Spór pomiędzy wolontariuszami a dyrektor Schroniska dla Zwierząt w Płocku wchodzi w kolejną fazę. Stowarzyszenie Pomocy Zwierzętom Udana Adopcja opublikowało obszerne oświadczenie, w którym zarzuca dyrekcji placówki systemowe nierówne traktowanie wolontariuszy i zwierząt. Schronisko dla Zwierząt w Płocku przedstawiło własne stanowisko.
W ostatnich artykułach PetroNews opisywaliśmy zarówno kontrole i wizyty w płockim schronisku, jak i zapowiedzi mediacji oraz interwencji ze strony władz miasta. Mimo tych deklaracji, konflikt – jak wynika z najnowszych oświadczeń – nie wygasa.
Schronisko w Płocku pod lupą. Emocje po wpisach, wsparcie Dody i zapowiedzi interwencji
„To nie jest stan, który tam normalnie występuje”
Wolontariusze ze Stowarzyszenia Udana Adopcja twierdzą, że obecny obraz schroniska, prezentowany m.in. w relacjach z wizyt prezydenta miasta, nie oddaje rzeczywistej codzienności placówki sprzed kilku tygodni.
– Dopóki pełniliśmy wolontariat, tj. do 31.12.2025 r., psy nie miały takiej ilości słomy w boksach, zasłonki na budach nie były założone na każdej z nich, a ilość odchodów w boksach jasno wskazywała na to, że nie pochodziły tylko z ostatnich 24 godzin – czytamy w oświadczeniu.
Wolontariusze opisują także sytuacje, w których – jak twierdzą – zakazywano im dolewania psom wody czy dokładania słomy do bud, nawet gdy zwierzęta miały mokre i zabrudzone legowiska.
– Abyśmy mogli wlać psom wodę, musieliśmy o to walczyć. Zakazano nam tego – podkreślają.
Szczególnie poważne zarzuty dotyczą podziału schroniska na sektory i nierównego traktowania zwierząt.
– Pani Marta Krasuska wprowadzała podział na psy lepsze i gorsze. Lepsze były te pod opieką jej stowarzyszenia [dyrektor schroniska jest jednocześnie prezeską Stowarzyszenia Płock Przyjazny Psom, a wiceprezesem jest jej partner, prezes Komunikacji Miejskiej w Płocku Marcin Uchwał – przyp.red.], a gorsze nasze – napisali wolontariusze, wskazując na różnice w czystości boksów, wymianie bud i promocji adopcji.
Podają też konkretne przykłady ze styczniowej edycji Pieskoranków.
– Na pierwszym ze styczniowych pieskoranków zauważyliśmy również, iż ani jeden z naszych podopiecznych nie miał na sobie ubranka. Jednocześnie naszej uwadze nie umknął fakt, że większość psów będących pod opieką stowarzyszenia Pani dyrektor było ubranych. Dostaliśmy informację, iż „nie każdy pies lubi ubranka”. Czy nie jest niesamowitym zrządzeniem losu, że większość piesków pod opieką Pani dyrektor lubi ubranka, a ANI jeden pies z około 50 naszych podopiecznych ubranek nie lubi? Chyba nikt już nie uwierzy w taki zbieg okoliczności – argumentują wolontariusze.
Sprawa schroniska na sesji. „Nie da się pomagać zza zamkniętej bramy”
Adopcje i zdrowie zwierząt
W oświadczeniu pojawia się wiele przykładów – zdaniem wolontariuszy – nieuzasadnionych odmów adopcji, mimo spełniania podstawowych warunków przez potencjalnych opiekunów.
– Wielokrotnie utrudniała adopcje naszych podopiecznych, aby w statystykach adopcje psów z jej stowarzyszenia wypadały lepiej (było więcej adopcji). Sama wprowadziła sobie chorą rywalizację, na której cierpiały psy. Odmawiano adopcji nawet niekiedy mimo kilku spotkań, z powodów np. pies miał mieszkać w domu jednorodzinnym, miał wychodzić na smyczy na spacery, ale osoby chcące adoptować nie mieli ogrodzenia; dom z ogrodem, ale ogród był za mały; mieszkanie miało 2 pokoje, ale było za małe; pies miał mieszkać na dworze w ocieplonej budzie, też nie wydadzą. Sytuacje były wręcz kuriozalne – czytamy.
Wolontariusze twierdzą, że część osób całkowicie zrezygnowała z adopcji psa z płockiego schroniska.
Opisywane są również przypadki dotyczące zdrowia konkretnych zwierząt, m.in. starszego owczarka Kazana czy psa Lolasa, któremu – według relacji – przez długi czas nie obcinano pazurów.
– Kazan miał sierść w tragicznym stanie – w posklejanych odchodach i filcach. Zabraliśmy go do groomera, mimo dwóch wizyt stan sierści znowu się pogarszał, pies śmierdział odchodami i znowu był cały posklejany. Okazało się, że otwór budy był mały i umieszczony nisko, co psu przy problemach z kręgosłupem (spondyloza) sprawiało trudność. Dowiedzieliśmy się, że często leży poza budą, gdzie było brudno. Prosiliśmy o zmianę boksu lub wymianę budy, by pies mógł swobodnie korzystać ze schronienia jednak trwało to ponad 2 tygodnie, aż wycięto mu w budzie większy otwór. Kolejnym przykładem jest pies Lolas. Wielokrotnie prosiliśmy o obcięcie mu ekstremalnie długich pazurów, które się zawijają. Po wielu próbach, w końcu dostaliśmy odpowiedź, że pazury nie zostaną obcięte, ponieważ pies jest nie zsocjalizowany. A to lękowy staruszek – tłumaczą wolontariusze.
W oświadczeniu znalazł się też poruszający opis ostatnich tygodni życia suczki Kolumbii.
– Nasza Kochana Kolumbia spędziła ostatnie tygodnie życia w ciasnym boksie w szpitalu. Mimo wielokrotnych pytań, nie informowano nas o jej stanie. Dopiero po ok. miesiącu, dostaliśmy maila, że ma nowotwór i będzie miała operację. Następnie, dzień przed eutanazją, dostaliśmy telefon z informacją, że możemy się pożegnać. Na pytanie zadane pani weterynarz dlaczego nie powiedziała nam o tym wcześniej, dostaliśmy odpowiedź: „O to już proszę pytać Pani dyrektor” – napisali wolontariusze.
Bezpieczeństwo i atmosfera pracy
Kolejna grupa zarzutów dotyczy bezpieczeństwa na terenie schroniska i relacji międzyludzkich. Wolontariusze piszą o uszkodzonych studzienkach, wystających gwoździach, śliskich nawierzchniach oraz sytuacjach, w których schronisko miało pozostawać bez pracowników.
– Pomaganie zwierzętom nie powinno wiązać się z napięciem, poczuciem zagrożenia i bezsilnością – podkreślają autorzy oświadczenia, zaznaczając, że obecna sytuacja odbija się na ich zdrowiu psychicznym.
Wprost pada też zarzut upolitycznienia sprawy. Wolontariusze wskazują, że dyrektor schroniska Marta Krasuska jest płocką radną Koalicji Obywatelskiej, co – ich zdaniem – utrudnia realną reakcję na zgłaszane problemy.
Podkreślają, że głównym źródłem konfliktu jest dyrektor schroniska.
– Schroniskiem powinien kierować człowiek, który kocha zwierzęta naprawdę, a nie na pokaz na liveach i postach czy w trakcie kampanii wyborczej. Człowiek, który potrafi zarządzać zespołem i nie dąży do konfliktów. Naprawdę ktoś jeszcze uważa, że odejście prawie 50 wolontariuszy ze Stowarzyszenia Pani Dyrektor w 2022 r. było związane z problemem tych wolontariuszy? Nie, problemem jest Pani Dyrektor i sposób w jaki traktuje ludzi, co przekłada się na zwierzęta – zaznaczają.
Podsumowują, że zdecydowali się na oficjalne opublikowanie oświadczenia, ponieważ dotychczasowe starania o poprawę w płockim schronisku nie przyniosły efektów.
– Nie chcemy już dłużej milczeć w przestrzeni publicznej! Reagujemy już od miesięcy i jest to fakt, jednak staraliśmy się robić wszystko drogą oficjalną. Porozumienie zabraniało nam wypowiadać się o tym co złego dzieje się w schronisku, ale dziś już mamy dość i chcemy mówić głośno o tym co dzieje się za jego bramami! – piszą wolontariusze.
Schronisko, garaże i sytuacja stowarzyszenia. Są zapowiedzi interwencji
Odpowiedź schroniska: „Psy mają zapewnione odpowiednie warunki”
W reakcji na narastającą krytykę Schronisko dla Zwierząt w Płocku opublikowało szczegółowy wpis, dotyczący warunków bytowych psów zimą. Jak czytamy, budy w schronisku mają konstrukcję warstwową, z izolacją, ocieplonym dachem i podłogą.
– Ocieplone są nie tylko ściany, ale również podłoga i dach budy. W środku wykładana jest słoma, która jest najlepszym izolatorem – podkreśla schronisko.
Placówka informuje, że dysponuje 165 budami, z czego 25 zostało dodatkowo docieplonych pianką PUR, a 32 boksy i pomieszczenia są ogrzewane. Odniesiono się również do kwestii ubranek dla psów.
– Nasze psy są ubierane w kurtki i swetry – są to psy, które tolerują ubrania na sobie – czytamy, z zaznaczeniem, że zwierzęta źle znoszące mróz są przenoszone do ogrzewanych pomieszczeń lub domów tymczasowych.
Schronisko zaznacza, że koce nie są stosowane dla ogrzewania psów.
– Służą głównie tym psom, które częściej leżą na budach niż w ich środku, oraz tym, które po prostu lubią mieć w boksie koce. Te koce są wymieniane regularnie, bo tak, wiemy doskonale, że koce nabierają wilgoci i przez to dają więcej chłodu niż ciepła. Najlepszym izolatorem jest w tym przypadku słoma, która również jest wymieniana – zapewnia schronisko.
Dodaje także, iż budy nie stoją na wolnej przestrzeni, bez żadnej ochrony, lecz są w kojcach, które je ochraniają przed silnym wiatrem, śniegiem czy mrozem.





Spór bez finału
Konflikt w płockim schronisku, opisywany w ostatnich tygodniach w kolejnych publikacjach, pokazuje głęboki kryzys zaufania pomiędzy wolontariuszami a dyrekcją placówki. Mimo zapowiedzi dialogu i mediacji, obie strony prezentują skrajnie odmienne obrazy funkcjonowania schroniska.
Na razie nie ma informacji o rozstrzygnięciach, które mogłyby definitywnie zakończyć spór. Pewne jest jedno – sytuacja w schronisku pozostaje pod lupą opinii publicznej, a dalsze działania władz miasta i operatora placówki będą uważnie obserwowane.


![Bieg Tropem Wilczym w Osadzie Młynarza. Patriotyzm, sport i żurek [PODCAST]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/02/adrenaline-120x86.jpeg)












![Bieg Tropem Wilczym w Osadzie Młynarza. Patriotyzm, sport i żurek [PODCAST]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/02/adrenaline-360x180.jpeg)
![Charytatywny koncert doskonałych brzmień [WSTĘP WOLNY]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/02/puzon-360x180.jpg)






![Studniówka „Bergerowej” pełna elegancji [FILM, FOTO]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/01/studniowka_bergerowa_2026-57-360x180.jpg)




![Fakty na tapecie – Młodzież w mediach! [FILM, FOTO]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2025/12/FaktyNaTapecie-68-360x180.jpg)













![Prezentacja Wisły Płock [FILM, ZDJĘCIA]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/01/Prezentacja-Wisly-Plock-Mazovia-styczen-2026-6-360x180.jpg)





![Jak mija zima na drogach i czy grozi nam powódź? [PODCAST]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/02/starosta-360x180.jpeg)








