Marcin Marzec: Radni, gdzie jesteście?

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

Do naszej mailowej skrzynki trafił otwarty list Marcina Marca, kandydata na radnego miejskiego Samorządnych.pl. Marzec wyraził w nim swoje oburzenie pracą rajców. – Piszę po raz kolejny, ponieważ na poprzedni list nie odpowiedzieliście – czytamy w korespondencji. – Panie przewodniczący, radni, gdzie jesteście? – pyta Marcin Marzec.

List, który trafił do nas, to pokłosie akcji, którą Samorządni zorganizowali kilka dni temu – w trakcie konferencji przedstawili kilka najczęściej popełnianych wykroczeń podczas wyborów. Mówiono wówczas m.in. o przypadku kupowania głosów.

Samorządni sporządzili pismo, którego efektem miała być nadzwyczajna Sesja Rady Miasta Płocka. Podczas niej miały zostać wypracowane rozwiązania przeciwdziałania tym wykroczeniom. Pismo trafiło do ratusza – do dziś jednak pozostało bez odpowiedzi. Fakt ten zauważył Marcin Marzec, który za pomocą listu otwartego zaapelował do rajców miejskich.

– Nie od dziś wiemy o tym, że Płock ma niechlubną tradycję w nieuczciwych praktykach podczas wyborów – czytamy w liście. – Pamiętamy rok 2002, gdy w drugiej turze wyborów prezydenckich w której uczestniczyli Wojciech Hetkowski i Mirosław Milewski doszło do próby sfałszowania wyborów. Był to pierwszy w Polsce tak jaskrawy przykład zamiaru wypaczenia wyników wyborów – przypomina.

Jak zapewnia kandydat Samorządnych, najważniejszą sprawą dla wszystkich polityków powinna być uczciwa rywalizacja, dzięki której skład Rady Miasta Płocka będzie odzwierciedlał rzeczywiste sympatie mieszkańców Płocka. – Dziś już wiemy, że w tych wyborach znów będziemy mieć do czynienia z zamachem na demokrację miejską – stwierdził. – Zwracając się z prośbą do Pana Artura Jaroszewskiego, Przewodniczącego Rady Miasta Płocka, chcieliśmy rzetelnej dyskusji oraz wypracowania praktycznych rozwiązań, zapobiegających kupowaniu głosów – czytamy w mailu.

Kandydat do rady miasta miał nadzieję, że Artur Jaroszewski, przewodniczący rady miasta, będzie w stanie wznieść się ponad podziałami i zauważy, jak ważna jest to sprawa dla Płocka – tak się jednak, zdaniem Marca, nie stało. – W 1991 Rada Miasta Płocka ustaliła Wielki Reprezentacyjny Herb z łacińską dewizą miasta: Virtute et labore augere, czyli wzbogacać męstwem i pracą. Jak widać, niewiele z tego pozostało – wytyka w otwartym liście.  – Dziś nie czas na patrole, ponieważ kupowanie głosów odbywa się na długo przed wyborami – dodaje.

– Nikt nie otwiera budki przed lokalem wyborczym z napisem „kupię głosy“ – czytamy. – W tej chwili jedyną szansą na marginalizację kupowanych głosów jest bardzo wysoka frekwencja. Mieszkańcy Płocka, idźcie na wybory! Pokażcie swoją siłę! – zachęca Marzec.

Podziel się:

Zostaw Komentarz

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji