Zaledwie wczoraj pisaliśmy o pięknej akcji zorganizowanej w Warszawie przez fundację VIVAT POLONIA i Stado Ogierów w Łącku, a już dzisiaj nadeszła smutna informacja. Ktoś przywłaszczył sobie blisko 1800 zamontowanych maków, które miały pozostać na Placu Piłsudskiego w Warszawie do 1 września…
Mnóstwo osób zaangażowało się w akcję zamontowania 1773 maków w kolorze czerwonym i purpurowym na Placu Piłsudskiego w Warszawie. Wolontariusze i zwykli przechodnie przez wiele godzin pracowali, żeby uczcić pamięć żołnierzy w Święto Wojska Polskiego. Niestety, już 16 sierpnia dotarła do nas zaskakująco niemiła informacja.
Okazało się, że prawdopodobnie przechodnie potraktowali maki jako pamiątkę, swoisty gadżet z okazji wczorajszego święta i powyrywali kwiaty zabierając je ze sobą. Przypomnijmy, że wykonanych przez osoby z niepełnosprawnościami w warsztatach terapii zajęciowej maków było 923 w kolorze czerwonym – na pamiątkę liczby polskich żołnierzy poległych przed 80. laty w walkach o Monte Cassino oraz 850 purpurowych – tyle ile koni w jednym z 40. pułków kawalerii Wojska Polskiego w chwili wybuchu II wojny światowej.
Organizatorzy wystawy nie ukrywają zaskoczenia takim obiegiem sprawy.
– Z jednej strony jest nam przykro, że ktoś bezrefleksyjnie, nazywając rzecz po imieniu, zniszczył naszą pracę. Pociesza jedynie fakt, że pragnienie zabrania ze sobą maków była przejawem uczuć patriotycznych. To daje do myślenia i pokazuje pewien kontekst postrzegania naszego patriotyzmu – mówi Cezary Supeł, prezes zarządu Fundacji „Vivat Polonia!”.
Smutku nie ukrywa Karolina Koper, prezes Stada Ogierów w Łącku.
– Liczyliśmy, że mimo założonej nietrwałości formy naszej wystawy, przetrwa ona te dwa tygodnie. Planowaliśmy nawet wykorzystać kwiaty przy innej okazji, w innym czasie. Chcieliśmy nawiązać do niej podczas zawodów, które odbędą się w ostatni weekend wakacji naszym Stadzie i też będą nawiązywać do historii Kawalerii Polskiej oraz rocznicy II wojny światowej – dodaje Karolina Koper.
Na profilu fundacji pojawił się apel.
– Kochani… sytuacja nas zaskoczyła!!! Jeszcze wczoraj nasze 1773 maki z Placu Piłsudskiego cieszyły oko i przykuwały uwagę przechodniów, którzy brali udział w obchodach Święta Wojska Polskiego. DZISIAJ NIE MA PO NICH NAWET ŚLADU! Nie chcemy wierzyć w akt wandalizmu, dlatego z ogromną nadzieją apelujemy do tych, którzy wzięli ze sobą kwiaty, dając aprobatę naszej instalacji: Zwróćcie maki na Plac Piłsudskiego! – przekazała w mediach społecznościowych fundacja VIVAT POLONIA.
Cezary Supeł, prezes fundacji zaznacza, że maki nie były świątecznym gadżetem.
– Były fragmentem wystawy. Może ten, kto wziął sobie na pamiątkę zreflektuje się i zwróci maki na miejsce – apeluje Cezary Supeł.
My również, oczywiście przyłączamy się do tego apelu. Warszawiacy, pomóżcie odnaleźć maki i odtworzyć tę wyjątkową instalację!











![Trzy osoby w szpitalu i zablokowana DK 60 po zderzeniu [AKTUALIZACJA]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/07/wypadek-Mokrzyk-KMP-w-Plocku-lipiec-2026-1-360x180.jpg)










![Autorytet czy kolega? Uczniowie szczerze o nauczycielach [PODCAST]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/06/staszic_nauczyciele-360x180.jpeg)






![Jakie propozycje książkowe na wakacje? [PODCAST]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/06/ksiazki-360x180.jpeg)















