Loczek wrócił, a Wisła wymęczyła zwycięstwo z Pogonią

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

Po kolejnej porażce w Lidze Mistrzów, Wisła długo męczyła się z Pogonią Szczecin, ostatecznie wygrywając 35:25 (12:13). Dzięki temu zwycięstwu, “Nafciarze” w PGNiG Superlidze wciąż pozostają niepokonani. Osoby akapit należy się niedawno wypożyczonemu do “Portowców” Adamowi Morawskiemu, który mimo że nie powstrzymał swoich byłych kolegów, bronił z dobrą 38% skutecznością.

Początek meczu w wykonaniu gospodarzy nie był najlepszy, o czym najlepiej świadczy fakt, że w 11. minucie, po bramce Pawła Krupy, Wisła przegrywała z Pogonią 4:5. Później nie było lepiej. Szczecinianie w kolejnych minutach powiększali swoją przewagę, która po kwadransie jeszcze wynosiła dwie bramki (8:6). Po tym trafieniu Manolo Cadenas poprosił o czas, po którym na boisku pojawili się piątka nowych zawodników: Adam Wiśniewski, Marko Tarabochia, Angel Montoro, Bartosz Konitz i Michał Daszek. Zmiany początkowo nie wniosły do gry Wisły niczego nowego i w 23. minucie Krupa trafił na 11:8 dla gości. Później jednak “Wiślacy” powoli zaczęli się budzić i na cztery minuty przed przerwą Daszek doprowadził do wyrównania (11:11). Był to jednak chwilowy zryw gospodarzy, którzy po 30. minutach przegrywali 12:13.

Drugą połowę, pomimo gry w osłabieniu Pogoń rozpoczęła od bramki Łukasza Gieraka (14:12), na co “Nafciarze” odpowiedzieli trzema trafieniami i w 33. minucie, po skutecznym rzucie Marco Oneto, objęli pierwsze od 13. minuty spotkania prowadzenie (15:14). Siedem minut później, kolejną bramkę rzucił Oneto i było już 20:17. Co prawda gra w dalszym ciągu nie była najlepsza, ale dzięki dobrej postawie w bramce Rodrigo Corralesa i szybkim kontratakom prowadzenie gospodarzy zaczęło się powiększać. W 47. minucie po jeden z szybkich akcji Valentin Ghionea trafił na 27:20 i Wisła zwycięstwo miała już na wyciągnięcie ręki. Do końca spotkania płocczanom udało się jeszcze powiększyć przewagę, która zatrzymała się na dziesięciu bramkach i wyniku 35:25

Już w najbliższą sobotę Wisła, po raz pierwszy w tym sezonie zmierzy się z Vive. Pierwsza w tym sezonie “święta wojna” odbędzie się 31 października o godzinie 17:30 w Hali Legionów w Kielcach.

Wisła Płock – Pogoń Szczecin 35:25 (12:13)

Wisła Płock: Marcin Wichary, Rodrigo Corrales – Zbigniew Kwiatkowski, Michał Daszek 5, Dan-Emil Racotea, Adam Wiśniewski 2, Milan Pusica, Valentin Ghionea 4, Mateusz Piechowski 1, Nemanja Zelenović 4, Angel Montoro, Marko Tarabochia 5, Bartosz Konitz 3, Marco Oneto 5, Ivan Nikcević 3, Dmitry Zhitnikov 3.

Pogoń Szczecin: Adam Morawski, Edin Tatar – Patryk Walczak 2, Łukasz Gierak 6, Paweł Krupa 3, Dawid Krysiak 1, Patryk Biernacki 1, Wojciech Jedziniak 3, Patryk Trzaszczka, Mateusz Zaremba 2, Kiril Kniazeu 7, Dwid Fedorczuk.

Upomnienia: Zelenović, Oneto, Ghionea – Kniazeu, Walczak, Gierak.

Kary:
Wisła Płock – 6 minut (Pusica – czerowna kartka),
Pogoń Szczecin – 8 minut (Krupa, Walczak, Gierak, Biernacki – po 2 minuty).

Podziel się:

Zostaw Komentarz

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji