytać!
  • Reklama w mediach
  • Kontakt

© 2025 Sentra Media - Nasza Polityka Prywatności.