Marta Krysiak: Zawsze może być lepiej

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

Niespełna pół roku temu swoją działalność rozpoczęła Płocka Akademia Piłki Ręcznej, której zadaniem jest popularyzowanie szczypiorniaka, a także zachęcanie dzieci do aktywnego spędzania czasu. O to przedsięwzięcie zapytaliśmy jedną z nauczycielek tej akademii – Martę Krysiak, która na co dzień jest również zawodniczką Jutrzenki Płock.

Marta, powiedz, kto wpadł na pomysł powołania do życia Akademii Piłki Ręcznej w naszym mieście?

– Głównym pomysłodawcą była Wisła Płock, która współpracując z płockimi trenerami, stawia na rozwój młodych ludzi. Programem jak na razie objętych zostało osiem szkół.

Działacie już prawie pół roku. Co w tym czasie udało się zrobić?

– Trzeba powiedzieć, że do akademii uczęszczają osoby, które trochę czasu już trenują, także coś potrafią. My staramy się doskonalić ich umiejętności, a także nauczyć czegoś nowego. Mamy nadzieję, że coś z tych zajęć wynoszą.

W dzisiejszych czasach trudno jest zachęcić dzieci do aktywnego spędzania czasu, a jednak Wam się udaje. Jak to robicie?

– Na zajęcia, jak już wspomniałam, przychodzi głównie młodzież, która trenuje w drużynach juniorskich, Wiśle czy Jutrzence, i ich szczególnie nie trzeba zachęcać. Chociaż są osoby, które rezygnują z trenowania, bo już im się nie chce, wolą spędzać czas ze znajomymi czy z jakiegoś innego powodu. Czasem szkoda, ponieważ mają predyspozycje i z niektórych naprawdę mogliśmy mieć kilku dobrych zawodników albo zawodniczek.

Waszym celem jest wychowanie przyszłych zawodników i zawodniczek dla potrzeb naszych drużyn. Jak myślisz, uda się komuś zrobić karierę na miarę Kamila Syprzaka?

– Szczerze, mam taką nadzieję i życzę im tego, ale wiadomo, że mało osób dostaje taką szansę.

A jak doszło do tego, że zostałaś nauczycielką akademii?

– Dowiedziałam się o naborze i postanowiłam spróbować. Złożyłam dokumenty, mimo że jeszcze 2 lata temu nie myślałam o takiej pracy. No i się udało.

Oprócz szkolenia młodzieży, jesteś również zawodniczką Jutrzenki. Powiedz, co nas czeka w najbliższym czasie w waszym wykonaniu?

– W najbliższym czasie czeka nas dużo pracy na treningach i wiele meczów do wygrania.

Jesteś zadowolona ze swojej obecnej formy?

– Jeśli chodzi o moją formę, to rzadko jestem z niej zadowolona. Zawsze może być lepiej.

Już 31 stycznia rozegracie kolejne spotkanie ze Słupią Słupsk. Jak oceniasz wasze szanse?

– Słupia to w większości juniorki wsparte kilkoma doświadczonymi zawodniczkami, bardzo ambitne dziewczyny, nie odpuszczają, grają do końca, czeka nas kolejny ciężki mecz. Chyba nie miałyśmy jeszcze łatwego meczu w tej lidze. Oczywiście wierzę w zwycięstwo, jeśli zagramy na swoim dobrym poziomie, to wszystko jest możliwe.

Dziś, pomimo że masz dopiero 24 lata, jesteś postrzegana na tle drużyny jako zawodniczka doświadczona. Zdarza Ci się dawać rady swoim młodszym koleżankom z drużyny?

– To tylko doświadczenie z I ligi. Zdarza mi się coś podpowiedzieć na treningu czy zwrócić uwagę na coś tam podczas meczu. Z ławki więcej rzeczy się dostrzega, więc podpowiadamy sobie z dziewczynami, co można zrobić w danej sytuacji.

Nie mogę nie zapytać o Twoje zdrowie. Pod koniec rundy jesiennej borykałaś się z kontuzją. Jak to wygląda na obecną chwilę?

– Obecnie wszystko ze mną w porządku, żadnych kontuzji na szczęście.

Na koniec odejdźmy trochę od spraw handballu. Co porabiasz w wolnych chwilach? Masz jakieś hobby, jak na przykład zakupy, czy oddajesz się obowiązkom domowym?

– W wolnym czasie słucham dużo muzyki albo czytam jakąś książkę, oczywiście pomagam też w domu. Na zakupy lubię chodzić jak mam pieniądze (śmiech).

Podziel się:

Zostaw Komentarz

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji