Końca śmieci nie widać. Co z wywozem odpadów z ogródków działkowych?

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

Nie tak dawno płoccy właściciele ogródków działkowych martwili się o swoje altany – groziła im rozbiórka. Teraz walczą o koszty, które ponoszą w związku z wywozem śmieci z ich działek. Od 1 lipca w życie weszła Uchwała Rady Miasta z 27 stycznia 2015 roku, która tę opłatę znacznie podnosi. Z dotychczasowych 80 zł na 119 zł, za pojemnik 1100 litrów odpadów niesegregowanych.

Wczesnym popołudniem 13 sierpnia, w Rodzinnych Ogródkach Działkowych im. Tadeusza Kościuszki spotkali się prezesi płockich ogrodów działkowych z prezydentem Płocka Andrzejem Nowakowskim oraz radnymi miasta – Wiolettą Kulpą, Tomaszem Kominkiem i Andrzejem Aleksandrowiczem, aby przedyskutować jak najlepsze rozwiązanie problemu.

Prawie wszyscy działkowcy nie zgadzają się z podwyżką oraz sposobem wywozu śmieci z okręgu poszczególnych ogrodów działkowych.

– Uchwała, określająca sposób wywozu odpadów komunalnych oraz stawki za wspomniane usługi, są dla nas nie do przyjęcia i nie do zaakceptowania – pisali prezesowie w piśmie do radnych rady miasta z 17 lipca 2015 roku.

Wczoraj o tym dyskutowali, dość burzliwie, z prezydentem przedstawiciele poszczególnych ROD, znajdujących się na terenie miasta Płocka. Jak mantrę wszyscy powtarzali, że jest to zdecydowanie za drogo, gdyż działkowcy to głównie emeryci i renciści, a także ludzie biedni i ubodzy, których nie stać na drogie wczasy. Zarzucano płockim radnym, że tą podwyżką uderzyli w najbiedniejszą grupę społeczną.

– Czujemy się podwójnie ukarani – twierdził jeden z prezesów ogródków. – Bo jestem w domu i płacę za wywóz śmieci, tu też płacę, czyli dwa razy płacimy za śmieci – w domach i na działce. Urząd miasta nas ukarał, przegłosowując taką uchwałę – tłumaczył jeden z działkowców.

Co na te zarzuty prezydent Nowakowski?

– Ogrody działkowe są ważne. Staraliśmy się, aby śmieci i ich wywóz nie był aż tak drogi. Takie same stawki obowiązują za gospodarowanie odpadami komunalnymi dla nieruchomości, na których nie zamieszkują mieszkańcy, a powstają odpady komunalne. Tak samo płacą właściciele firm, a także PKN Orlen – uzasadniał.

Oczywiście było pewne, że po tym stwierdzeniu podniesie się wrzawa wśród prezesów, bo trudno porównać firmę, która zarabia i produkuje, z ogrodami działkowymi. Dodajmy, że omawiana podwyżka nie dotyczy cmentarzy, co też skrupulatnie zauważyli działkowcy. Wciąż padało pytanie do prezydenta: Co pan proponuje w takiej sytuacji?

– Myślę, że w tej sytuacji ryczałt byłby rozwiązaniem problemu, który dla państwa nie byłby dużym obciążeniem finansowym – podsunął pomysł prezydent Nowakowski. – Ale ryczałt obciążałby nas całym rokiem, a wiadomo, że latem tych śmieci produkuje się więcej, zimą praktycznie w ogóle – padło z sali stwierdzenie.

Zatem złotego środka nie ma, ale na kompromisy chcą iść obydwie strony, zarówno działkowcy, jak i urząd miasta. Ustalono zatem, że działkowcy napiszą w tej sprawie jeszcze jedno pismo do płockich rajców. Odbędzie się wówczas kolejne spotkanie z prezydentem, a na najbliższej radzie miasta problem śmieci będzie omawiany szerzej.

Podziel się:

Zostaw Komentarz

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji