23 października 2015 – piątek. O godzinie 20 przed najstarsza szkołą w Płocku gromadzą się młodzi ludzie. Niektórzy z nich wcale uczniów z wyglądu nie przypominają. Przynajmniej nie żywych. Nad słynnymi słowami ,,Alma mater plocensis” wisi prześcieradło z napisem: „Małachowska noc duchów. Porzućcie wszelką nadzieję wy, którzy tu wchodzicie”. To oznacza tylko jedno. Dobrą zabawę.

Imprezę rozpoczął konkurs na najlepsze przebranie. I tak oto w murach Małachowianki zagościli: mężczyzna z piłą (na którego widok jedna z dziewczyn popłakała się), zmasakrowane dziewczyny, mroczna postać z mieczem oraz wiele, wiele innych. Niektóre stroje wywoływały śmiech, zaskoczenie, inne natomiast strach i zdziwienie. Wprowadzeniem do konkursu była przemowa przewodniczącego szkoły Adama Sobieskiego oraz oficjalne rozpoczęcie imprezy przez dyrektor szkoły, Katarzynę Góralską.

– Dzisiaj dostarczamy emocji, dzisiaj tworzymy wspomnienia, które pozostaną na wiele lat po opuszczeniu tych murów. Dzisiaj możemy zapomnieć o szkolnej gonitwie i wymaganiach, i oddać się czystej rozrywce. W taką noc jak ta nie bójcie się tego, co czeka was jutro. Bójcie się jedynie tego, co czeka na Was dziś – mówił Adam Sobieski, który jest głównym pomysłodawcą i inicjatorem wydarzenia. Młody mężczyzna swoją przemową porwał publiczność i nastroił pozytywnie.

Wszyscy rozeszli się po szkole, oczekując na rozpoczęcie seansów filmowych – na sali gimnastycznej odbywał się maraton horrorów. W tej edycji Noc Duchów została wzbogacona o kryminały Agathy Christie, dzięki inicjatywie dyrektor szkoły oraz Anecie Dłutek, nauczycielce Małachowianki.

Dokładnie o godzinie 22.15, po pierwszym filmie, zostały otwarte niedostępne wcześniej piętra bloku XVII-wiecznego, gdzie odbywał się kolejny konkurs. Uczniowie mieli znaleźć 30 duchów (małych drewnianych figurek), które były poukrywane w różnych miejscach. Oczywiście światła nie zostały zapalone, a młodzi ludzie z użyciem latarek przeszukiwali każdy zakamarek. W ciemnościach czekały ich liczne niespodzianki. Czy przyjemne? Z krzyków i odgłosów biegu, po których następowała fala śmiechu wynikało, że tak.

Noc Duchów pokazuje inicjatywę młodych ludzi, ich chęć spędzania czasu w społeczności szkolnej w sposób twórczy, zacieśniając relację nie tylko z rówieśnikami, ale także z nauczycielami. Właśnie w taki sposób tworzą się niezapomniane wspomnienia, które na przestani czasu nazywamy „cudownymi latami szkolnymi”.

Patrycja Naguszewska

Podziel się:

2 komentarze

  1. Nietrudno spostrzec, gdzie w Płocku istnieją wpływy mniejszości. Logiczna całostka. Zawsze te same osoby i kierownictwo sprawcze. Deprawacja polskiej młodzieży na terenie NAJBARDZIEJ POLSKIM . Gdzie Bóg i Ojczyzna patronował tej placówce. Wpływy obce są tak silne, że nasi vipowie milczą.

Zostaw Komentarz

Warto Przeczytać

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji