REKLAMA

Liga Mistrzów – wyprawa do Niemiec

REKLAMA

15 lat istnienia = Zdobywca Pucharu EHF, 2 x Mistrz Niemiec, Wicemistrz Niemiec, 2 x brązowy medalista Bundesligi. Tak pokrótce można przedstawić najbliższego przeciwnika Wisły. Jednak jest to za mało – najbliższy przeciwnik ma za sobą również siedem sezonów w Lidze Mistrzów (w tym dwukrotnie zagrał w półfinale i dwukrotnie w ćwierćfinale). Zdecydowanie na tak krótką historię, osiągnięcia budzą spory respekt.

Czy Wisła tak doświadczonej drużynie jest się w stanie przeciwstawić? Nie będzie to proste, a nawet warto powiedzieć, że będzie to zdecydowanie najtrudniejszy wyjazd w tych rozgrywkach. Ponieważ w pozostałych miejscach, do których wybiorą się szczypiorniści Wisły, gra się nieco lepiej, niż właśnie w hali Rhein Neckar Lowen.

PowiązaneTematy

Historia spotkań z tym przeciwnikiem jest niezbyt miła, ale zanim zaczniemy o tym wspominać… W zespole z Niemiec nie ma gwiazd, są za to bardzo dobrzy zawodnicy, którzy tworzą wspaniały kolektyw. Są tam szczypiorniści, którzy naprawdę mają za sobą wiele wielkich spotkań i z pewnością są w stanie walczyć nawet o Final Four Ligi Mistrzów. Takiej drużyny nie da się raczej niczym zaskoczyć, RNL to ekipa solidna, posiadająca długą ławkę rezerwowych, a takie w Europie (jednocześnie równe) posiadają tylko zespoły z absolutnego topu.

W przeszłości Wisła zagrała dwa mecze z tą drużyną i były to mecze jednostronne, oczywiście na korzyść obecnych Mistrzów Niemiec. W październiku 2008 roku Wisła przegrała z RNL na wyjeździe 38:25, by miesiąc później w Łącku ponownie przegrać 23:37.

Płocka drużyna prowadzona przez trenera reprezentacji Polski, by zdobyć choćby jeden punkt, musi zagrać tak, jak przez około 15 minut w meczu z Vardarem, ale tym razem przez cały spotkanie. Nie da się też ukryć, że Wisła będzie z pewnością starała się wybijać przeciwnika z rytmu, poprzez spowalnianie gry w ataku pozycyjnym, co za tym idzie, pewnie będzie także mniej szybszej gry ze strony płocczan. Do skuteczności muszą wrócić boczni rozgrywający – Gilberto Duarte, Sime Ivić i Tomasz Gębala, ponieważ bez zagrożenia w drugiej linii, rywale po prostu są w stanie rozbić płocczan. Wisła szanse będzie mieć nieduże, ale przy słabszym dniu przeciwnika, można powalczyć o niespodziankę.

Rhein Necka Lowen – Orlen Wisła Płock, środa, 20 września o godz. 18.30 (spotkanie transmitowane będzie na Canal+sport).

Marek Wojciechowski